Niewiele brakowało, by przez krewkiego staruszka stracił życie 43-letni mieszkaniec Bukowna. Mężczyźni od lat byli skłóceni. Gdy zabrakło argumentów słownych, 77-letni sąsiad  sięgnął po młotek i zadał młodszemu mężczyźnie kilka ciosów w głowę.
Do sprzeczki pomiędzy sąsiadami doszło na ławce pod jednym z bloków przy ulicy Nowej. W pewnym momencie 77- letni mężczyzna przyniósł z mieszkania młotek i zaatakował nim 43-latka – relacjonuje młodszy aspirant Łukasz Czyż, rzecznik prasowy olkuskiej policji.
O co kłócił się Marian W. ze swoją ofiarą Remigiuszem Z.- nie wiadomo. Z relacji sąsiadki wynika jednak, że ofiara mogła sprowokować krewkiego dziadka. Marianowi W. nie trzeba było wiele, by wpadł w złość. Mieszkający z nim w klatce lokatorzy twierdzą, że bywał niegrzeczny, a nawet agresywny. To typ samotnika, który z nikim nie utrzymuje kontaktów i wszyscy wokół mu przeszkadzają. Być może wadziło mu, że znany w mieście miłośnik trunków procentowych Remigiusz Z. często odsypiał na przyblokowej ławce nadmiar wchłoniętych promili. Tak było i feralnego dnia. Nikt nie widział, jak sprawca zadaje swojej ofierze ciosy, a uderzał ostrą częścią młotka co najmniej pięć razy. Policję wezwała kobieta, która przez okno zauważyła leżącego na ławce mężczyznę z zakrwawioną głową. – Policjanci zastali Mariana W. w domu. Przebierał zakrwawione spodnie i usiłował umyć młotek – mówi nadkomisarz Rafał Kaczmarczyk, komendant Komisariatu Policji w Bukownie.
Remigiusz Z. z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala w Olkuszu, skąd przetransportowano go do jednej z krakowskich lecznic. Zdaniem lekarzy, jego stan jest stabilny i najprawdopodobniej przeżyje makabryczny atak.
Marian W. podczas przesłuchania przyznał się do winy. Powiedział policjantom, że chciał zabić znienawidzonego sąsiada. Prokuratura postawiła mu zarzut kierowania gróźb karalnych i usiłowania zabójstwa. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Jeśli organa ścigania podtrzymają taką kwalifikację czynu, 77-letni napastnik spędzi za kratkami co najmniej 8 lat.
Alicja Renkiewicz

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o