Metoda na unieważniony przetarg

uniewazniony przetarg

Do tej pory dobrze miała się tak zwana metoda „na wnuczka”, w której łatwowierność seniorów była brutalnie wykorzystywana przez przestępców. Obecnie w Polsce coraz lepiej ma się metoda na unieważniony przetarg, gdzie „ofiarami” padają wyborcy – tak przynajmniej uważa posłanka Lidia Gądek.

Jesienne wybory parlamentarne czuć coraz mocniej. I choć oficjalnie kampania rozpocznie się dopiero we wrześniu, to już teraz można zauważyć większą aktywność posłów. Ostatnio odbyła się konferencja prasowa, na której posłanka Gądek ostro skrytykowała stosowane praktyki przetargowe. - Oszuści by wyłudzić pieniądze od starszych osób posługują się metodą na wnuczka. Minister Infrastruktury i politycy opcji rządzącej, by wyłudzić sympatię wyborców organizują przetargi, a potem je unieważniają – mówiła posłanka opozycji.

Według parlamentarzystki, sposób działania jest prosty i niestety dotyczy również inwestycji w samym Olkuszu. Mowa tutaj o tak wyczekiwanej przebudowie DK 94. Jak na razie z hucznych zapowiedzi pozostał jedynie niesmak. - Ofiarą metody na unieważniony przetarg już dwukrotnie padł Olkusz. Przecinający Srebrne Miasto odcinek drogi krajowej nr 94 miał zostać wyremontowany na odcinku niespełna 4,5 km począwszy od zjazdu do Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” do skrzyżowania ulicy Króla Kazimierza Wielkiego z ulicą Pakuska. Miały być podniesione parametry nośności, miała się poprawić przepustowość drogi, miało być bezpieczniej, miała być wymieniona sygnalizacja świetlna, miały powstać zatoki autobusowe, chodniki, ciągi pieszo-rowerowe, a nawet ekrany akustyczne. Inwestycja miała się zamknąć w 107 milionach złotych – przypomniała posłanka Gądek.

Rzeczywiście, tak miało być wedle informacji, które kilkanaście miesięcy temu dotarły do opinii publicznej. Minęło trochę czasu, ogłoszono przetarg i unieważniono go w marcu. - Najtańsze wyłonione oferty opiewały na kwotę o połowę wyższą. Mostostal Warszawa i Drogomex Pruszków oszacowali inwestycję na 157 mln zł, a później było już tylko gorzej. Strabag Infrastruktura Południe chciał podjąć się zadania za wynagrodzeniem rzędu 166 mln zł, a konsorcjum Eurovia Polska i Nowak-Mosty, które w przeszłości remontowały olkuską kładkę, wyceniło swoją pracę na 174,5 mln zł – zaznacza Lidia Gądek.

Później ogłoszono drugi przetarg na tę samą kwotę, jednak i on w lipcu również został unieważniony. - W Małopolsce, w identyczny sposób jak mieszkańców Olkusza, oszukano jeszcze mieszkańców Zatora, Nowego Sącza i Chełmca – grzmi parlamentarzystka.

- Organizowanie przetargów, które z góry są skazane na porażkę, wymagają olbrzymiej pracy urzędników oraz poniesienia dużych i niepotrzebnych kosztów przygotowań wyłącznie w celu wyłudzenia chwilowej sympatii wyborców jest zagraniem poniżej pasa. Jest zwykłym oszustwem, którego rządzący powinni się wstydzić – zakończyła swoją konferencję Lidia Gądek.


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.