Na dwa dni przed Narodowym Świętem Niepodległości w Miejskim Ośrodku Kultury odbyła się rozpoczynająca obchody 11. listopada uroczystość, którą zwieńczył koncert Orkiestry Akademii Beethovenowskiej i pianisty Martina Labazevitch’a pt. „Jeszcze Polska Muzyka”.

Patriotyczny wieczór rozpoczęła prezentacja archiwalnych zdjęć. Na kinowym ekranie ukazywały się portrety związanych z naszym miastem legionistów, żołnierzy na froncie, sceny sprzed 94. lat utrwalone na ziemi olkuskiej, a obrazujące walkę o odzyskanie niepodległości. Muzyczną oprawę dla wyświetlanych fotografii stanowiły nawiązujące do świątecznego nastroju pieśni w wykonaniu  Magdaleny Mączki – podopiecznej Sekcji wokalnej MOK, laureatki m. in. festiwalu Talenty Małopolski, której akompaniowali instruktorzy MOK: Wiesław Baran (instrumenty klawiszowe) i Michał Mączka (skrzypce).

 

Po prezentacji dyrektor MOK Grażyna Praszelik-Kocjan zaprosiła na scenę współgospodarzy spotkania. Oficjalnego otwarcia uroczystości i powitania przybyłych do Miejskiego Ośrodka Kultury gości dokonał burmistrz Dariusz Rzepka, zaś wicestarosta Henryk Kieca przypomniał historię politycznych i militarnych dążeń do odbudowy polskiej suwerenności. Jak co roku obchody rocznicy 11. listopada są okazją do uhonorowania uczestników walk o niepodległość oraz ruchu oporu z czasów II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej. Z rąk wicestarosty Henryka Kiecy dyplom uznania za działalność na ich rzecz odebrał przewodniczący powiatowej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych kpt. Janusz Zaremba. Dziękując za to wyróżnienie Janusz Zaremba wyraził też wdzięczność władzom powiatu, miasta i gminy Olkusz, radnym oraz pracownikom samorządowym za wsparcie, które nie tylko umożliwia funkcjonowanie stowarzyszeń skupiających ludzi walczących niegdyś o wyzwolenie Ojczyzny i poszkodowanych przez najeźdźców, ale też czczenie ważnych dla naszego narodu wydarzeń i utrwalanie ich w pamięci współczesnych pokoleń. Następnie wicestarosta Henryk Kieca, burmistrz Dariusz Rzepka i przewodniczący Janusz Zaremba wręczyli dyplomy uznania i upominki przedstawicielom olkuskich organizacji kombatanckich.

Koncert pt. „Jeszcze Polska Muzyka” w wykonaniu Orkiestry Akademii Beethovenowskiej poprzedził recital rozpoczynających artystyczną drogę muzyków. Talenty najmłodszych, kilkuletnich zaledwie skrzypków z prowadzonej przez Elżbietę Pałkę olkuskiej Szkoły Suzuki, wspieranych akompaniamentem na fortepianie przez Marcina Wierciocha, publiczność nagrodziła gromkimi brawami, a organizatorzy dołączyli przygotowane dla małych wiolinistów upominki.
Trudno wyobrazić sobie właściwszą i atrakcyjniejszą formę uświetnienia patriotycznych obchodów niż przepełniona narodowymi akcentami muzyka polskich kompozytorów w wykonaniu słynnej orkiestry, zespołu najwybitniejszych studentów oraz absolwentów renomowanych krajowych i europejskich wyższych szkół muzycznych. Trudno też wymienić, choćby w skrócie, wszystkie osiągnięcia, sukcesy na prestiżowych festiwalach, nagrania, występy na najznakomitszych scenach muzycznych Europy, którymi poszczycić się może powstała w 2003 r. Orkiestra Akademii Beethovenowskiej. Warto poznać bliżej ten zespół i tworzących go artystów odwiedzając stronę internetową www.oab.com.pl .

W Olkuszu grali pod kierunkiem Ewy Strusińskiej, laureatki II Międzynarodowego Konkursu Dyrygenckiego im. Gustawa Mahlera w Bamberg, pierwszej kobiety w historii Wielkiej Brytanii pełniącej funkcje dyrektora muzycznego Hallé Youth Orchestra oraz dyrygent asistent Hallé Orchestra i Sir Marka Eldera, pracującej ponadto m. in. z BBC National Orchestra of Wales, Bamberg Symphoniker, Sinfonietta Baden, Northern Sinfonia, a od tego roku również z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie. Koncert w Olkuszu rozpoczęła Uwertura koncertowa D-dur zapomnianego XIX-wiecznego polskiego kompozytora Maksymiliana Einerta. Jego wciąż owianą licznymi tajemnicami postać i twórczość przybliżył nieco słuchaczom Dariusz Stańczuk, znany z anteny RMF Classic dziennikarz i konferansjer. Autora drugiego wykonanego tego wieczora utworu nikomu przedstawiać nie było trzeba. I choć Fryderyk Chopin znany jest każdemu, to nie często mamy okazję wysłuchać jego pierwszego w kompozytorskiej karierze Koncertu fortepianowego f-moll op. 21.

