liga

Za niespełna miesiąc w Osieku dojdzie do rewanżu pomiędzy Spójnią, a olkuskim IKS-em. Może okazać się jednak, że z piłkarskiego święta nic nie wyjdzie, a prestiżowe spotkanie będzie jedynie smutnym zakończeniem sezonu. Niestety tabela nie kłamie. Nasze zespoły w IV lidze radzą sobie słabo i ostatnio wcieliły się w rolę dostarczycieli punktów. Do zakończenia rozgrywek pozostały jeszcze cztery kolejki, a strata do bezpiecznej 13. lokaty jest coraz większa.

IKS Olkusz – PRZECISZOVIA Przeciszów 0:1 (0:1)

Olkuszanie do meczu z Przeciszovią przystępowali po wysokiej wyjazdowej porażce z krakowskim Hutnikiem 2:6. Jednak to gospodarze wydawali się być faworytami, skoro wszystkie dotychczasowe wiosenne spotkania (a było ich dziewięć), ekipa prowadzona przez Tomasza Bernasa przegrała! Fatalna dotychczasowa passa nie miała jednak żadnego przełożenia na boiskowe wydarzenia. Goście byli zespołem lepszym, przede wszystkim mieli pomysł na konstruowanie akcji ofensywnych. Po jednej z nich, po dograniu Bartuli, jedynego gola meczu zdobył Tomasz Całus. Miejscowi również mieli swoje szanse, ale w szczególności Jakubowi Juszczykowi brakowało zimnej krwi w ich wykończeniu. Spotkanie niemiłym akcentem zakończył Grzegorz Jurczyk, kopiąc bez piłki przeciwnika, za co otrzymał czerwoną kartkę. Oby tylko porażka z najsłabszym do wizyty w Olkuszu zespołem IV ligi w rundzie wiosennej, nie była dla piłkarzy z Czarnej Góry, przysłowiowym gwoździem do trumny. Sytuacja jest na tyle zła, że aby zespół Bogdana Przygodzkiego mógł pozostać w lidze powinien wygrać już właściwie wszystko. Najważniejsza będzie najbliższa wyprawa do podkrakowskich Zielonek. No cóż, mecz o być albo nie być.

SPÓJNIA Osiek – ORZEŁ Balin 3:4 (1:3)

Gdyby Spójnia przegrała to spotkanie różnicą trzech czy czterech goli, pewnie nikt by nie nosił w sobie tylu emocji, co po porażce 3:4 i to poniesionej w ostatnich minutach tego kapitalnego widowiska. W Osieku już dawno nie widziano piłki w tak dobrym wydaniu. Początek zdecydowanie dla balinian. Już w 3. min Ciupka pokonał Łukasz Chrzanowski. Po kwadransie było 0:2, gdy Tomasz Liput w pełnym biegu minął golkipera Spójni i trafił do pustej bramki. Miejscowi wrócili do gry w 41. min, po szybko rozegranym rzucie wolnym, strzale Tukaja i celnej dobitce Michał Mroza. Orzeł błyskawicznie wyprowadził zabójczą kontrę, którą sfinalizował Liput. Po zmianie stron nie mający nic do stracenia osieczanie przeszli do skomasowanego ataku. W 58. min Domurat sfaulował w „szesnastce” Okere, a pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Daniel Tukaj. W 83. min lewą stroną boiska pomknął Cyganek, a z jego dośrodkowania skorzystał Marcin Mróz, głową pokonując Smoka. Gdy wydawało się, że gospodarze uratowali punkt, przyjezdni wyprowadzili kolejny podręcznikowy wręcz kontratak, który po zagraniu Smarzyńskiego wzorowo wykończył Wojdała. Biednemu zawsze wiatr w oczy… Niestety najbliższe dni wcale nie zapowiadają poprawy sytuacji. W sobotę do Osieka przyjedzie niekwestionowany lider z Nowej Huty, chcący świętować awans do III ligi właśnie na obiekcie Spójni.

28. kolejka – komplet wyników:

MKS Trzebinia-Siersza – Garbarz Zembrzyce 2:0
Karpaty Siepraw – Zieleńczanka Zielonki 6:3
IKS Olkusz – Przeciszovia Przeciszów 0:1
Sokół Przytkowice – Hutnik Nowa Huta 0:2
Spójnia Osiek – Orzeł Balin 3:4
Niwa Nowa Wieś – Lotnik Kryspinów 1:3
Borek Kraków – Halniak Maków Podhalański 1:1
Orzeł Piaski Wielkie – Iskra Klecza Dolna 0:0

Tabela:

1. Hutnik  28  64  70:28
2. Orzeł B.  28  54  62:22
3. Halniak  28  53  45:29
4. Borek  28  53  40:30
14. Spójnia  28  26  35:56
15. IKS Olkusz  28  23  31:49
16. Zieleńczanka  28  19  26:69
17. LKS Mogilany   32  41  44:64
0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
dar
dar
9 lat temu

CO Z PROBĄ POŁĄCZENIA KLUBÓW? KLUBÓW DZIWOLAGÓW! KAZDA WIEŚ MUSI MIEĆ DRUŻYNE, NAJLEPIEJ W I LIDZE. KMIOTKI, ŚMIESZNE LOKALNE AMBICJE!! WSIOWY WOLBROM POKAZUJE NAM PALEC!
WSZYSCY SAMORZĄDOWCY I POSŁOWIE NAWET ZA WOLBROMIEM
CHORE TO WSZYSTKO…….. NIC JUŻ SIE NIE URATUJE

bernard
bernard
9 lat temu

Olkuski futbol sięgnął dna…. Jak to możliwe że w powiatowym mieście drużyna gra na 5 poziomie rozgrywek i do tego jeszcze spada do 6(!!!!) ligi, przegrywając rywalizację z drużynami z takich miejscowości jak Zembrzyce, Przeciszów, Siepraw, Przytkowice itp. Przecięż to są wiochy zabite dechami!!!! A do tego spójrzcie jak wygląda olkuski stadion – obraz nędzy i rozpaczy, bardziej zaniedbać się go chyba nie da. Świadczy to o gospodarzu miasta i jego podejściu do sportu.