legendy

Do redakcji PO dotarła ostatnio sympatyczna książeczka pt. „Historia na scenie”, opracowana przez Jacka Sypienia, a wydana przez Stowarzyszenie Zamek Rabsztyn w Olkuszu, którego redaktor jest, jak wiadomo, przewodniczącym. To plon ubiegłorocznej aktywności kulturalnej tego Stowarzyszenia – konkursu na historyczne scenariusze oraz konkursu fotograficznego „Ona i Zamek”. Konkursy sponsorowało Starostwo Powiatowe, Urząd Miasta i Gminy Olkusz, współorganizatorami natomiast były: Biblioteka Powiatowa i Stowarzyszenie „Wszyscy dla wszystkich”.

W skrócie przypomnijmy laureatów.
W konkursie na scenariusz: 1. nagrodę w kategorii szkół podstawowych otrzymały: Alicja Mosur i Natalia Miszkiewicz z Chechła oraz Wiktoria Mendak i Karolina Płoszaj z Poręby Górnej. Z gimnazjalistów: 2. nagrodę zdobyła Marcelina Filo z Gimnazjum nr 1 w Olkuszu i Katarzyna Nocoń z Gimnazjum w Gołaczewach. Niestety, ta ciekawa impreza nie znalazła uznania u uczniów szkół ponadgimnazjalnych. W konkursie fotograficznym najwyżej oceniono prace Joanny Tomaszewskiej, Radosława Knapa i Karola Jurgi. Nie wymieniamy tu licznych wyróżnień, a było ich kilkanaście.

Niewątpliwie słowa uznania należą się również i paniom Nauczycielkom, które między innymi przez udział swoich uczniów w takich konkursach, rozwijają w nich poczucie regionalizmu i więzi z najbliższą okolicą. Największy wkład w sukces swoich autorek włożyła pani Maria Kantor, nauczycielka z Poręby Górnej (jej uczniowie zdobyli najwięcej nagród), a także panie Urszula Świercz z Klucz i Danuta Pasich z Gołaczew.
Tematami scenariuszy są lokalne legendy związane z rodzinnymi miejscowościami autorek: Chechłem, Podlipiem, Kluczami, Gołaczewami i Olkuszem. Podstawą scenariuszy są legendy zawarte w książkach Józefa Liszki, niezmordowanego zbieracza opowieści legendarnych znad Przemszy. Dlatego nie dziwi fakt, że między innymi dzięki inicjatywie pana Józefa kilka lat temu powstało we dworze w Krzykawce Centrum Legendy Polskiej. Zgromadziło ono mnóstwo opowieści i legend, głównie z najbliższej okolicy. Są tam jednak i bajania z innych stron naszego kraju. Obecnie kierownikiem Centrum jest pan Tomasz Sawicki (tel. 32 6424720). Można tam przenieść się w zaczarowany kraj legend i baśni. Szczególnie są w Centrum mile widziane dzieci z okolicznych szkół. I dobrze się stało, że powstała taka placówka. Czas najwyższy, bo dzisiejszy świat zdominowany przez technikę, wkrótce zapomni o diabłach, duchach, zjawach – tym uroczym świecie dziecięcej i ludowej wyobraźni.

Dlatego wspomniany pan Liszka zgromadził tych legend kilkaset. One – twierdzi – nadal trwają. Jako forma opowiadana przechodzą z pokolenia na pokolenie, ulegają modyfikacjom, powstają nowe (ostatnio staraniem KGH powstała książeczka „Nowe opowieści o Skarbniku”). Ludzka wyobraźnia nie zna granic! Ale to nie tylko fantazja. Na przykład dzięki bajkowej opowieści znaleziono cenne ruiny zamku w Krzykawie. Warto przeczytać uważnie te scenariusze, bo oprócz stworów, a najczęściej diabłów, występuje tu życie z jego szczegółami, w jakim bytują i które obserwują dzieci (bohaterowie są skorzy do wypitki i do wybitki, mówią często gwarą pomieszaną z codziennym językiem współczesnym, bywa że przeklinają, jak to w legendach „pani zabiła pana”… itd.).

Książeczka ozdobiona jest zdjęciami z konkursu „Ona i Zamek”. Częściej tu wstępuje „Ona” niż „Zamek”, ale ważniejszy od efektów jest zapał młodych fotografików podziwiających urodę młodości modelek i starości  rabsztyńskiego zamku.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o