felieton na niedzielę www

W Schwalbach, mieście partnerskim Olkusza, jest ulica Olkuszstraβe. Niemcy podchodzą bardzo poważnie do wszelkich partnerstw i pewnie doszli do wniosku, że nazwanie ulicy nazwą swojego polskiego partnera, szczególnie w obliczu 15. jubileuszu współpracy, będzie miłym gestem, z którego olkuszanie się ucieszą.

 Pojawił się pomysł, że równie miłym gestem będzie nazwanie jednej z olkuskich ulic Schwalbach. Stosowną deklarację w magistracie złożyli więc sympatycy polsko-niemieckiego partnerstwa. Pod pomysłem podpisali się działacze, szkoły i germaniści. „Nasza współpraca z miastem Schwalbach układa się wzorowo. Władze miasta uczyniły gest w naszą stronę nazywając ulicę w swoim mieście nazwą Olkusz i pragniemy, aby jedna z ulic w Olkuszu nosiła nazwę Schwalbach” – napisali działacze. W magistracie pomysł się spodobał i zaproponowano radzie miasta, aby uchwałą pomysł wprowadziła. Pojawił się jednak problem – którą ulicę tak nazwać? – Moim zdaniem powinna to być jedna z głównych ulic w mieście. Niech widzą, że mamy gest – zagrzmiał jeden z radnych. – Jak pan sobie to wyobraża? A Kościuszko? Kazimierz Wielki? Mickiewicz? Nullo? – zdenerwował się drugi. – Idźmy na kompromis i nazwijmy tak jakąś nową ulicę, która jeszcze nazwy nie ma – zaproponował trzeci. – Nie może to być ulica na peryferiach, bo pomyślą, że ich ignorujemy – odezwał się burmistrz. – A tak w ogóle, to ja uważam, że to jest zły pomysł. Bo jest to nazwa trudna i mieszkańcy nie będą umieli jej wymówić – zauważył ktoś z sali. – Co nie będą umieli? Toć nasi mieszkańcy to ludzie światowi i języki znają. Poza tym możemy przecież napisać Szwalbach i problem z głowy – poradził jeden z radnych. Na sesji zawrzało.

Ostatecznie postanowiono poddać propozycję do konsultacji społecznych. – Pomysł jest piękny i godny pochwały, ale jak mam być szczera, może by tak nazwać inną ulicę Schwalbach, a nie naszą. Bo widzicie państwo, u nas na ulicy nikt po niemiecku nie mówi i jakoś tak nie bardzo ta nazwa do nas pasuje – podniosła reprezentantka ulicy, której nazwę postanowiono zmienić. Gremium doszło do wniosku, że Schwalbach nazwie ulicę, która dopiero powstanie, nie będzie na peryferiach, będzie w centrum, a jednocześnie jeszcze nikt przy wskazanej lokalizacji nie mieszka, żeby nie było problemów z wymianą dokumentów. I tu się pojawił problem. Myśleli wszyscy i myśleli. Postanowiono, że zostanie ogłoszony konkurs dla młodzieży szkolnej z powiatu olkuskiego na wskazanie lokalizacji ulicy, która spełnia wszystkie wytyczne magistratu, żeby nazywać się Schwalbach. Nagrodą w konkursie było przecięcie wstęgi otwarcia i wycieczka do miasta partnerskiego na koszt podatnika. Przyszło jedno zgłoszenie. „Szanowni Państwo, zapoznając się z wytycznymi państwa konkursu, pragnę zauważyć, że jest tylko jedna możliwość wskazania lokalizacji dla nazwy ulicy Schwalbach, czyli jest w centrum, nie jest na peryferiach, nikt tam jeszcze nie mieszka, bo jeszcze nie istnieje. Uważam, że realizacja tego pomysłu, czyli zrewanżowania się partnerom za miły gest współpracy, jest równie prawdopodobna, co powstanie samej trasy, którą mam na myśli. Uważam, że ulicą Schwalbach, czyli Schwalbachstraβe, powinna nazywać się podziemna trasa turystyczna, której powstanie zapowiadają władze miasta pod olkuskim rynkiem. Trasę, czy jak tam wolicie, straβe…”

