Kinga Seweryn z Olkusza Mistrzynią Polski w futsalu U-14. Wychowanka Olkuskiego Klubu Sportowego Słowik, która obecnie reprezentuje barwy GKS-u Katowice,  razem ze swoimi koleżankami okazała się najlepsza w kraju w swojej kategorii wiekowej. Zawodniczki w turnieju finałowym rozegranym w Rybniku nie miały sobie równych.

Do Katowic Kinga Seweryn rocznik 2005 trafiła przed rokiem na zasadzie transferu definitywnego. Jej były klub – olkuski Słowik, nie robił swojej podopiecznej żadnych problemów przy przenosinach. – Od dziesięciu lat stoimy na stanowisku, że szkolimy mając na względzie przyszłość naszych wychowanków. Każdy ma możliwość wyboru swojej dalszej drogi, tym bardziej gdy mamy do czynienia z kadrowiczką i uczestniczką zgrupowań PRO firmowanych przez Polski Związek Piłki Nożnej – zaznacza Rafał Pięta, założyciel OKS-u.

Rzeczywiście, Kinga Seweryn jeszcze podczas gry w Słowiku najpierw była uczestniczką Akademii Młodych Orłów, a później dostała zaproszenie na konsultację szkoleniową najlepszych bramkarek młodego pokolenia w kraju. Do tego doszły systematyczne występy w Kadrze Małopolski. