01

Część z nas być może była już we włoskich Dolomitach. Ale też część z nas nie wie o tym, że istnieją takie dolomity, które znajdują się w pobliżu granicy Powiatu Olkuskiego. Miejsce to leży nie w górach, ale w masywie Pagórów Jaworznickich.

1

Widok z miejsca, w którym zostawiamy samochód, obok zakładu kamieniarskiego

Tym razem proponujemy wycieczkę w rejon piękny i nietypowy. Taki, który – choć znajduje się blisko granicy naszego powiatu i są w nim skalne ściany – nie leży na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej! Są tam urwiska skalne, ale nie wapienne, a dolomitowe. A dodatkowo, skały te w niektórych miejscach wznoszą się tam bezpośrednio z lustra wody. Jest to Park Gminny Gródek, którego częścią jest były kamieniołom Gródek w Pieczyskach koło Jaworzna – Szczakowej. W tytule tego tekstu mogło by stać również: „Podwodne koparki”. Poniżej wyjaśnione jest, dlaczego tak, skąd taki pomysł… Zapraszamy na wycieczkę do tego wyjątkowego miejsca!

Dojazd:
Pomijając znany większości czytelników odcinek Olkusz – Bukowno:
z Bukowna wyjeżdżamy w kierunku Jaworzna – Szczakowej. Jadąc przez las i mijając po drodze zalew Sosina (ledwo widoczny z drogi), przejeżdżamy ulicą Bukowską przez przejazd kolejowy (na linii Katowice – Kraków) i dojeżdżamy do skrzyżowania na końcu tej ulicy. Skręcamy w lewo, w ul. Jana III Sobieskiego (w prawo – do centrum Szczakowej i dalej, do Jaworzna). Jedziemy nią ok. 700 m (mijając po drodze skręt w prawo na cmentarz) w kierunku widocznego ronda. Nie dojeżdżamy jednak do niego samego. Kilkadziesiąt metrów przed tym rondem, po prawej stronie drogi widzimy budynki zakładu kamieniarskiego, zjazd z drogi w prawo i dogodne miejsce parkingowe. Tu można zostawić samochód. Na rondzie tym, w środku, wykonana jest specyficzna ozdoba – instalacja, przedstawiająca płetwonurka wśród głazów. Dla nas stanowi to swoisty kierunkowskaz. W prawo odbija ulica Płetwonurków, ze znakiem oznaczającym zakaz wjazdu. Po prawej stronie jest tu też przy drodze mała pętla (wjazd na nią z ul. Płetwonurków).

2

Ważne rondo z charakterystyczną figurką płetwonurka (po zmroku – podświetlaną)

Rys geograficzno – geologiczny

Pagóry Jaworznickie to część Wyżyny Śląskiej, rejon leżący blisko granicy z Wyżyną Olkuską. Rejon ten zbudowany jest nie z wapienia jurajskiego, ale z wapieni i dolomitów triasowych. W jego skład wchodzi także część terenu leżącego w granicach Powiatu Olkuskiego. Zaskakującymi przykładami miejsc i obiektów leżących na terenie Pagórów Jaworznickich – a więc rejonu wchodzącego w skład Wyżyny Śląskiej – jest także na przykład Jaskinia w Diablej Górze, będąca jaskinią triasową! Wzniesienia Diablej i Stoskowej Góry są utworzone w wapieniu triasowym, nie jurajskim – są starsze aż o około sto milionów lat niż większość wapiennych skał na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej! Ale klasyfikacje tego rejonu nie są jednoznaczne, jednakowe: z geologicznego punktu widzenia Diabla Góra jest częścią Pagórów Jaworznickich, a więc Wyżyny Śląskiej. Natomiast z punktu widzenia administracyjnego i geograficznego – wzgórza te, jak i cały teren, wchodzą w skład Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie, będącego częścią Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych… Diabla Góra jest też najdalej wysuniętym na zachód pagórem w grzbiecie, który rozciąga się stamtąd i prowadzi w stronę Żurady. Stopniowo traci on wyrazistość, choć nie wysokość bezwzględną. W grzbiecie tym znajdują się także pojedyncze, malutkie skałki. Właśnie triasowe. Można tam znaleźć również pozostałości po kopalniach galmanu (czyli rudy cynku; na Krupniczce, na Persywkowej Górze). Są to obiekty wydrążone w przypowierzchniowych warstwach wapienia właśnie okresu triasowego, nie jurajskiego – tak samo, jak Jaskinia w Diablej Górze, jak leżące na wschód od elektrowni Siersza (i około kilometr na południowy wschód od Diablej Góry) Cisowe Skały, czy też tak samo, jak leżąca jeszcze kilka kilometrów dalej na południe, triasowa skałka Kamień w Bolęcinie.