PS

Oprócz tego, że Olkuszstraβe rzeczywiście istnieje, cała reszta jest wyssana z palca. Chociaż brzmi bardzo prawdopodobnie i jakby znajomo…

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
24 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
volksdeutsch amator
volksdeutsch amator
9 lat temu

Ales ty Hugo uparty, pisze do ciebie bez polskich znakow, coby twoje niemieckie korzenie nie odczuly dyskomfortu, ILKENAU jest nazwa nie niemiecka lecz hitlerowska, wymyslona przez nich w celu zatarcia sladow prawdziwej historii miasta, nigdy przed 1941 rokiem zaden Niemiec nie mieszkal w zadnym Ilkenau, bo go po prostu nie bylo! Gdyby w polsce obowiazywalo takie prawo jak w Niemczech, juz bys byl scigany za gloryfikacje faszyzmu.

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Do „volksdeutsch amator”

„Myślenie nie boli i nic nie kosztuje”

Szanowny Panie ma Pan oczywiście rację, że nikt niemiaszków do nas nie zapraszał. Ja natomiast pisałem, co do zasady zmian nazewnictwa a nie słuszności a to drobna różnica nieprawdaż? Są źródła, które podają starodawną nazwę, jako „Ilke. Hilke” a od tego do „Ilkenau” to tylko drobny kroczek. Natomiast czy słuszny to już inna bajka.

„Pierwsze zapisy nazwy miasta kształtują się następująco: Lcuhs (1257), Hilcus (1262), Helcus (1301), Ylcus (1314), Elcus (1409), Olkusch (1462). Jeszcze w XVIII w. miasto nazywane było Ilkuszem. Wskazuje to na pochodzenie jego nazwy od imienia Hilke (inaczej Hilcus, Hildebrand) i udział kolonistów niemieckich w lokacji miasta. Spolonizowana forma Hilkusz przeobraziła się ostatecznie w dzisiejszy Olkusz”

Doktor Wiedzący
Doktor Wiedzący
9 lat temu

[quote name=”volksdeutsch amator”]
Za to wiedza kosztuje: nazwe „Ilkenau” WYMYŚLIŁ niemiecki historyk Walter Kuhn, naówczas nazista i członek specjalnej komisji do spraw niemczenia nazw na ziemiach okupowanych przez III Rzeszę, jest o tym mowa w jego oficjalnym życiorysie, opublikowanym przez Uniwersytet w Tuebingen, poza latami 1941-45, Olkusz się tak nie nazywał, nawet okręt wojenny ufundowany ze składek miejscowych Noiemców i volksdeutschów (w tym rodziny Westenów) nosił nazwę „Olkusch”, bo zebrali pieniadze przed zmianą nazwy miasta (www.marine-archiv.de w forum dyskusyjnym, sam sobie HJugo szukaj, bo to nic nie kosztuje.[/quote]
Nazwa „Ilkenau” powinna zniknąć ze wszystkich źródeł, i jest to w interesie samych Niemców. Olkusz „Ilkenau” tak naprawdę nigdy nie był, bo trudno posługiwać się nazwą miasta wymyśloną przez ówczesne „BYDŁO”. Niemcy nie mieli nic w Olkuszu do szukania.

volksdeutsch amator
volksdeutsch amator
9 lat temu

[quote name=”Hugo Knote”]Część druga

Co jakaś zawierucha w naszej lub z naszą Ojczyzną, to zmieniamy tablice, usuwamy pomniki etc. Nawet Niemcy w okresie okupacji uszanowali dawną nazwę „Srebrnego Grodu” (Ilkenau) wracając do średniowiecznych korzeni. Mogło oczywiście nie podobać się to Polakom, co zresztą jest zrozumiałe, lecz chodzi o zasadę. Myślenie nic nie kosztuje,[/quote]
Za to wiedza kosztuje: nazwe „Ilkenau” WYMYŚLIŁ niemiecki historyk Walter Kuhn, naówczas nazista i członek specjalnej komisji do spraw niemczenia nazw na ziemiach okupowanych przez III Rzeszę, jest o tym mowa w jego oficjalnym życiorysie, opublikowanym przez Uniwersytet w Tuebingen, poza latami 1941-45, Olkusz się tak nie nazywał, nawet okręt wojenny ufundowany ze składek miejscowych Noiemców i volksdeutschów (w tym rodziny Westenów) nosił nazwę „Olkusch”, bo zebrali pieniadze przed zmianą nazwy miasta (www.marine-archiv.de w forum dyskusyjnym, sam sobie HJugo szukaj, bo to nic nie kosztuje.

