woda

Zbliżające się wielkimi krokami lato to czas, kiedy pijemy więcej wody. Większość z naszych Czytelników niejednokrotnie zastanawiała się, czy jest sens kupować wodę w butelkach, czy może lepiej pić tę z  kranu? Z pytaniami i wątpliwościami zwróciliśmy się do olkuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które dostarcza wodę do naszych domów. Wybór naturalnie zostawiamy konsumentom, natomiast pewne jest, że picie olkuskiej kranówki, chociaż nienależącej do najtańszych, jest wielokrotnie tańsze niż spożywanie tej z butelek, a co nie mniej ważne – dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych minerałów. Najważniejsze dla konsumentów są informacje, że olkuska woda jest: dobrze zmineralizowana, stabilna pod względem bakteriologicznym i fizykochemicznym, pod stałą kontrolą laboratorium, tańsza niż woda butelkowana i nie trzeba jej dźwigać ze sklepu. Wystarczy odkręcić kran. Pracownicy laboratorium uważają ponadto, że stosowane w wielu domach filtry do wody tak naprawdę bardziej nam szkodzą niż pomagają, bo pozbawiają wodę również tego, co cenne dla zdrowia.

Jeszcze wiele lat temu przestrzegano przed spożywaniem wody prosto z kranu. Jej zapach i zawartość chloru nie zachęcały do picia. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a nasze obawy zostały. Jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie. Kupując wodę w sklepie mało kto sprawdza, co tak naprawdę znajduje się w butelce. Za wodę mineralną uznaję się jedynie taką, która zawiera minimum 1000 mg substancji mineralnych w litrze (najważniejsze to wapń i magnez), a takich wód w sklepie jest niewiele. Koszt 1,5-litrowej butelki wody to średnio 2 zł. Napełnienie takiej butelki wodą z kranu kosztuje niecały 1 grosz.

–  Olkuska woda, wydobywana przez ZGH „Bolesław” i przetwarzana przez nasze Przedsiębiorstwo, odznacza się wysokimi walorami spożywczymi i zdrowotnymi. Zawiera właściwe proporcje najważniejszych dla zdrowia człowieka pierwiastków. Średnio twarda, o odczynie lekko zasadowym, spełnia wszystkie standardy jakościowe stawiane wodzie pitnej. Jest wiele argumentów przemawiających za tym, iż nasza woda bije na głowę pod każdym względem sklepowe wody butelkowane – przekonuje Iwona Gołąb-Kobylińska, rzeczniczka olkuskich Wodociągów.

Jak wynika z informacji przekazanych przez laboratorium PWiK, olkuska woda jest dobrze zmineralizowana. Zawartość wapnia i magnezu decyduje o twardości wody i powoduje osady, które wytrącają się podczas gotowania. Olkuszanie narzekają na zakamienione czajniki elektryczne i inne urządzenia, ale zjawisko to świadczy właśnie o zmineralizowaniu wody. Ważną wiadomością dla konsumentów jest stabilność pod względem fizykochemicznym i bakteriologicznym. Olkuska woda jest pod stałą, całodobową kontrolą laboratoryjną.

– Woda pitna, jak żaden inny produkt spożywczy, poddawana jest tak surowym normom. W ramach samokontroli podstawowe analizy wody pochodzącej ze Stacji Uzdatniania Wody wykonywane są co trzy godziny, codziennie również wykonywane są badania bakteriologiczne. Co tydzień odbywają się pobory wody ze wszystkich ujęć gmin Olkusz, Klucze i Bukowno oraz wybiórczo z sieci wodociągowej. Nasza woda spełnia wszelkie normy jakościowe wymagane przepisami polskimi i europejskimi dla wody pitnej, które są znacznie bardziej restrykcyjne niż dla wody mineralnej, źródlanej czy stołowej, którą kupujemy w sklepie – tłumaczą olkuskie Wodociągi.  

Dla wielu wciąż wątpliwe jest, czy wodę można pić prosto z kranu, czy może lepiej uprzednio ją przegotować lub przefiltrować w specjalnych filtrach do wody. – Parametry naszej wody pozwalają na korzystanie z niej prosto z kranu, bez konieczności jej przegotowywania. W naszych zasobach posiadamy również wodę źródlaną o bardzo dobrych parametrach. Dostępna jest ona dla mieszkańców Braciejówki, Podlesia Rabsztyńskiego, Zadola Kosmolowskiego, Kosmolowa, Gór Bydlińskich, Cieślina, Bydlina, Kolbarku, Podlesia i Boru Biskupiego – wyjaśnia Iwona Gołąb-Kobylińska.