Rys historyczny

Najwyższym wzniesieniem Pagórów Jaworznickich jest Grodzisko (346 m n.p.m.). Warto dodać, iż na nim odnaleziono ślady istniejącej tu niegdyś osady obronnej kultury łużyckiej, datowanej na początek wczesnej epoki żelaza, czyli na okres między IX, a VI w p.n.e. Relikty osady stanowią jeden z rzadkich przykładów najstarszych w Polsce pozostałości grodów z przełomu epoki brązu i żelaza. Na północ od tego wzgórza teren stopniowo obniża się. Kiedyś to obniżenie było jeszcze o wiele większe. Bowiem dawniej istniał tu duży kamieniołom. Kamieniołom „Gródek” znajdował się na terenie byłego Zakładu Dolomitu „Szczakowa” w dzielnicy Jaworzna- Pieczyska (kiedyś – przysiółka Pieczyska; włączonego wraz ze Szczakową do Jaworzna w roku 1956, w wyniku ustawy przyłączeniowej). Zakład ten był ogromny, posiadał kilka poziomów. Pozyskiwano tu materiał skalny na potrzeby znajdującej się niegdyś po drugiej stronie ulicy cementowni. W roku 1997 zakład spóźnił się z zapłatą należności za energię elektryczną, czego skutkiem było odcięcie prądu. Stanęły pompy i w ciągu kilkudziesięciu godzin kamieniołom został zalany… W tym także stojące tam koparki. Powstało w tym miejscu piękne, antropogeniczne jezioro o turkusowej barwie i znacznej przejrzystości wody. Powstał zbiornik wodny o nazwie „Gródek”, dziś nazywany także – ze względu na zalegające na dnie obiekty – „Koparki” [inna spotykana nazwa: „Orka”]. Za zbiornikiem tym powstał wtedy również drugi, mniejszy zalew, o nazwie Wydra. Jest on ogólnodostępny.
Oprócz dwóch głównych zbiorników, w rejonie znajdują się również dwa małe oczka wodne, o nazwach „Kot” i „Słoń”.

W wyniku zalania pierwszego zbiornika pod wodą znalazły się dwie koparki i cały sprzęt, który był wykorzystywany do pracy w wyrobisku. Przygotowując teren, miasto zleciło wcześniej oczyszczenie dna kamieniołomu, a wokół zbiornika nawiezienie kilku tysięcy metrów sześciennych gleby, nasadzenie krzewów i bylin. Zostały też utwardzone dróżki – będące częścią utworzonej wokół kamieniołomu ścieżki dydaktycznej.
Przy zbiorniku Gródek powstała wówczas także baza nurkowa „Orka”. Z uwagi na atrakcyjność tego miejsca – ogromną głębokość i przejrzystość wody, a także ciekawostki, jakie ta woda kryje oraz ze względu na łatwą dostępność – stało się ono jednym z najciekawszych celów dla płetwonurków z całej Polski, jak i z zagranicy! W roku 2010, dla podniesienia atrakcyjności (dla płetwonurków) w zbiorniku Gródek zatopiono pod wodą samolot Antonow An-2, przywieziony z Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu. Samolot został uprzednio odpowiednio oczyszczony z niebezpiecznych substancji, przeszedł też wiele prac renowacyjnych, aby można było w nim bezpiecznie nurkować. Filmik z tego przedsięwzięcia można obejrzeć tutaj. Nietypowa „podwodna emerytura” samolotu w tamtym miejscu trwała jednak krótko. Bowiem w roku 2016 zmienił się właściciel całego terenu i w wyniku tego samolot wyłowiono i przewieziono do kamieniołomu w krakowskim Zakrzówku. Filmik z tej akcji można obejrzeć tutaj. Jednakże, jak widać taki stan rzeczy nie mógł utrzymać się długo – podwodnych atrakcji było ciągle mało. Dlatego też jeszcze w maju 2015 roku w zbiorniku zatopiono także statek rzeczny „Spała”. Jest on repliką parostatku wycieczkowego „Inowłódź”, który wcześniej znajdował się w Skansenie Rzeki Pilicy w Tomaszowie Mazowieckim, a pływał po Pilicy pod koniec XIX w. Od razu otrzymał on również imię: Wilhelm – odnoszące się do leżącej w Bałtyku jednostki – wraku Wilhelm Gustoff. Zatopienie w kamieniołomie Gródek w Pieczyskach tego pokaźnego statku miało miejsce 16 maja 2016 roku. Filmik z tego wydarzenia można obejrzeć tutaj. Pod wodą znajdują się tu również dwa samochody. A właściwie półtora: czarne BMW i pół Poloneza Caro. ☺ Z pierwszym z tych wozów związana jest legenda – jakoby auto zatopił tutaj zaprzyjaźniony ze środowiskiem płetwonurków mężczyzna, którego rzuciła dziewczyna. Samochód był prezentem dla niej, ale kiedy się rozstali, dziewczyna oddała mu auto. Mężczyzna nie chciał, żeby samochód mu o niej przypominał, więc za zgodą płetwonurków spuścił z pojazdu olej, płyny, wypłukał bak, a potem uroczyście zepchnął auto ze skarpy do wody.

