Zdania jak zawsze są podzielone. Jedni twierdzą, że przy intensywnych opadach śniegu, jakie miały miejsce na początku tygodnia, nie da się lepiej zadbać o drogi. Inni narzekają, że władze miasta i powiatu nienależycie dbają o odśnieżanie. Tradycyjnie największy „zaśnieżony” problem stanowią chodniki, parkingi i osiedlowe uliczki. Od środy nie pada, więc sytuacja uległa znacznej poprawie.

Odśnieżaniem ponad 90 km gminnych dróg zajmuje się konsorcjum firm Alba MPO Sp. z o. o. i Alba MPGK Sp. z o. o. W olkuskim magistracie zapewniają, że kontrolują działania Alby. Miasto płaci firmie tylko za wykonaną pracę, a nie jak wcześniej ryczałtowo. Kwota zabezpieczona w budżecie na zimową akcję 2010/11 to 1 mln 660 tys. złotych. Za drogi powiatowe odpowiada Zarząd Drogowy w Olkuszu. – Dysponujemy wlasnym sprzętem typu pługi i piaskarki. Do tego wynajmujemy koparki i koparko – ładowarki. Stawka za odśnieżenie jednego kilometra waha się od 4 do 4,5 złotego, w zależności od drogi – mówi dyrektor zarzadu Marek Karcz. Jak zaznacza szefostwo Zarządu Drogowego, łatwiej zimą utrzymuje się drogi w Olkuszu, Kluczach, Bukownie i Bolesławiu niż w Wolbriomiu i Trzyciążu, gdzie z reguły jest najwięcej opadów i zamieci.

Ulice – na ogół jazda jak po grudzie
Główne ulice Olkusza wyglądają najlepiej. Kierowcy skarżą się jedynie na błoto pośniegowe, które nie zawsze jest zbierane przez pługi. Gorzej sytuacja wygląda na mniejszych uliczkach i osiedlowych drogach. Fatalnie jeździ się na przykład po Krakowskim Przedmieściu. Zwały śniegu po obu stronach jezdni utrudniają bezpieczna jazdę, nie mówiąc o możliwości zaparkowania. – Po mieście poruszać można się w miarę płynnie, ale zaparkowanie graniczy już z cudem. Miejsca postojowe są albo zajęte, albo tak zawalone śniegiem, że nie ma szans na nie wjechać – skarży się jeden z kierowców. Problem jest też z ulicami Rabsztyńską czy Dwudziestu Straconych, gdzie jadące pod górę ciężarówki zatrzymują ruch, stwarzając zagrożenie dla innych kierowców.

Parkingi w fatalnym stanie
Nie najlepiej odśnieżane są parkingi. Największy problem jest na tych osiedlowych, gdzie często śnieg z uliczek podczas odśnieżania trafia właśnie na zaparkowane auta. Wielu kierowców zaczyna dzień z łopatą w ręce. – Gdzie tu logika? Przecież można wykorzystać moment, gdy w ciągu dnia parkingi są puste i najpierw stąd usunąć śnieg, a dopiero potem z ulicy. Najlepiej po prostu wywiesić wcześniej stosowne ogłoszenia, aby kierowcy odjechali z parkingów zaplanowanych do odśnieżania. W efekcie i tak sami sobie odśnieżamy – mówi jeden z mieszkańców Osiedla Młodych. Pomiędzy parkingami a ulicami szybko tworzą się pryzmy śniegu, nieprzejezdne dla większości aut. W jednej z nich na ul. Krasińskiego zakopał się ostatnio wóz dostawczy, blokując przejazd wyjeżdżającym na pętlę autobusową.

Większość ulic na osiedlach Pakuska i Młodych należy do miasta. Tylko niektóre ciągi pieszo – jezdne są pod kontrolą Olkuskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Przede wszystkim odśnieżamy chodniki i fragmentarycznie ulice. Do tych prac wynajmujemy sprzęt. Walka z zimą to także usuwanie sopli i odśnieżanie dachów, co w miarę możliwości staramy się robić na bieżąco – mówi prezes OSM Mirosław Otwinowski. Na Słowikach zimowe prace wykonują własnym sumptem. – Mamy swój sprzęt i własnymi siłami walczymy ze śniegiem. Jedynie do poważniejszych prac wynajmujemy koparkę. Uważam, że osiedle jest dobrze odśnieżone. Na razie nie ma tragedii z ilością śniegu, więc nie ma potrzeby go wywozić – twierdzi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa” Marian Seweryn. Na pewno słowa uznania należą się paniom sprzątającym olkuskie bloki. Od świtu odśnieżają wejścia do klatek schodowych i alejki, by mieszańcy jak najmniej odczuwali skutki obfitych opadów.