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Część druga

Co jakaś zawierucha w naszej lub z naszą Ojczyzną, to zmieniamy tablice, usuwamy pomniki etc. Nawet Niemcy w okresie okupacji uszanowali dawną nazwę „Srebrnego Grodu” (Ilkenau) wracając do średniowiecznych korzeni. Mogło oczywiście nie podobać się to Polakom, co zresztą jest zrozumiałe, lecz chodzi o zasadę. Myślenie nic nie kosztuje, trzeba zrobić coś trwałego by służyło przez wieki, a nie zmieniało się koniunkturalnie. Przypomnę choćby tylko problem, jaki zrodził się niedawno z uhonorowaniem Petera Westena założyciela OFNE (Akcyjne Towarzystwo Tłocznych i Emaliowanych Wyrobów „Westen”). Wydaje mi się, wręcz jestem pewien, iż wiele wysiłku będzie kosztowało, by zmienić mentalność, nastawienie i uzyskać konsensus. Po za tym pewne media nie są przychylne takim inicjatywom, wręcz powiedziałbym wrogie.
Serdecznie pozdrawiam

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Do „kuluar”

Część pierwsza

Powiedz mi mój drogi, komu przeszkadzała nazwa ulicy 1-go Maja. Jak sądzę, była to nazwa neutralna? Jednak w tym szaleństwie zmian zmieniono historyczną nazwę o Amerykańskim rodowodzie a nie Sowieckimi korzeniami. Mogę oczywiście zrozumieć, że usunięto nazwy ulic: Pstrowskiego, Świerczewskiego itd. My natomiast chcielibyśmy teraz nadać nową „wrogą” nazwę w naszym mieście. Część społeczeństwa Olkuskiego temu ochoczo przyklaśnie, lecz opór z drugiej strony będzie zapewne wielki i kto wie czy nie będzie marszy protestacyjnych. Pewne siły mają już w tej materii wprawę i doświadczenie. Już w XIX wieku Otto von Bismarck mawiał cytuję „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą”. Jakże prawdziwe to słowa, lecz jak bolesne i okrutne. Cały problem w tym, iż nie ma u nas rozsądnej ciągłości.

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Część druga
Jeśli jednak chcemy by na szanowano, to powinniśmy zdać sobie sprawę, iż „Drang nach Osten” (parcie na wschód) nie było tylko domeną i wymysłem Niemców. Polacy robili to samo na kresach wschodnich i nie są wspominani, jako wybawiciele niosący radość, spokój, pokój i dobrobyt. Tam też krzewiono kulturę ogniem i mieczem tylko, że w naszym wykonaniu. Medal zawsze ma dwa oblicza (strony). Reasumując, czyńmy wszystko by tę wiedzę przekazać nieprzekonanym, ponieważ tylko tak można dojść do porozumienia i zgody. Natomiast z historii należy wyciągnąć wnioski. To Niemcy wyciągają pomocną dłoń i tylko głupiec ją odrzuca a rzuca rękawicę do kłótni. Miejmy rozum i odwagę po raz pierwszy w naszych dziejach żyć z tym sąsiadem na warunkach partnerskich. Masz rację, to były zbyt ostre słowa. 😛

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Szanowny „kuluar”

