Olkusz

Po niezwykle zaciętym i energetycznym spotkaniu, SPR Olkusz zainkasował trzy punkty kosztem MTS-u Żory. Olkuszanki na Śląsku pomimo problemów kadrowych i szybkim wykluczeniu Wiktorii Sioły potrafiły pokonać ambitny zespół gospodarzy, utrzymując niewielki dystans do lidera z Jeleniej Góry. Dodatkowo, dzięki korzystnym rozstrzygnięciom na innych parkietach Srebrne Lwice powiększyły przewagę nad grupą pościgową. Najskuteczniejszą zawodniczką sobotniego starcia okazała się Paula Masiuda – autorka 11 trafień, która poprowadziła swoje koleżanki do dziesiątego zwycięstwa na zapleczu żeńskiej PGNiG Superligi.

„BĄDŹ JAK DOBRA KSIĄŻKA…

…przyciągnij okładką, a zatrzymaj zawartością” – tymi słowami trenerka Patrycja Głąbik podsumowała sobotni występ swoich podopiecznych, a my tymi samymi słowami rozpoczynamy naszą relację z Folwareckiej, gdzie w sobotę doszło do ciekawego starcia pomiędzy dwoma ambitnymi drużynami, z którego zwycięsko wyszła ta wyżej sklasyfikowana. Lwice przyciągnęły swoimi dotychczasowymi wynikami, zatrzymały rywalki sportową dyspozycją i sprawiły, że wydarzenia sprzed meczu, z jego trwania oraz z perspektywy tego co jeszcze przed tym zespołem do końca sezonu, nadają się na osobną, dobrą publikację.

PIERWSZA POŁOWA ZE WSKAZANIEM

…na MTS. Gospodynie lepiej weszły w ten pojedynek. W pierwszej akcji piłkę do siatki skierowała Sandra Matusik, a w 4. minucie na 2:0 z rzutu karnego podwyższyła Karolina Kanicka. Olkuszanki premierowym trafieniem odpowiedziały dopiero w trakcie 6. minuty, kiedy to ze środka dobrze dysponowaną Klaudię Zizulewską pokonała Wiktoria Sioła. Błyskawicznie po drugiej stronie boiska także z koła Dagmarę Knapik oszukała Kanicka, a w rewanżu udanie szarżowała Magdalena Barczyk. Od stanu 4:2 dla miejscowych trzy kolejne bramki rzuciła Paula Masiuda, której występ w tym spotkaniu z powodu urazu stopy wisiał na włosku. Kapitan Srebrnych Lwic pomimo bólu zdecydowała się pomóc swoim młodszym koleżankom i zrobiła to w wielkim stylu! 7. minuta, w której Paula trafiła po raz pierwszy okazała się szczęśliwa dla całej olkuskiej ekipy. Po golu zdobytym z gry, rozgrywająca SPR-u dwukrotnie skutecznie pocelowała z rzutów karnych dyktowanych przez sędziów za nieprzepisowe zagrania piłkarek z Żor. Tym sposobem w 11. minucie Lwice objęły pierwsze w tym meczu prowadzenie 5:4. Radość ze skromnej zaliczki nie trwała jednak długo. Podopieczne Bartłomieja Dudy także odpowiedziały trzema kolejnymi trafieniami autorstwa Stuchlik, Matusik i Kanickiej, po czym odzyskały dwubramkową przewagę, którą po trzecim trafieniu z linii 7. metra w 20. min powiększyła jeszcze Kanicka (10:7). Nie oznacza to jednak, że obrotowa MTS-u przy rzutach karnych była bezbłędna. Wcześniejszy rzut tej zawodniczki w efektownym stylu odbiła Aleksandra Nowicka, która dała dobrą zmianę Dagmarze Knapik. Solidna gra w obronie pozwoliła olkuszankom wyprowadzić kilka szybkich ataków, z których trzy pod rząd na przestrzeni niespełna 120 sekund wykorzystała skrzydłowa Sabina Radlak, wyrównując stan rywalizacji na 10:10.