O chodniki i dachy dbamy sami
Właściciele prywatnych domów o chodniki przed swoimi posesjami muszą zadbać we własnym z zakresie. Za niedopełnienie obowiązku odśnieżania grozi mandat od 20 do 500 złotych. – Rozumiem, że jest taki obowiązek i chodnik odśnieżam codziennie. Ale jeśli jest ślisko muszę też go posypać. Ale dlaczego mam sam kupować piasek czy sól? Kiedyś na ulicach stały żółte pojemniki z piaskiem i każdy mógł sypać sobie sam, w miarę potrzeb. Czy nie można by wrócić do tego pomysłu? – z takim pytaniem zadzwonił do nas jeden z olkuszan.

Zapytaliśmy o to w olkuskim magistracie. – Przepisy nie precyzują metod i środków użytych do wykonania tego obowiązku, nakazują jedynie osiągnięcie skutku, który należy rozumieć, jako czyste i bezpieczne dla użytkowników chodniki. W obowiązującym stanie prawnym samorządy nie mogą finansować zakupu piasku czy soli dla właścicieli prywatnych nieruchomości, choć przyznać należy, że już sam obowiązek oczyszczania publicznie dostępnych chodników wciąż budzi kontrowersje. Wątpliwość co do zapewnienia piasku właścicielom nieruchomości może brać się z faktu, że w sezonie zimowym dość powszechnie wystawiane są pojemniki z piaskiem w rejonach ciągów komunikacyjnych utrzymywanych przez gminy. Ma to na celu ułatwienie pracy służbom realizującym zimowe utrzymanie chodników na zlecenie samorządów – wyjaśnia rzecznik prasowy urzędu Jarosław Medyński.

Dowiedzieliśmy się także, że regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie doprecyzowuje ustawowy obowiązek. Zgodnie z nim należy usuwać błoto, śnieg i lód niezwłocznie po ich wystąpieniu, natomiast inne zanieczyszczenia systematycznie w miarę występujących potrzeb. To samo dotyczy sopli. Pojemniki z piaskiem czy solą nie pojawią sie także przy ulicach powiatowych. – Chodniki przy naszych drogach, jeśli nie leżą przy prywatnych posesjach, są przez nas odśnieżane i posypywane. Nigdy nie wystawialiśmy pojemników z piaskiem do dyspozycji mieszkańców – mówi dyrektor Marek Karcz. Tymczasem w Wolbromiu minionej zimy na ulicach pojawiły się pojemniki z piaskiem i solą. Tam władze miasta nie widziały problemu w takiej formie pomocy mieszkańcom.

We własnym zakresie odsnieżamy też dachy. Pracownicy Powiatowego Nadzoru Inspektoratu Budowlanego będą przeprowadzać wybiórcze kontrole poszczególnych budynków. – Wystąpiliśmy do właścicieli i zarządców obiektów budowlanych z prośbą o przekazanie informacji o aktualnym stanie budynków i podjętych lub planowanych w tym zakresie działaniach. Poprzez kontrole sprawdzimy podane nam informacje – wyjaśnia powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Grzegorz Swędzioł. Zaniedbanie zimowego obowiązku poza grzywną grozi również wyłączeniem obiektu z użytkowania. Wobec właścicieli i administratorów moze zostać również wszczęte postępowanie karne.

Sytuacje ekstremalne – drogi odśnieżają sami
W najgorszej sytuacji są mieszkańcy odległych dzielnic Olkusza. Przykładem może być Podgrabie, gdzie mieszkańcy nowo wybudowanego osiedla domów jednorodzinnych pług widzą na ogół wtedy, gdy sami go zamówią. Przy sporych opadach śniegu dojazd do niektórych domów jest wręcz niemożliwy. Ostatnio uliczki w tamtym rejonie zostały odśnieżone, ale tylko dlatego, że mieszkańcy stracili cierpliwość i na własny koszt zamówili niezbędne usługi.  