Część pierwsza

Relacje Polsko – Niemieckie zawsze będą trudne ze względu na złe sąsiedztwo i historię, jaka od lat dzieli oba nasze narody a wykopane ogromne rowy nienawiści sprawiły, iż o zaszłościach trudno zapomnieć. Zresztą zapomnieć kategorycznie nie wolno, lecz również nie wolno ciągle jej podsycać. To od nas zależy czy zaczniemy pisać pokojową historie od nowa. To w naszych rękach jest wiedza i możliwość przekazania następnym pokoleniom, że można godnie żyć i współpracować z Niemcami. Oni również mają z tym nie lada problem. Lata indoktrynacji, trzeba sobie zdać sprawę, wypaliły piętno na obydwu narodach a nie my jesteśmy „sumieniem narodów” jak nam się wydaje. Inne narody również wycierpiały a świat miał to gdzieś (Ormianie).

kuluar
kuluar
9 lat temu

Drogi Hugo Knote, doszedłem jednak do wniosku, że wziąłem Cię za kogoś innego, ponieważ osobę, którą przypuszczałem że jesteś, nie stać by było na taką odpowiedź. Ale faktem jest, że użyłeś mocnych słów, według mnie zbyt mocnych, nawet do tego, aby wstrząsnąć.
Autorka artykułu wywołała bardzo ważny temat, i temat zarazem trudny, a dlaczego trudny widać w komentarzach.

I temat partnerskiej współpracy jak i ulicy będzie powracał, i do samego końca będą pojawiały się głosy za, i przeciw.

Cały problem nie na tym polega, aby ulica była, albo nie, ale na tym, abyśmy, jeżeli już powstanie, nie musieli się przed nikim wstydzić, bo przecież nie tylko o Niemców chodzi, ale o całą Europę. Ja nie mam wątpliwości, jestem za. I jeżeli nie zdołamy przekonać oponentów do przyjaznej współpracy z Niemcami, to przynajmniej spróbujmy ich przekonać do naszego „za”, w końcu my Niemcami nie jesteśmy, chcemy tylko żyć w przyjaźni i zgodzie z sąsiadami.

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Do sympatycznego „kuluar”
Miło mi, za chociaż częściową aprobatę mojego posta. Pragnę Cię jednak zapewnić, że nie dla plusów czy też minusów napisałem to, co raczyłeś skomentować. Ponieważ z wszelkich stron słychać jedynie tylko utyskiwania i malkontenctwo postanowiłem włożyć kij w mrowisko a to, że znam to środowisko Olkuskie i nie ma o nim dobrego zdania, poczułem się uprawniony do wyrażenia swojej opinii. Fakt forma była ostra, lecz zgodnie z zaleceniem farmaceuty cytuję: „przed użyciem wstrząsnąć”. Zdaję sobie sprawę, iż brak mi ogłady, kultury oraz dobrych manier. Wszystko to jest spowodowane „lukami” w wykształceniu. Cieszę się, że raczyłeś mi o tym przypomnieć skoro tak dobrze mnie znasz.
Na zakończenie tego przynudzania, podtrzymuję swoją opinię a inicjatywa odzewu ze wszech miar godna szacunku i naśladowania.

kuluar
kuluar
9 lat temu

[quote name=”Hugo Knote”]Może mi powiecie, po kiego grzyba ubiegaliście się o „Miasto partnerskie” w Niemczech? Odpowiem wam, chodziło o „szmal” od bogatego sąsiada. Tutaj właśnie kłania się wasza perfidia, obłuda i zakłamanie. To jest wasze klasyczne i ohydne „Polactwo”. Co do historii, to ona jest, jaka jest i nic i nikt jej nie zmieni.[/quote]
Dałem ci plusa za część wypowiedzi, ale w sporej części przesadzasz. Pani Bugajska, z całym szacunkiem, której działanie należy popierać, nie reprezentuje poglądów wszystkich olkuszan. Niewiele rozumiesz, ponieważ kto inny ubiegał się o partnerstwo i tę współpracę godnie i mądrze kontynuuje, a kto inny jest tej współpracy przeciwny, i też ma uzasadnioną rację. Twoje mocne słowa „Polactwo” „szmal” „perfidia” „ohyda” „wichrzycielstwo” – wybacz, nie pasują do żadnego z zamieszczonych tutaj komentarzy. Domagasz się „grzeczności” i „kultury” a sam jesteś bardzo niegrzeczny i niekulturalny, zresztą, odkąd cię znam 😆

