moesowie z pilicy4

Pierwszym przedstawicielem niemieckiego protestanckiego rodu Moesów, którzy od połowy XIX wieku rozwijali na terenach Pilicy i Wierbki przemysł, to Krystyn August Moes (1810-1872). Krystyn Moes wszedł w posiadanie dóbr pilickich w 1850 r., kupując je na licytacji za 150 tys. rubli.

On i jego syn Aleksander pobudowali tam m. in. fabrykę kortu i sukna, młyn parowy, olejarnię, farbiarnię, papiernię i dwie gorzelnie. Dla sprowadzonych do domów fabrycznych na Sławniowie Niemców wyznania ewangelicko-augsburskiego zbudował Krystyn Moes (po 1854 r.) parterowy zbór w Pilicy (z pomieszczeniami dla personelu) przy ul. Krakowskiej i niemiecką szkołę wyznaniową. Moes zobowiązał się wypłacać uczącemu w niej nauczycielowi 75 rubli rocznie, przeznaczył też dla niego 2 morgi ziemi. Od roku 1857 do 1886 obowiązki nauczyciela spełniał Fryderyk Foerster, który uzyskał tę pracę dzięki protekcji konsystorza ewangelicko-augsburskiego w Warszawie. Filiał pilicki administrował od 1855 r. pastor parafii ewangelicko-augsburskiej w Piotrkowie. Tym samym zbór pilicki wchodził w skład diecezji piotrkowskiej. Zaznaczyć trzeba, że Krystyn nie od razu budował nowy zbór. Pierwotnie kolegium kościelne filiału pilickiego prosiło Rząd Guberialny o przekazanie zrujnowanego kościoła w Zarzeczu (dzielnica miasta po wschodniej stronie rzeki Pilicy). Monografista Pilicy, ks. Błażkiewicz nie pisze z jakiego powodu Krystyn Moes zdecydował się jednak na budowę nowego zboru. Można się tylko domyślać, że prawdopodobnie dawny kościół św. Stanisława i Walentego w Zarzeczu był nazbyt zniszczony.

 

moesowie z pilicy3

Moes jako pilicki dziedzic zobowiązał swą administrację do położenia bruku na ulicach miasteczka. Ale z dokumentów i relacji prasowych wynika, że owe brukowanie szło niespiesznie. Równie opieszale trwało budowanie przez niego „wodozbiorni” na rynku (bo ludzie byli zmuszeni do korzystania z dwóch prywatnych studni). Także jeden z dwóch żydowskich domów modlitewnych wybudował dziedzic Krystyn Moes. Władali Moesowie także pilickim pałacem, który zresztą uratowali od kompletnej ruiny. Jednak w 1874 r., czyli w dwa lata po śmierci Krystyna Moesa, jego syn Aleksander sprzedał dobra pilickie wraz z pałacem Leonowi Epsteinowi. Epsteinowie, ród z którego wywodziło się wielu sławnych rabinów, pochodzili z miejscowości Ebstein w Styrii (Austria). To właśnie przemysłowiec Leon Epstein przebudował pilicki pałac i fortyfikacje w stylu romantycznym Po sprzedaniu pilickich włości Moesowie przenieśli się do odległej o osiem kilometrów Wierbki. Po rozbudowaniu tamtejszych zakładów papierniczych wznieśli pokaźny pałac – jedyny na naszych terenach przykład tego typu XIX. wiecznego budownictwa. Pałac, którego budowę ukończono w początkach lat 80. ubiegłego stulecia, wznosił się na wzgórzu tuż obok należących do Aleksandra Moesa zakładów papierniczych. Właściciel miał więc wszystko na oku. Obok pałacu zasadzono liczne drzewa i krzewy, które jeszcze dziś tworzą malowniczy park, pełen pomników przyrody. Właśnie w tym parku w czasie rewolucji 1905 roku bojowiec Polskiej Partii Socjalistycznej dokonał zamachu na życie Aleksandra Moesa. Pochodzący z Pilicy zamachowiec jednak chybił, toteż dziedzic najadł się tylko strachu. W tym czasie w należących do Moesa fabryk papieru w Wierbce i Sławniowie trwał strajk.
Przyznać też należy, że to właśnie Aleksander Moes stanął na drodze pomysłowi, by przez Pilicę przeprowadzono linię kolejową. Władze carskie planowały to trzykrotnie, ale wpływowy fabrykant, obawiając się że mu tania siłą robocza wyjedzie za lepiej płatną pracą, nie dopuścił do ziszczenia tych planów. Bez większej przesady można mu więc zarzucić, że stanął na drodze rozwoju Pilicy, która od tej pory zaczęła się wyludniać. Z drugiej jednak strony Aleksander brał żywy udział w życiu lokalnej społeczności. W latach 90. XIX wieku był tutejszym wójtem, w 1905 r. sfinansował założenie i utrzymywał pierwszą w Pilicy ochronkę dla dzieci przedszkolnych (choć zapominał o tym własnym zobowiązaniu, gdy w jego zakładach trwały strajki) oraz organizował Ochotniczą Straż Pożarną i w latach 1909-28 był jej prezesem. Aleksander Moes stał też na czele założonego w 1915 r. Komitetu Ratunkowego Powiatu Olkuskiego, który m. in. zajmował się aprowizacją w zagrożonej głodem Pilicy. Majątek ziemski Moesów w 1922 r. liczył 244 morgi ziemi. Aleksander Moes zmarł 29 października 1928 r. Jego spadkobiercy zmienili odziedziczone zakłady w Spółkę Akcyjną C. A. Moes Fabryka Tektur i Papieru Pilica. Z winy niefrasobliwości finansowej pełnomocnika spółka padła w 1933 r.
Aleksander Moes miał dwóch synów, starszy z nich, też Aleksander posiadał majątek Sprowę we Włoszczowskiem, do młodszego, Władysława (patrz niżej), należał majątek w Udorzu koło Żarnowca.