Ciekawostką jest, że choć utwór ten bez wątpienia jest pierwszym koncertem fortepianowym Chopina, to przez późniejszy opus nazwany został „drugim”. Podczas wykonania tego dzieła wraz z Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej wystąpił pianista Martin Labazevitch. Urodził się w Polsce, studiował w Państwowym Konserwatorium w Odessie na Ukrainie, po czym wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie w 2008 roku ukończył z wyróżnieniem Manhattan School of Music w Nowym Jorku. Jest laureatem wielu międzynarodowych konkursów, gościem słynnych sal koncertowych oraz ulubieńcem amerykańskiej i europejskiej krytyki doceniającej jego liryzm, intensywność gry i wirtuozerię. Martin Labazevitch jest członkiem-założycielem polskiego Trio im. Paderewskiego. Debiut tego zespołu w Carnegie Hall wychwalany był przez krytyków czasopisma „The Strad“, jako „…żywiołowy, wielopłaszczyznowy, …porywający od pierwszej do ostatniej nuty“.

Koncert Orkiestry Akademii Beethovenowskiej w Olkuszu zakończyła Symfonia e-moll op. 62 kolejnego mało znanego polskiego kompozytora Wojciecha Sowińskiego. Ale taka właśnie jest idea tych koncertów – przypominać to, co polskie, wartościowe, a zapomniane. Dzieląc się swą wiedzą o Wojciechu Sowińskim i jego dorobku Dariusz Stańczuk zwrócił m. in. uwagę na polskie inspiracje, których wiele odnaleźć można w Symfonii e-moll, na ślady mazurów i krakowiaków obecne w tym monumentalnym dziele. Symfonię, a zarazem cały koncert pt. „Jeszcze Polska Muzyka” zwieńczył tchnący nadzieją, triumfalny finał, nazwany przez żyjącego na emigracji kompozytora „Powrotem do Ojczyzny”. Występującym tego wieczora w MOK znakomitym artystom, a wśród nich członkowi Ilkus Quartet skrzypkowi Mateuszowi Jędryskowi, olkuska publiczność wyraziła swą wdzięczność i uznanie długimi brawami na stojąco. Obok październikowego festiwalu organowego było to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie kulturalne tego roku w naszym mieście.

Uroczystość i koncert zorganizowane zostały przez Burmistrza Miasta i Gminy Olkusz, Starostwo Powiatowe w Olkuszu oraz Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu. Projekt, w ramach którego odbywają się koncerty „Jeszcze Polska Muzyka”, realizowany jest przez Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej oraz Orchestra Manager Marcin Klejdysz, pod patronatem i przy finansowym wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwa Małopolskiego.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
z olkusza
z olkusza
10 lat temu

Misiek, to tylko pogratulować władzy, że takiemu jak ty zaproszenie dali. Czyste marnotrawstwo i tyle.

mm
mm
10 lat temu

no to masz czego żałować misiek, bo druga część koncertu była naprawdę ciekawa

wmarcinw
wmarcinw
10 lat temu

do „misiek”: może jakby disko z pola grali to byłbyś zadowolony. przykre to to, że władze zaprosiły radnych dyrektorów szkół i placówek im podległych. a oni w większości ” ELYTA OLKUSKA” olali koncert. mogli i chyba chcieli z tego koncertu skorzystać ludzie nie związani z tą „pożal się Boże” olkuską śmietanką, mnie osobiście nie udało się dostać ani zakupić biletu, szkoda, może następnym razem.

misiek
misiek
10 lat temu

Byłem i dobijały mnie podziękowania, a potem Chopin w wykonaniu OAB. Myślałem, że na pogrzebie jestem i przerwy się doczekać nie mogłem. Na -giej części nie byłem – szkoda czasu.

Z Olkusza Ninka
Z Olkusza Ninka
10 lat temu

Jestem zadowolona. Po raz pierwszy od bardzo dawna akademia z okazji Święta Niepodległości miała godny, rozsądny charakter i przebieg, możliwy do zaakceptowania przez wszystkich mieszkańców miasta niezależnie od światopoglądu. CZYLI DA SIĘ.

Ubieranie święta – jak najbardziej realnego, święta wszystkich Polaków – w abstrakcyjne religijne szatki (jak to było dotychczas) tak naprawdę wprowadzała niepotrzebne zgrzyty i dzielenie Olkuszan na rzekomych prawdziwych katolików patriotów i wrogów.

Rządzący, taką mam nadzieję, przyszli wreszcie po rozum do głowy świętując wspólne dla wszystkich Polaków SENDO, a nie wmawiane i wymuszane przez jedną, jak się okazuje bardzo nieodpowiedzialną stronę.

To bardzo dobry krok w stronę normalności, popieram, i dziękuję.