Hugo Knote
Hugo Knote
9 lat temu

Widzę, że nic z tego artykułu nie zrozumieliście. Grzeczność i kultura wymaga zareagować podobnie i z całym szacunkiem docenić ten miły gest. Myślę, że tak o jednym jak i drugim nie macie zielonego pojęcia. Może mi powiecie, po kiego grzyba ubiegaliście się o „Miasto partnerskie” w Niemczech? Odpowiem wam, chodziło o „szmal” (ojro) od bogatego sąsiada. Tutaj właśnie kłania się wasza perfidia, obłuda i zakłamanie. To jest wasze klasyczne i ohydne „Polactwo”. Co do historii, to ona jest, jaka jest i nic i nikt jej nie zmieni. O historii należy pamiętać, lecz dla przyszłych pokoleń nie należy jej rozdrapywać. Podoba mi się inicjatywa Pani Bugajskiej, ponieważ swoimi czynami i pomysłami wybiega w przyszłość i ma wizję dla przyszłych pokoleń. Wy natomiast jesteście, przykro mi to stwierdzić, wichrzycielami i wiecznymi malkontentami.

czytelnik
czytelnik
9 lat temu

super tekst. baaaardzo prawdziwe.

kuluar
kuluar
9 lat temu

[quote name=”leov”]Jak widać, niektórzy z takim zainteresowaniem przeczytali felieton, że nie dostrzegli podscriptum. Co do Niemców, to do współczesnych też nic nie mam, oprócz sympatii i podziwu spowodowanego ich osiągnięciami oraz przymiotami osobistymi znanych mi osób. Uważam ich za solidnych, mądrych i przyjacielskich. Z takimi się zetknąłem…[/quote]

Wyssane z palca, piszesz. Czy sądzisz, że Pani Redaktor najlepszego olkuskiego tygodnika wysysała by sobie z palca niepotrzebną treść? Wyssany nie wyssany, ten artykuł wiele mówi. I dobrze, że czytelnicy nie przywiązują wagi do ostatniego PS-a, o czym by było wtedy dyskutować? A przecież każdy komentujący tutaj doskonale wie o co chodzi, gadajmy więc.

Doktor Wiedzący
Doktor Wiedzący
9 lat temu

[quote name=”Felix33″]Pani Bugajska jest szefową miast partnerskich, to może ulicę na osiedlu Słowiki nazwiemy Schwalbach…[/quote]
Jestem za rozwijaniem bliskiej współpracy z Niemcami w każdej dziedzinie. Podobnie ze wszystkimi krajami Europy. Uważam, że należy popierać i wspierać ludzi aktywnych. Rozumiem przesłanie tego artykułu, jest bardzo pozytywne, jest ważnym składnikiem całego procesu powrotu do normalności.
Wiem, że Niemcy zdają sobie sprawę z tego jak wielki bagaż przeszłości na nich ciąży, domyślam się, że wcale nie oczekują jakichkolwiek oznak sympatii, choć na pewno byłyby dla nich miłym i sympatycznym sygnałem.
Jestem za tym, aby nazwać olkuską ulicę Schwalbachstrasse, obawiam się jednak, że pojawi się bardzo wiele uzasadnionych głosów krytycznych, niepotrzebnych kpin i drwin, i nie należy się tym głosom dziwić.
Bardzo dobrze, że Przegląd podejmuje takie tematy, warto rozmawiać, a przede wszystkim po prostu nadal z Niemcami WSPÓŁPRACOWAĆ.

leov
leov
9 lat temu

Jak widać, niektórzy z takim zainteresowaniem przeczytali felieton, że nie dostrzegli podscriptum. Co do Niemców, to do współczesnych też nic nie mam, oprócz sympatii i podziwu spowodowanego ich osiągnięciami oraz przymiotami osobistymi znanych mi osób. Uważam ich za solidnych, mądrych i przyjacielskich. Z takimi się zetknąłem. Nie mniej jednak w miasteczku, gdzie byłem znalazłem ulice o znajomych nazwach: Danziger, Kolberger, Konigsberger, Liegnitzer, Kosliner, Allensteiner, Stettiner, Breslauer. Oczywiście wszystko Strase. Wszystkie ulice w jednej dzielnicy. Nie zapytałem, ale pewnie tam jacyś uchodźcy mieszkają, bo skąd taka nostalgia?.

