Szkoda, że tak długo trzeba było czekać, bo efekty są widoczne niemal od razu! – komentują mieszkańcy gminy Trzyciąż spełnienie obietnicy przez zarządcę drogi wojewódzkiej z Wolbromia do Krakowa. Przypomnijmy: na wniosek lokalnych samorządowców, wspartych przez Policję, ZDW w Krakowie uszorstkowił trzy najbardziej wypadkowe odcinki DW 794 na terenie tej gminy.

Śliska i nie do końca dobrze wyprofilowana droga w lesie w Podchybiu, na zakręcie przy Zakładach Kablowych Bitner w Trzyciążu oraz na zakręcie w Zadrożu, a także nadmierna prędkość przez całe lata były przyczyną wypadków i kolizji dla wielu nieostrożnych kierowców, którzy częściej niż w innych miejscach lądowali tu w przydrożnych rowach. W ramach prewencji w lipcu tego roku, na wniosek władz gminy Trzyciąż, zostały wymienione tablice prowadzące typu U-3e zwykłe na tablice z żółto-zieloną obwódką fluorescencyjną III-generacji w celu poprawienia widoczności newralgicznych łuków drogi. Niestety, nie zmieniło to sytuacji zasadniczo. Jest szansa, że sytuacja istotnie się poprawi teraz, kiedy ZDW w Krakowie dotrzymał obietnicy i wykonał prace, polegające na zwiększeniu przyczepności nawierzchni jezdni w tych trzech niebezpiecznych miejscach.

W pierwszej kolejności, ok. miesiąc temu zostały uszorstkowione odcinki jezdni w Podchybiu i Zadrożu, co kierowcy od razu ocenili bardzo dobrze. Obecnie wykonywana jest też nowa nakładka w innej, droższej technologii na trzecim – bodaj najniebezpieczniejszym odcinku – w Trzyciążu, na wysokości Zakładów Kablowych Bitner.

– Bardzo cieszymy się z realizacji tych zadań, o które postulowaliśmy od dawna i mamy nadzieję, że przełoży się to na znaczny wzrost bezpieczeństwa na drodze wojewódzkiej, co już zaczynamy obserwować – mówi radna Urszula Konstanty, która szczególnie zabiegała o interwencję drogowców, podkreślając jednak, że nawet najbardziej zadbana droga nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowców.

Znaczący spadek liczby wypadków na zmodernizowanych odcinkach DW 794 potwierdza naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP Olkusz kom. Dominik Szot, który przypomina, że podobna sytuacja miała miejsce również wcześniej, w przypadku zmiany nawierzchni w równie niebezpiecznym miejscu – na łuku drogi wojewódzkiej za Czarnym Lasem przed Dłużcem w gminie Wolbrom.  Tam również dochodziło do wielu niebezpiecznych zdarzeń drogowych, a dostosowanie nawierzchni do bardziej wymagających warunków ograniczyło je w istotny sposób.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o