PRZYMUSOWE PRZEMEBLOWANIE

Żeby jednak nie było tak kolorowo… w następnej akcji, tuż przed upływem 25. minuty Wiktoria Sioła po raz trzeci wylądowała na ławce kar i obejrzała czerwoną kartkę, która wykluczyła Ją z dalszej gry. W tym momencie sytuacja Lwic na kole stała się… nie do pozazdroszczenia. Olkuszanki straciły swoją podstawową obrotową, a że na ławce zabrakło nominalnej zmienniczki, to niejako z przymusu nową rolę na boisku wzięła na siebie Masiuda, natomiast na rozegraniu pojawiła się młoda Aleksandra Zub, dla której był to pierwszy tak poważny chrzest bojowy. Pomimo zawirowań pierwszą połowę olkuszanki zakończyły przy wyniku remisowym 14:14, choć gdyby nie doskonała interwencja Zizulewskiej po rzucie Radlak, to przyjezdne mogły nawet prowadzić. Najważniejsze, że wymuszone roszady nie zmieniły oblicza Lwic – walecznego i nastawionego na jakość w każdym elemencie.

CIERPLIWOŚĆ POPŁACA

W przerwie trenerka Głąbik motywowała swoje zawodniczki, choć One same wiedziały o co grają. Trudna sytuacja jeszcze bardziej zjednoczyła zespół, który co prawda wobec wydarzeń nie mógł odpalić wielkich fajerwerków, ale za to swojej szansy mógł upatrywać w cierpliwym i konsekwentnym graniu. Zaraz po wznowieniu bramkę rzuciła Anna Andrzejczyk, a później ponownie ze skrzydła celnie przymierzyła Radlak. Gospodynie niebawem wyrównały, a zmagania bramka za bramkę wciąż w okolicach remisu trwały aż do 46. minuty. „Taki trochę Grunwald” – mówił trener Duda, odnosząc się do wyrównanej walki jaka rozgorzała w najlepsze na parkiecie. Dopiero w ostatnim kwadransie olkuszanki zaczęły przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Sygnał do końcowego ataku dała Paulina Łuczyk. Trzy ważne bramki prawoskrzydłowej swoimi trafieniami poparła Masiuda z Radlak i dzięki temu na siedem minut przed końcową syreną SPR prowadził w Żorach 26:22. Cierpliwości wykazywanej przez olkuszanki zabrakło miejscowym, które przestały trafiać, a zaczęły tracić piłki. Widmo porażki stawało się coraz bardziej realne. Nie tylko boisko, ale i ławka gospodarzy gasła w oczach. Był jeszcze krótki moment, w którym żorzanki mogły mieć nadzieję na dogonienie rywalek, ale te, na czele z Paulą Masiudą wybiły ślązaczkom z głowy marzenia o punktach, utrzymując bezpieczną zaliczkę do samego końca!

DWA PROJEKTY, DWA BIEGUNY

Porażka 25:28 była dla MTS-u już szóstą w sezonie. W Żorach powstaje ciekawy projekt, ale jak pokazuje tabela, potrzeba czasu aby on „odpalił”. Jak na razie biorąc pod uwagę możliwości śląskiego zespołu oraz atmosferę dla piłki ręcznej w tym klubie, jesteśmy świadkami małego deszczu z dużej chmury. W znacznie lepszych humorach przez cały sezon i po ostatnim weekendzie są również mierzące wysoko w obecnej kampanii Srebrne Lwice. Olkuszanki zdobywając na Śląsku komplet punktów ponownie zbliżyły się do lidera z Jeleniej Góry na trzy oczka, które będą miały możliwość odrobić już przy najbliższej okazji, bowiem tydzień po świętach wielkanocnych na Dolnym Śląsku dojdzie do prawdziwego hitu. Karkonosze kontra SPR – pojedynek którego stawką będzie szczyt I-ligowej tabeli!

I LIGA KOBIET gr. B – 14. Kolejka

MTS Żory – SPR Olkusz 25:28 (14:14)

MTS: Zizulewska, Redlewska – Kanicka (8), Matusik (8), Stuchlik (2), Romanowska (2), Wołczyk (2), Kosmowska (2), Jaworska (1), Pietrzak, Justka, Maziarek, Ciura, Kowalska.

SPR: Knapik, Nowicka – Masiuda (11), Łuczyk (6), Radlak (6), Barczyk (2), Andrzejczyk (2), Sioła (1), Mrozowska, Zub, Pietruszka, Sołościuk.

SPR Olkusz (PK)

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o