W całym tym rejonie na przełomie lat 2015 i 2016 utworzono także ścieżkę dydaktyczną, która łączy poszczególne obiekty zespołu kamieniołomów. Stworzono swoistą strefę rekreacyjną. W rejonie zbiornika Wydra są balustrady nad skarpami, wiaty z ławami, tablice informacyjne. Zbudowano też dwie pary masywnych schodów, którymi można zejść na dno kamieniołomu, postawiono ławeczki.

Kiedy byłem tam ostatnio – w pierwszej połowie kwietnia br., zauważyłem istotne zmiany – choćby w stosunku do stanu z poprzedniej wizyty, w styczniu: po pierwsze, rzuca się w oczy to, że na dno obniżenia między stawami sprowadza od południowej strony dróżka asfaltowa. Na środku trawnika między dwoma głównymi zbiornikami stoi altana. Zaobserwowałem też trwające prace: nasadzanie drzewek na trawniku między dwoma głównymi zbiornikami.

Nie jest to koniec prac. Właśnie niedawno podpisano umowę z wykonawcą kolejnego etapu zagospodarowania Parku Gródek. Powstaną nowe ścieżki, brama główna do parku oraz dodatkowe bramki do poszczególnych jego części. Na krańcach zbiornika Wydra staną nad taflą wody dwie altany. Na dno zostanie nawieziona żyzna gleba i nasadzone rośliny ozdobne. Blok dolomitu ustawiony na stawie zwieńczy posąg wydry. W ostatnią fazę rekultywacji wkroczy znajdujący się na północ od zbiorników obszar dawnego wysypiska odpadów komunalnych. Będzie ona polegała na wyrównaniu terenu i posianiu na nim wielkiej, ukwieconej łąki. W sąsiedztwie łąki swą stację badawczą będzie miał Uniwersytet Śląski, którego botanicy wnieśli spory wkład naukowy w sporządzenie wytycznych rekultywacji tego terenu. W planie znajduje się także budowa tężni solankowej. Wszystkie te działania zmierzają w kierunku utworzenia w tym miejscu ogrodu botanicznego „Arboretum”.

Opis wycieczki

Z miejsca opisywanego na początku [w części Dojazd], w którym pozostawiliśmy samochód, już od razu widzimy wspaniały widok: na żółto – brązowe urwisko skalne, nad którym rośnie lasek. Jednak mimo tego, że każdego będącego w tym miejscu kusi po pierwsze to, by iść w stronę tego niezwykłego widoku, czyli urokliwego muru skalnego – nie idziemy w kierunku skał. Kierujemy się na pobliskie rondo. Oprócz odchodzącej z niego w prawo ul. Płetwonurków, na lewo od niej widzimy też polną drogę, wchodzącą ze skraju tej pętli skośnie w las. Przy początku tej drogi umieszczone są tablice oraz znak zakazu. Dla nas jest to swoisty „znak nakazu” – wskazujący nam, że dalsza część naszej drogi prowadzi właśnie tam.☺ W tym miejscu rozpoczyna się wykonana na przełomie lat 2015 i 2016 ścieżka dydaktyczna, łącząca poszczególne obiekty zespołu kamieniołomów. Ona pozwala nam obejść cały teren w ciekawej, około godzinnej wycieczce.