Wywożenie śniegu to szczyt marzeń?
Nad takim rozwiązaniem zastanawia się szefostwo Olkuskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Przy intensywnych opadach nie będzie innego wyjścia, bo nie ma gdzie tego śniegu spychać – twierdzą w OSM. Na razie nie ma mowy, by na takie rozwiązanie zdecydowały się miejskie władze. – Dopóki jest to możliwe, warto unikać wywożenia śniegu ze względu na fakt, iż jest to najdroższa ze wszystkich usług związanych z zimowym utrzymaniem dróg. Były już zimy z większymi opadami śniegu niż obecnie i obyło się bez poważnych konsekwencji. Ponadto unikamy bardzo poważnych kosztów, bo te środki można przeznaczyć na inne, trwalsze cele – dodaje Jarosław Medyński.
Na wywożenie śniegu z najbardziej newralgicznych miejsc w mieście zdecydowały się władze Wolbromia. Porozumiano się również w tej sprawie z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Krakowie, którego dyrekcja zobowiązała się do usunięcia śniegu z chodników przy ul. Żwirki i Wigury od Rynku do dworca PKS, ul. Miechowskiej od Piłsudskiego do skrzyżowania z Wiejską oraz ul. Żurawia. Czyli jak się chce, to się da.

Problemy związane z odśnieżaniem dróg, chodników czy parkingów można zgłaszać całodobowo pod numerami telefonów Akcji „Zima”:

Drogi gminne – dyspozytor Alby 32/646 50 19, 606 423 262

Drogi powiatowe – 32/ 643-02-40, 643-02-65, 643-18-78, 643-09-92

Drogi wojewódzkie – 12/ 637-90-00, tel. dyżurny ZUD 12/ 637-94-78

Drogi krajowe – Punkt Informacji Drogowej 600 800 610, 12/412 16 44.

8
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
8 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
0 Autorzy komentarzy
Marck5chetnyStarykomandor2OdPandy-KuzynkiWandy Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marck5
Marck5

Przesadą jest mowa o ogromnych kosztach wywożenia śniegu. Ładowarka i dwie wywrotki załatwiły by problem na głównych ulicach miasta w kilka dni. Śniegu nie ma już gdzie zgarniać a ulice są coraz węższe i dalej pada a władze chowają głowę w „Śnieg” 🙂

chetny
chetny

narzekają że Olkusz bezrobociem stoi. A wystarczyłoby trochę organizacji i funduszu na prace interwencyjne aby chodniki były czyste a ludzie zarobili troche drosza.

Stary
Stary

Ulice ulicami ale kto odpowiada za zwały śniegu na przejściach dla pieszych o chodnikach to szkoda gadać .Właściciel posesji zapłaci mandat a chodnik dalej zasypany-a co z chodnikami gdzie nie ma właścicieli.Oj przydałoby się dawne MPO odpowiedzialne za czystość w mieście. :-*

komandor2
komandor2

Na oś Młodych, na pętli jest ciężko się poruszać, ale jest lepiej niż podczas ubiegłych lat. W tym roku po raz pierwszy oprócz Traktorka widziałem mechaniczną odśnieżarkę na chodniku oraz Qada z doczepionym pługiem do śniegu. Ja sam maszerując do sklepu nocnego wkładam wojskowe gumiaki filcowe, a ze śniegiem na parkingu walczę z łopatą.
Dziś Na Skarpie Traktor zrobił taką robotę że myślałem że śnię……., dwa auta mogą się minąć dostawcze. niestety tylko na Armii Krajowej 14 jeszcze trzeba poczekać. Jutro zadzwonię by na samej pętli przejechali obok TBS-u.
Widać ogromną poprawę Służb, Spółdzielni ale trzeba jeszcze trochę powalczyc:)Mimo wszystko na plus

OdPandy-KuzynkiWandy
OdPandy-KuzynkiWandy

„Były już zimy z większymi opadami śniegu niż obecnie i obyło się bez poważnych konsekwencji. ” – rzecznik z umigu

No pewno. W 80` to tak nas zasypało, że nawet koń ogłosił strajk i trzeba było dymać na nogach do miasta. Jak zawsze relaxy spisały się na medal. Widzę, że od tamtego czasu za wiele się nie zmieniło. Jak rzecznik mówi, że wywózki nie będzie, to ja lecę tych relaxów szukać, bo mam jutro sprawę w urzędzie, to musze z chałupy wyjść.

zuzia
zuzia

Jest to droga powiatowa, więc powiat tudziez Zarzad Dróg Drogowych pana Karcza 🙂 Pozdrawiam

zima
zima

A kto ma odśnieżać chodnik przy ul. 1000 lecia np. od szpitala do Osieckiej.

Anka
Anka

Brawo Wolbrom!