Pracownicy laboratorium nie mają wątpliwości co do tego, że instalowanie filtrów do wody znacznie pogarsza jej jakość, co potwierdzają badania. – Głównie pogorszeniu ulega skład bakteriologiczny wody. Właściwie wykonana oraz regularnie eksploatowana wewnętrzna instalacja wodociągowa jest wystarczająca do utrzymania właściwego składu wody i dlatego każde działanie ingerujące w jej jakość (filtry i inne) prowadzi do zachwiania odpowiedniego składu wody. Oprócz laboratorium wodociągowego systematyczną kontrolę jakości olkuskiej wody prowadzi niezależnie Powiatowy Inspektor Sanitarny w Olkuszu – dodaje rzeczniczka.

Kupioną w sklepie wodę można porównać z tą olkuską pod względem istotnych parametrów. Podajemy dane, jakie otrzymaliśmy z laboratorium PWiK.

Kationy
wapniowy: 77-97 mg/l
sodowy: 9,96 ml/l
magnezowy: 19-28 mg/l

Aniony
wodorowęglanowy: 60-100 mg/l
siarczanowy: 138-208 mg/l
fluorkowy: 0,02-0,47 mg/l

12
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
12 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
0 Autorzy komentarzy
SzczepanMłodyzyga  1948Oliwiajaro Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ra
Ra

Z tą tylko różnicą, że woda butelkowana nie jest… chlorowana 🙂

wapno ?
wapno ?

To jednak wapno jest moim zdaniem największym problemem naszej wody. Wapienne osady zbyt szybko odkładają się i niszczą nasze urządzenia i szkodzą naszemu zdrowiu !!

podatnik
podatnik

jak taka dobra to urzędasy powinny pić w pracy kranówe a nie wydawać publiczne pieniądze na mineralną.

aaa
aaa

[quote name=”podatnik”]jak taka dobra to urzędasy powinny pić w pracy kranówe a nie wydawać publiczne pieniądze na mineralną.[/quote]
Ja piję i w pracy i w domu.

jan kowalski
jan kowalski

[quote name=”Ra”]Z tą tylko różnicą, że woda butelkowana nie jest… chlorowana :)[/quote]
To nie jest prawda, wody w Olkuszu się nie chloruje. Stosuje się dezynfekcje w celu zniszczenia bakterii i wirusów znajdujących się w wodzie poprzez działanie promieni UV. Można ją śmiało pić z kranu. pozdr 🙂

4qsnn
4qsnn

Pośród minerałów z terenu kopalni oprócz wapieni jest jeszcze cynk i ołów. Ołów nie sądzę aby był zdrowy dla organizmu żywego. UV może co najwyżej uśmiercić bakterie, więc spożywamy ich zwłoki. 😡

Ra
Ra

Oczywiście, że chlorują. Mniej niż przedsiębiorstwa nie stosujące lamp UV, ale jednak chlorują :]

jaro
jaro

a czemu nikt nie powie o stanie rur którymi da woda jest dostarczana do mieszkań ?! W domostwach niech sprawdzają stan wody a nie u siebie.Przecież rurociągi są stare i skorodowane,czy to nie wpływa na jakość wody w domu ?!

Oliwia
Oliwia

😮 😛 😆 ja wole Kranówle 8)

zyga  1948
zyga 1948

Chwalić powinna niezależna instytucja a nie wodociągi (każda pliszka swój ogonek chwali) ja co 2,3 lata wymieniam nagrzewnicę w ,,junkersie”-kamień ,niestety nerek nie potrafię wymienić a raczej oczyścić ze złogów kamienia.Cena wody i odprow.ścieków….?

Młody
Młody

A ja uważam że zarządowi wodociągów chodzi tutaj o to aby pokazać „durnym” klientom jak tania jest ta ich prawie najdroższa w Polsce woda i przygotować ich do nowych podwyżek …

Szczepan
Szczepan

Trzeba być odważnym aby napić się często pomarańczowej wody z kranu. I skoro tak często sprawdzają tą wodę to skąd te bakterie coli w naszych rurociagach?