moesowie z pilicy2

Moesowie prócz wzniesienia ewangelickiego kościółka w Pilicy (patrz notka) założyli i korzystali z protestanckiego cmentarzyka znajdującego się przy drodze na Złożeniec (między rokiem 1857 a 1870 pochowano tam 132 osoby, wśród nich był m. in. Krystyn Moes), obok był też cmentarz choleryczny. Dziś po drewnianym kościółku nie zostało już śladu, a z ewangelickiego cmentarza ocalało kilka nagrobków i resztki kamienno-ceglanego muru. Wierbczański pałac jeszcze niedawno był w całkiem niezłej kondycji. Przez lata służył jako hotel pracownikom pobliskich „Olkuskich Zakładów Wytwórczych Sprzętu Instalacyjnego w Wierbce”. W czasie stanu wojennego decyzją wojewody katowickiego gen. pil. Aleksandra Paszkowskiego zamieniony został w ośrodek dla młodocianych narkomanów. Zimą 1986 r. w pałacu wybuchł pożar, do dziś nie wiadomo co było jego powodem, czy zaprószenie ognia przez mieszkańców, czy awaria instalacji elektrycznej. Mróz uniemożliwił skuteczną akcję ratunkową i pałac spłonął niemal doszczętnie. Pozostały z niego tylko zewnętrzne mury, które grożą zawaleniem.

Ciekawostka literacko-filmowa. W 1901 r. w Wierbce urodził się Władysław Moes, drugie z sześciorga dzieci wspomnianego Aleksandra Juliusza Moesa (1856 – 1928) i  hrabiny Janiny Miączyńskiej (1869 – 1946). Gdy w 1911 roku Moesowie wraz z dziećmi, w tym z 11-letnim Władziem, pojechali na wywczas do Wenecji chyba nie spodziewali się, czym ten wyjazd może się skończyć. W mieście nad laguną w tym samym czasie gościł wielki niemiecki pisarz, późniejszy laureat Nobla, Thomas Mann. Moesowie poznali się z pisarzem. Jakież było jednak zdumienie rodziny, gdy w następnym roku ukazała się drukiem nowela Manna zatytułowana „Śmierć w Wenecji”. Opowiada ona o wypalonym niemieckim pisarzu, Gustawie von Aschenbach, który w poszukiwaniu piękna i sensu życia wybrał się do Wenecji. I tamże, w Grand Hotelu na Lido, poznaje polską rodzinę, z pięknym chłopcem (pisarz zmienił mu imię z Władzia na Tadzia), który stał się dla starzejącego człowieka personifikacją piękna. Przez wielu opowieść ta została uznana za nieprzyzwoita, zarzucano jej wręcz pedofilski charakter, i chyba podobnie została odebrana przez Moesów, którzy nawet napisali do Manna list pełen słów oburzenia. Co ciekawe, wedle rodzinnej legendy, Władysław Moes  miał okazję „poznać” także polskiego laureata nagrody Nobla, Henryka Sienkiewicza, a ponieważ był wówczas niemowlęciem, dla autora „Krzyżaków” skończyło się to obsikaniem spodni. Władysław Moes walczył – jako ułan – w wojnie 1920 roku. Potem zarządzał odziedziczonym po ojcu majątkiem w Udorzu. We wrześniu 1939 r. trafił do niemieckiej niewoli i spędził w oflagu sześć lat. Ponieważ władze komunistyczne odebrały mu majątek zarabiał na życie jako tłumacz (znając perski – pracował w ambasadzie Iranu). Po latach, już jako starszy człowiek, Władysław Moes obejrzał w kinie film „Śmierć w Wenecji” w reżyserii Luciano Viscontiego (film wszedł do kin w 1971 r.). W filmie Viscontiego Gustawa von Aschenbacha (kompozytora, a nie – jak u Manna – pisarza) zagrał znakomity angielski aktor Dirk Bogarde, a w rolę Tadzia wcielił się szwedzki chłopak, bo choć reżyser był w Polsce, to jednak, niezadowolony z castingu, nie zdecydował się zatrudnić jakiegoś młodego polskiego aktora. Władysław Moes zmarł w 1986 r. i pochowany został na cmentarzu przy dzwonnicy pozostałej po kościele św. Piotra i Pawła w Pilicy.   

moesowie z pilicy

Fot. 1. Pałac w Wierbce w czasach świetności (pocz. XX wieku).
Fot. 2-3. Pałac w Wierbce dziś. Zdj. autor.
Fot. 4. Władysław (Władzio) Moes z kolegami i koleżankami na wakacjach w Wenecji, 1911 rok. Fot. Wikipedia włoska.   

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o