Bolesław
W Bolesławiu coraz wyraźniej słychać głosy niezadowolenia części mieszkańców wobec działań lokalnych władz. Do Rady Gminy wpłynęła petycja, której autorzy domagają się obniżenia wynagrodzenia wójta do ustawowego minimum. Jak przekonują, nie chodzi wyłącznie o wysokość pensji, lecz o szerszy problem związany z utratą zaufania do sposobu zarządzania gminą.
Pismo wpłynęło 29 kwietnia i zostało skierowane do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. W ocenie jego autorów obecne wynagrodzenie wójta, wynoszące około 22 tysięcy złotych miesięcznie, nie znajduje uzasadnienia w realiach gminy i efektach pracy samorządu. Jak argumentują mieszkańcy, postulat obniżki jest konsekwencją narastającej frustracji i poczucia braku skuteczności działań władz. „Niniejsza petycja wynika z utraty zaufania do sposobu wykonywania obowiązków przez Wójta Gminy Bolesław oraz z powtarzających się działań i zaniechań naruszających zasady przejrzystości życia publicznego oraz prawa mieszkańców” – czytamy w dokumencie.
Na liście zarzutów pojawiają się przede wszystkim kwestie związane z transparentnością funkcjonowania urzędu. Mieszkańcy wskazują na opóźnienia w publikowaniu interpelacji i zapytań radnych, a także brak odpowiedzi na składane petycje. Krytycznie oceniane mają być również relacje pomiędzy urzędem a osobami aktywnie angażującymi się w sprawy gminy. W dokumencie zwrócono uwagę na publiczne wypowiedzi sugerujące, że aktywność mieszkańców miałaby utrudniać funkcjonowanie urzędu.
Sporo emocji wzbudza również atmosfera podczas sesji Rady Gminy. Autorzy petycji zarzucają władzom lekceważące podejście wobec mieszkańców i unikanie jednoznacznych odpowiedzi na trudniejsze pytania. W piśmie padają w tej sprawie mocne słowa. „Podczas Sesji Rady Gminy dochodzi do lekceważącego i aroganckiego traktowania mieszkańców, w tym do określania merytorycznych pytań mianem «zaczepnych». Tego rodzaju postawa jest nieakceptowalna w przypadku osoby pełniącej funkcję publiczną i może być postrzegana jako próba uchylenia się od odpowiedzialności za podejmowane decyzje lub zaniechania” – napisano w petycji.
Jednym z najważniejszych problemów, które wracają w dokumencie, pozostają skutki zamknięcia kopalni i zalewania terenów. Zdaniem mieszkańców gmina nie wypracowała dotąd kompleksowego planu działania wobec problemów środowiskowych. Krytyka dotyczy również braku badań jakości wód na terenach zalewowych, mimo pojawiających się obaw dotyczących ich wpływu na środowisko i zdrowie mieszkańców. W petycji poruszono także kwestie finansowe, które – zdaniem jej autorów – budzą coraz większe kontrowersje. Wskazano między innymi na planowaną rezygnację z funduszu sołeckiego na 2027 rok oraz zwiększanie obciążeń podatkowych. W opinii części mieszkańców trudno pogodzić takie decyzje z utrzymywaniem wysokiego wynagrodzenia włodarza gminy, zwłaszcza gdy samorząd mówi o konieczności oszczędzania.
Kolejny ruch w tej sprawie należeć będzie do radnych, w gestii których leży podejmowanie decyzji dotyczących uposażenia wójta.