Na początku, a później co jakiś czas, znajdują się na tej ścieżce ciekawe przystanki: na nich tablice z opisem przyrodniczym obszaru, jak również tablice z modelami układu słonecznego w skali 1:15 miliardów. Tablice mają odzwierciedlać odległości, jakie są w Układzie Słonecznym – by uświadomić ogrom otaczającego nas świata…

3

Park Gminny Gródek – tablica informacyjna na początku ścieżki dydaktycznej

 

4

Tablica informacyjna przy pierwszym przystanku na ścieżce, przy urokliwej chatce – Remizie Leśne Bucze

5

Tablica na stacji 1 na ścieżce dydaktycznej

Po rozpoczęciu, po pewnym czasie, najpierw osiągamy ładną bacówkę Stowarzyszenia Wspólnota Betlejem, zwaną Remiza Leśne Bucze. Tutaj w lecie odbywają się plenerowe msze święte. A w roku 2015 Urząd Miejski w Jaworznie zaproponował wypas owiec. W maju tego roku stowarzyszenie zakupiło dziesięć owiec wrzosówek. I właśnie te owieczki w naturalny sposób wykaszały murawy kserotermiczne, objęte ochroną ekologiczną.

6

Urokliwa Remiza Leśne Bucze

Za bacówką dróżka nieco się wznosi, jednak po krótkim podejściu przez lasek otrzymujemy nagrodę: stajemy wysoko nad stawami, których niebywały lazur ukazuje się nam kilkadziesiąt metrów pod stopami! Dla tego widoku warto tutaj podejść! Pod nami widać turkusową taflę zbiornika Gródek.

7

Widok znad zbiornika Gródek na bazę nurkową „Orka” i okolicę

Warto podejść też nieco wyżej: w lewo odgałęzia się ścieżka na punkt widokowy nad polaną. Idziemy chwilkę, utwardzoną ścieżką, przy której znajdują się tablice poglądowe i świeżo nasadzone drzewka. Na górze znajduje się stół i ławeczki, balustradki i kosz na śmieci. Jest też przepaść w drugą, północną stronę – widać poniżej nasadzone tzw. murawy kserotermiczne i ograniczoną drewnianymi barierkami drogę, wiodącą przez ukwieconą łąkę. A warto tu dodać, że to wielkie obniżenie – rów, który widzimy kilkadziesiąt metrów niżej – kiedyś było to wysypisko śmieci… [Widząc to miejsce pod nami, zdajmy sobie sprawę z tego, jak bardzo jest w stanie człowiek, przekształcając – upiększyć teren, który wcześniej wydawał się nie do upiększenia. I to tym bardziej dlatego, że każdy z nas zna tyle przykładów działań ludzkich „zmierzających w drugą stronę”…]

8

Dróżka odbijająca na punkt widokowy i tablice informacyjne

9

Widok z platorfmy na najwyższym punkcie ścieżki; poniżej nas – to byłe wysypisko śmieci… Za nami, daleko na południu –
m. in. rzadko widoczna Babia Góra, a czasem i Tatry…

Roztacza się stamtąd wspaniały widok na całą okolicę. Patrząc ku południu – okolicę głównie lesistą. Na zachód widać też zabudowania pobliskich Ciężkowic, a dalej wznosi się wysoko komin Elektrowni Siersza. W czasie jednej z wizyt w tym miejscu miałem jeszcze nagrodę dodatkową, nieczęsto spotykaną: na południowym horyzoncie, daleko, pojawił się widok na „jakieś wzgórza”. A wśród nich jedno rozpoznałem od razu – śnieg widoczny w żlebach uświadomił mi natychmiast: to Babia Góra! Kilkadziesiąt kilometrów w linii prostej! I takiej nagrody życzymy wszystkim odwiedzającym to miejsce! [Na marginesie: zdarzają się i takie dni – najczęściej wietrzne – gdy z naszego rejonu widać Tatry! Mnie nie było to wówczas dane. Jednak już możliwość ujrzenia stamtąd Babiej Góry zdarza się nieczęsto.]

Po powrocie do głównej części ścieżki dydaktycznej, idziemy dalej ku zachodowi. Teraz znajdujemy się już bliżej drugiego z dwóch głównych zbiorników – Wydra. Po chwili dochodzimy do miejsca, gdzie ukazuje się śliczny widok na zalew, a w dół odgałęziają się strome schodki. Jest tu rozgałęzienie ścieżki i istnieją dwie możliwości kontynuowania trasy: dołem, przy wodzie – albo też górą, wokół zbiornika.

