Tydzień bez meczu w ekstraklasie „Strażniczki Srebrnego Grodu” wykorzystały, by sprawdzić grę w różnych ustawieniach i ocenić dyspozycję wszystkich zawodniczek. Podczas sparingu z pierwszoligowym MTS-em Żory to one dyktowały warunki gry, jednak nie uniknęły błędów. Mecz wygrały 21:25, wynik mógł być jednak o kilka punktów wyższy. MTS Żory to bardzo zasłużona drużyna. Grała w ekstraklasie, a obecnie w pierwszej lidze. Jest kopalnią talentów. Jest jednak drużyną pierwszoligową. A więc można było założyć, ze ten mecz olkuszanki wygrają.
– Rzeczywiście. Szlachectwo zobowiązuje – przyznaje Roman Nowosad. – Jednak MTS nie jest słabą drużyną. Szkoda byłoby zresztą czasu na rozgrywanie sparingu z dużo słabszym rywalem – podkreśla.
Olkuszanki grały bez kadrowiczek – Pauli Przytuły i Pauliny Leszczyńskiej, które są na zgrupowaniu. Z powodu choroby nie zagrała też Magda Ziółkowa.

Pierwszą połowę SPR wygrał 7:14. Zespół zupełnie dominował na boisku. Wyraźnie było widać różnicę ligową. W drugiej połowie trener Marek Płatek wpuścił do gry wszystkie zawodniczki rezerwowe. Próbował także różnych ustawień. – Ze sparingu jesteśmy zadowoleni. Dziewczyny zobaczyły, że trzeba walczyć w każdym ustawieniu . Nie można przecież zawsze grać tak samo. Sparing to okazja zobaczenia w grze zawodniczek, które rzadko grają w meczach ligowych – komentuje Roman Nowosad. Jego zdaniem dziewczyny tym razem zaprzepaściły wiele sytuacji do rzucenia bramki. – Gdyby wykorzystały chociaż połowę z nich, wynik byłby wyższy o 5 bramek – dodaje Nowosad.
Najwięcej bramek – 8 – rzuciła dla olkuszanek Ola Giera. Po 3 rzuciły Agnieszka Magolon, Marzena Kompała i Agata Czekaj. Natomiast po 2 mają na swoim koncie Agnieszka Karnia Anna Brachmańska i Monika Strzałko. Ewelina Szczerbińska i Marta Górska rzuciły po jednej bramce.
Sparing, rozegrany w środę, to bezpośrednie przygotowania olkuszanek do poważnego starcia z drużyną z Wrocławia, który rozegrają na wyjeździe 25 października. Trener planuje zorganizować jeszcze jedno spotkanie sparingowe. Z żorzankami nie zagrały bowiem dwie nasze kadrowiczki, które wciąż jeszcze zgrywają się z zespołem. W najbliższym tygodniu wracają one jednak na treningi do Chełmka.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments