W niedzielę i w poniedziałek nasze dwie drużyny Młodziczek złożone z zawodniczek w dwóch rocznikach 2005 i 2006 rywalizowały o punkty w Lidze Małopolskiej z PMOS Chrzanów. Podopieczne Agaty Nowak jak i Moniki Pastwy z obu spotkań wyszły zwycięsko!

W niedzielę na teren rywala pojechały szczypiornistki urodzone w 2005 roku. SPR I do starcia z rywalem podszedł w roli faworyta i nie zawiódł pokładanych w nim oczekiwań. Przyjezdne od samego początku narzuciły przeciwniczkom swój styl gry, imponując szczególnie w grze obronnej. Trudno nie chwalić Młodych Lwic mając na uwadze, że pierwszą bramkę w tym spotkaniu straciły przy wyniku 0:12 w… 17 minucie meczu! Co więcej przed przerwą olkuszanki straciły jeszcze tylko jednego gola, po pierwszej odsłonie prowadząc 17:2. 

– Cały zespół zasłużył na słowa uznania. Dziewczyny nie pozwoliły rywalkom właściwie na nic. Graliśmy ładnie dla oka, realizując przedmeczowe plany i przede wszystkim skutecznie – cieszy się trenerka zespołu 2005 Agata Nowak.

Tak efektownie jak w pierwszej połowie nie było już po zmianie stron. Chrzanowianki podrażnione kiepską postawą przez premierowe 25 minut, po pauzie wróciły na parkiet z ogromną chęcią zmazania plamy na honorze. I trzeba im przyznać, że zrobiły to w niezłym stylu, nie dając się zdemolować olkuszankom. Trenerka Nowak przy wysokim prowadzeniu zaczęła rotować składem, szansę gry w sporym wymiarze czasu dostały nominalne zmienniczki i spotkanie się wyrównało. Nie oznacza to jednak, że gospodynie były bliskie sprawienia niespodzianki, po prostu utrzymywały dystans do SPR-u na poziomie kilkunastu bramek. W końcowym rozrachunku PMOS przegrał z Młodymi Lwicami 15:33.

PMOS Chrzanów – SPR I Olkusz 15:33 (2:17)

PMOS: Maj, Tobiasz – Mazgaj (6), Gałaś (6), Zając (1), Skoczylas (1), Liszka (1), Bacia, Bielawska, Kotela, Rejdych, Turotszy.

SPR: Wadas, Łukasiewicz – Fiołna (7), Basara (5), Sidor (4), Wojtaszewska (4), Sawicka (3), Dubaj (2), Faryńska (2), Kozyra (2), Dyda (1), Marszałek (1) ,Sarota (1), Stanisławska (1), Doległo, Gierlach.

Dzień później, a więc w poniedziałkowe popołudnie ten sam zespół z Chrzanowa przyjechał do Olkusza aby zagrać o punkty z młodszą o rok drużyną SPR-u. Całkiem udana druga połowa rozegrana nieco ponad 24 godziny wcześniej dawała nadzieję ekipie prowadzonej przez Elżbietę Hardzinę na dużo lepszy występ. I jeśli patrzyć jedynie na rezultat, to faktycznie chrzanowianki zaprezentowały się zdecydowanie korzystniej. Nie dało im to jednak upragnionego zwycięstwa, na które czekają od początku sezonu. Olkuszanki natomiast jedyne do tej pory punkty zyskały kosztem właśnie PMOS-u, wygrywając w hali rywala 24:8. Tym razem przewaga podopiecznych Moniki Pastwy nie była już duża, ale nadużyciem byłoby stwierdzenie, że i zwycięstwo gospodyń było szczęśliwe. SPR 2006 wygrał zasłużenie, choć nie tak efektownie jak mógł to zrobić. Zwycięzców się jednak nie sądzi, więc i w tym przypadku tylko przyklaśniemy.

W ataku już nie po raz pierwszy w tym sezonie pierwsze skrzypce grała Zuzanna Pawłowska. Po trzy razy na listę strzelczyń wpisały się ponadto Emilia Bałazy, Alicja Węglarz oraz Patrycja Łabuda. To wystarczyło do wygranej różnicą ośmiu trafień 21:13.

– Nie łatwo nam się grało, bo dzień wcześniej przegrałyśmy wysoko w Krakowie z Kusym 10:33. Lider udzielił nam porządnej lekcji, więc dziewczyny straciły nieco pewności siebie. Na szczęście odbudowaliśmy się mentalnie i zrobiliśmy co do nas należało w tym spotkaniu – zaznacza trenerka Monika Pastwa.

SPR II Olkusz – PMOS Chrzanów 21:13 (10:6)

SPR II: Brodziak, J. Czarnota – Pawłowska (6), Bałazy (3), Węglarz (3), Łabuda (3), Borkiewicz (2), Rasiak (2), Z. Czarnota (1), Wilkońska, Czepułkowska, Jurga, Mocio, Pietraszewska.

PMOS: Maj, Tobiasz – Liszka (4), I. Kotela (4), Gałaś (4), L. Bacia (1), Z. Bacia, Bielawska, Z. Kotela, Rejdych, Mazgaj, Turotszy.

SPR Olkusz 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o