LOLEKolkuski
LOLEKolkuski
9 lat temu

Mam pomysł jaką ulice dać takim mianem.
Na cmentarzu leżą żołnierze i osoby wymordowane przez niemców, prawda?
Byłbym za tym by nazwać tak ulicę Krzuszcową.
EWENTUALNIE zachodni odcinek DK94 od szybu kopalni do zjazdu na cmentarz?
KTO ZA? 🙂

Felix33
Felix33
9 lat temu

Pani Bugajska jest szefową miast partnerskich, to może ulicę na osiedlu Słowiki nazwiemy Schwalbach. Jestem pewien, że to powinno odbyc się tam na Słowikach.

histeryk
histeryk
9 lat temu

a po kiego grzyba nam jakieś niemieckojęzyczne ulice ?

lepsza propozycja
lepsza propozycja
9 lat temu

a nie lepiej byłoby Ilkenaustrasse ?

Toże frend
Toże frend
9 lat temu

A kto w taką pogodę siedzi przy kompie? Chyba tylko Doktor Wiedzący, ja, bo mam grypę, i ty, przyjacielu 🙂 .[quote name=”Very good friend”]Emilka, wywal pierwszą wersję wpisu Doktora Wiedzącego bo nam się gościu zapłacze.[/quote]

Very good friend
Very good friend
9 lat temu

Emilka, wywal pierwszą wersję wpisu Doktora Wiedzącego bo nam się gościu zapłacze.

Doktor Wiedzący
Doktor Wiedzący
9 lat temu

🙂
Uważam, że jest pewna różnica w podejściu Schwalbach do ulicy Olkuszstrasse, a Olkusza na odwrót. Jakby nie patrzeć, to jednak Niemcy upodlili Olkusz, przerwali naszą historyczną ciągłość, wymordowali większość mieszkańców. Wiem, wiem, że to było dawno i w innych czasach, ale było, i do dzisiaj żyją jeszcze olkuszanie pamiętający tamte czasy, jak również liczni potomkowie pomordowanych.

Nie jestem za tym, aby upadlać Niemców nazywając Schwalbachstras se podziemną trasę, zresztą, czy mogłoby być upodleniem nazwanie tak ważnego dla Olkusza przejścia?

W Niemczech spędziłem kilka lat, byłem w Schwalbach na zaproszenie władz miasta i stowarzyszenia miast partnerskich, lubię Niemców. Rozumiem, że Olkuszstrasse sprawiłaby im przyjemność, ale o wiele bardziej rozumiem tych, którzy z wyżej wymienionych powodów tego nie chcą.
Niech przyjaźń polsko-niemieck a rozwija się, jest bardzo potrzebna, ale Schwalbachstrasse odłóżmy na później.

Doktor Wiedzący
Doktor Wiedzący
9 lat temu

🙂
Uważam, że jest pewna różnica w podejściu Schwalbach do ulicy Olkuszstrasse, a Olkusza na odwrót. Jakby nie patrzeć, to jednak Niemcy upodlili Olkusz, przerwali naszą historyczną ciągłość, wymordowali większość mieszkańców. Wiem, wiem, że to było dawno i w innych czasach, ale było, i do dzisiaj żyją jeszcze olkuszanie pamiętający tamte czasy, jak również liczni potomkowie pomordowanych.

Nie jestem za tym, aby upadlać Niemców nazywając Schwalbachstrasse podziemną trasę, zresztą, czy mogłoby być upodleniem nazwanie tak ważnego dla Olkusza przejścia?

W Niemczech spędziłem kilka lat, byłem w Schwalbach na zaproszenie władz miasta i stowarzyszenia miast partnerskich, lubię Niemców. Rozumiem, że Olkuszstrasse sprawiłaby im przyjemność, ale o wiele bardziej rozumiem tych, którzy z wyżej wymienionych powodów tego nie chcą.
Niech przyjaźń polsko-niemiecka rozwija się, jest bardzo potrzebna, ale Olkuszstrasse odłóżmy na później.