Jaroszowiec

Modernizacja przejazdu kolejowego w Jaroszowcu utrudnia przemieszczanie się pomiędzy sąsiednimi miejscowościami. Część kierowców ignoruje znaki zakazujące wjazdu na jego teren, stwarzając tym samym ryzyko wypadku. Jak długo potrwają prace remontowe?

Niedawno z naszą redakcją skontaktował się mieszkaniec, który postanowił zwrócić naszą uwagę na prace remontowe prowadzone na przejeździe kolejowym w Jaroszowcu. Przejazd ten jest obecnie zamknięty dla ruchu samochodowego, co dość mocno utrudnia komunikację pomiędzy sołectwami leżącymi po obu jego stronach. Ponadto nasz Czytelnik wskazuje, że jego zdaniem jest on nienależycie zabezpieczony. Niektórzy kierowcy, łamiąc przepisy ruchu drogowego, wjeżdżają na jego teren, co stwarza dodatkowe zagrożenie.

Postanowiliśmy poprosić o komentarz w tej sprawie inwestorów i zapytać, jak długo potrwają jeszcze roboty drogowe. W pierwszej kolejności zwróciliśmy się do spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Jak się okazuje, w tym przypadku za remont infrastruktury kolejowej odpowiada inne przedsiębiorstwo. – Nie prowadzimy obecnie prac przy przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Jaroszowiec. Działania toczą się na linii kolejowej 65, która zarządzana jest przez PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa spółka z o.o. – informuje Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK.

Skontaktowaliśmy się więc z przedstawicielami spółki PKP LHS. Jak udało nam się ustalić, firma prowadzi obecnie akcję modernizacji wybranych przejazdów kolejowo-drogowych na linii szerokotorowej. Mają one zostać wyposażone w nowoczesną sygnalizację przejazdową. Obecnie w ramach remontu prowadzona jest wymiana zanieczyszczonej podsypki z nawierzchnią oraz asfaltowanie dojazdów do przejazdu po obu stronach.

– Na ulicy Kolejowej w Jaroszowcu Olkuskim funkcjonują obecnie dwa niezależne przejazdy kolejowo-drogowe: jeden na linii szerokotorowej nr 65, której zarządcą jest PKP LHS oraz drugi – na linii normalnotorowej nr 62, której zarządcą jest PKP PLK. Przejazd jest obecnie zamknięty dla ruchu pojazdów kołowych. Mieszkańcy mają do dyspozycji alternatywne przejazdy kolejowo-drogowe w Rabsztynie i Zarzeczu. W tym tygodniu planowane jest  zakończenie remontu. Następnie czeka nas kolejny etap prac polegający na automatyzacji sygnalizacji – informuje Agnieszka Hałasa, dyrektor Wydział Komunikacji i Promocji PKP LHS sp. z o.o.

Rzeczniczka spółki odniosła się również do poruszanej przez nas kwestii bezpieczeństwa. – Do obowiązków wykonawcy należy wykonanie projektu organizacji ruchu na przejeździe na czas remontu z uzgodnieniami i zgodą od zarządcy drogi. Znajdujący się w tym miejscu znak B 1 informuje uczestników ruchu, że za znakiem obowiązuje zakaz ruchu wszelkich pojazdów – mówi Agnieszka Hałasa. Dodaje przy tym, że aż 98 procent wypadków na przejazdach w Polsce wynika z nieostrożności kierowców. Najczęstszy błąd i wykroczenie to lekceważenie znaku „Stop”. Zdarzają się również przypadki wjazdu na tory przy zamykających się rogatkach lub próby ich ominięcia. – Będziemy wdzięczni za przypomnienie mieszkańcom i kierowcom, że to oni odpowiadają za bezpieczeństwo swoje i ruchu kolejowego. Droga hamowania pociągu może wynieść nawet do 1000 metrów. W sytuacji, kiedy na przejeździe w sposób nieuprawniony znajdzie się samochód, maszynista nie ma żadnej możliwości manewru – podkreśla nasza rozmówczyni.

A jakie jest zdanie naszych Czytelników na ten temat? – Zapraszamy do dyskusji!

1
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
1 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
1 Autorzy komentarzy
kolo Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kolo
Udzielający się czytelnik
kolo

Oooo, powinniście sie uczyć od rzeczniczki – to jest wyjaśnienie w szerokim spektrum, anie jak w innych artykułach a.n.q.a. pisze jedno zdanie. Poza tym – TAK, powinniście zrobić szeroko zakrojoną akcję informacyjną o bezpieczeństwie – przejazdy kolejowe, warunkowa strzałka, znak B20, światła dzienne.. Tylko nie z pomocą rzecznik olkuskiej KPP, bo plecie bzdury..