Spójnia Osiek – Świt Krzeszowice 1-1 (1-0)
Pogoda tej wiosny wyjątkowo nie sprzyja plenerowym imprezom. Z tego powodu w 24. kolejce piątej ligi wadowickiej rozegrano tylko dwa spotkania: Spójni ze Świtem i Niwy Nowej Wsi z Przeciszovią. Na szczęście o właściwy stan murawy w Osieku zadbał gospodarz obiektu Wiktor Kluczewski, bez którego ogromnych starań mecz nie byłby możliwy do rozegrania.

Po wzajemnym badaniu sił w pierwszych minutach spotkania do akcji wkroczył król strzelców piątej ligi, Daniel Tukaj. Futbolówka po jego strzale z narożnika pola karnego wpadła do siatki, czego najwyraźniej nie spodziewał się Bury, bo po drodze otarła się o nogi jednego z obrońców Świtu. Po tej bramce żadna ze stron przez kolejnych kilkanaście minut nie potrafiła wypracować okazji do zmiany wyniku. W 24. minucie obok słupka trafił Ziarno, a chwilę później nad poprzeczkę przymierzył Porębski. Marcin Mróz również nie wykorzystał swojej szansy, za lekko uderzona piłka wpadła wprost w ręce bramkarza Krzeszowic.
Po zmianie stron bardzo blisko podwyższenia wyniku był Michał Mróz, po uderzeniu którego piłka poszybowała nad poprzeczką. Okazji nie zmarnowali za to goście w 50. minucie – Gawęcki odebrał podanie Krzyściaka i strzałem w długi róg wyrównał wynik. W tej części spotkania gra była zdecydowanie bardziej zacięta.  Gospodarze robili, co mogli, aby wyjść na prowadzenie. Najbliżej szansy na drugą bramkę byli: Gawełczyk, pudłujący po rogu Ziarny, oraz Kołodziejczyk, który z wolnego przymierzył na poprzeczkę. Najlepszą okazję miał pod koniec meczu Porębski, główkując po dograniu T. Czarnoty. Bramkarz Świtu wykazał się jednak refleksem.
– Popełniliśmy jeden błąd i straciliśmy dwa punkty. Szkolny błąd, a rywal to wykorzystał. Tak nie powinno się tracić bramki. Oddaliśmy mało strzałów na bramkę, zwłaszcza w drugiej połowie. W naszych szeregach zabrakło pauzujących za kartki Kasprzyka i Kordaszewskiego, a to spore osłabienie. Nie mamy szczęścia do Krzeszowic, dotąd w czterech spotkaniach jeszcze nie udało nam się z nimi wygrać – skomentował trener Spójni Krzysztof Duch.
Teraz Spójnię czeka wyjazdowe spotkanie ze Skawinką Skawina.
1-0 Daniel Tukaj 9′, 1-1 Paweł Gawęcki 50′.
Żółte kartki: Bieda – Mirek, Gawęcki, Woźniak, Ali, Bury. Sędziował: Lucjan Wesołowski (Oświęcim)
Spójnia: Pietrzyk – K. Glanowski, Gawełczyk, D. Glanowski – Kołodziejczyk, Michał Mróz – Porębski, Ziarno, Bieda (54′ Czarnota) – Tukaj, Marcin Mróz (63′ Szewczyk).
Świt: Bury – Derejko, Woźniak, Ali, Krzyściak – Mirek (46′ Deryniowski), Mikrut (46′ Pindiur), Ficek, Marszałek – Gawęcki, Dąbek.

{joomplu:7083}{joomplu:7084}{joomplu:7085}{joomplu:7086}

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o