W ubiegłym tygodniu odszedł na zawsze Janusz Kałuża, muzyk którego znał każdy w naszym mieście. Najdłużej ze wszystkich obecnych muzyków związany był z olkuską orkiestrą dętą, gdzie wcześniej grał jego ojciec. Swą przygodę z założoną blisko 100 lat temu orkiestrą rozpoczął w 1955 r. Wszyscy znają go również z najdłużej działającego w naszym mieście zespołu Olkuszanie.

W latach ’70 grał w zespole Ilkusy. Oprócz ponad półwiecznego związku z Olkuską Reprezentacyjną Orkiestrą Dętą współpracował również z orkiestrami dętymi z Klucz i Sierszy. Swą muzyczną przygodę zaczął od perkusji, grał również na klarnecie, ale jego ulubionym instrumentem był saksofon tenorowy.
– Poza muzyką miał też inną pasję, posiadał ogromną, skatalogowaną kolekcję polskich filmów. Jednak przede wszystkim Janusz pozostanie w naszej pamięci, jako wesoły, towarzyski, serdeczny przyjaciel – tak kolegę z zespołu Olkuszanie wspomina Andrzej Wąs.

W uroczystości pożegnania Janusza Kałuży licznie wzięli udział jego najbliżsi, przyjaciele, muzycy z zespołów w których grał, Olkuska Reprezentacyjna Orkiestra Dęta oraz delegacja MOK: dyrektor Grażyna Praszelik-Kocjan, kierownik Zdzisława Gardeła oraz muzyk i instruktor Wiesław Baran. Orkiestra Dęta od lat działa pod opieką MOK, a zespół Olkuszanie wraz z Januszem Kałużą wielokrotnie koncertował w Domu Kultury i Centrum Kultury. Niestety nie usłyszymy już jego gry na saksofonie. Wkrótce obchodziłby 68 urodziny.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o