10

Ładny widok na zbiornik Wydra i strome schody; widoczna również kładka (wówczas – pod powierzchnią wody)

Jeśli nie jesteśmy w tym miejscu sami, proponujemy rozdzielenie się tam. Wprawdzie ktoś będzie uboższy o część widoków – jednak ktoś drugi będzie o część widoków bogatszy! ☺ Dzięki temu będziemy mieli również zdjęcia wykonane i z góry [a warto!], i z dołu [również warto! ☺]. Idąc górą – wokół zbiornika Wydra, przy balustradzie, która miejscami znajduje się blisko dwudziestometrowej przepaści – mamy wspaniały widok na dwa stawy poniżej, z których jeden jest wtedy wprost pod nami. Niby koło nas, po jednej stronie rosną sosenki, jest łagodnie, wręcz sielsko. Jednak po drugiej – za balustradą czyha urwisko… Z pewnością ta część opisywanej wycieczki nie jest przeznaczona dla ludzi źle znoszących taki kontakt z ekspozycją. Za to dla tych, którzy obcują z nią bez obaw, zwyczajnie – jest to świetne uczucie, widoki są niezapomniane i wyjątkowej urody! Na marginesie – ale to uwaga dla wszystkich: pionowa ściana opadająca wprost do wody (tak jak i wszystkie inne pionowe ściany w tym miejscu) jest naprawdę niezwykle krucha! Będąc w tamtym miejscu i spoglądając z góry na unikalną barwę wody, która rozpościera się około dwadzieścia metrów pod nami – mamy szansę zaobserwować także ławice rybek, bądź pojedyncze sztuki.

11

Piękny lazur wody i pionowe skały nad zbiornikiem Wydra

Z kolei idąc dołem, nad samą wodę, mamy możliwość obejrzenia z bliska wyjątkowej instalacji: na zbiorniku Wydra zbudowano unikalną, pomysłową kładkę – pomost. Ma ona długość – uwaga – stu trzydziestu metrów! Jest łukowato powyginana. Wygląda wyjątkowo. Całość ma jednak jeden minus: stan wody w zbiorniku Wydra jest zmienny. I tak: za jednym razem kładka może wznosić się pół metra nad wodę, za drugim może być ona na samej granicy lustra wody, a czasem znajdować się w całości pod wodą.

12

Wyjątkowa, 130-metrowej długości kładka w zbiorniku; tym razem – niemal w całości zatopiona…

Wracając do naszej wycieczki: po pd.- zachodniej stronie zbiornika Wydra możemy albo wyjść asfaltową dróżką nad nieckę ze stawami, albo też – idąc naokoło zbiornika – dojść do tej dróżki górą, w kilka ciekawych chwil. Oba warianty są równie godne polecenia.

13

Widok znad zbiornika Wydra; w oddali również zbiornik Gródek, widoczny także nowo wybudowany odcinek drogi asfaltowej

14

Na asfalciku doprowadzającym na dolny poziom; na przeciwległym zboczu charakterystyczne schody drewniane i wiata (słabo widoczne)

Widoczna w tym miejscu dróżka asfaltowa powstała w tym roku. Nią dochodzimy do ulicy Płetwonurków. Którą to wracamy w stronę miejsca, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę. Nie dochodzimy nią jednak do samego wspomnianego na początku ronda z figurką nurka. Wcześniej bowiem w lewo odgałęzia się ładna, utwardzona dróżka, przy której rosną niedawno nasadzone drzewka. Wiedzie ona na pobliską łąkę, ku nieodległym ścianom skalnym. W tę alejkę skręcamy i nią podchodzimy w pobliże miejsca parkingowego. A właśnie te skałki – są tymi, które widzieliśmy po pierwsze, gdy przyjechaliśmy w to miejsce – sprzed samochodu! Czyli w ten sposób, przechodząc całą opisaną tu pętlę, możliwe jest dobre zakończenie naszej wycieczki.

15

W miejscu odgałęzienia nowo utworzonego odcinka drogi asfaltowej z ulicą Płetwonurków

Całość ścieżki dydaktycznej zajmie nam – według przewidywań, jakie podane są na tablicy informacyjnej – 40 minut. Jednak, z uwagi na atrakcyjność tego miejsca, ilość ciekawych przystanków, atrakcji, urozmaiceń na tej trasie – z pewnością przejście całości zajmie nam więcej czasu! 

Odwiedzając to miejsce, mamy możliwość bycia świadkami tego, jak bardzo można zmienić na lepsze przestrzeń: w ciągu kilku lat systematycznej prowadzonej rekultywacji, z porzuconego, zdziczałego kamieniołomu, wyrobiska poprzemysłowego oraz sąsiadującego z nim wysypiska śmieci – stworzyć piękną oazę przyrody, wspaniałe miejsce do rekreacji dla ludzi.
Zachęcamy, zapraszamy i polecamy serdecznie wszystkim tę wycieczkę!

16

Ładny widok na skały z ulicy Płetwonurków – w miejscu zejścia z niej w urokliwą ścieżkę, kończącą trasę wycieczki

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o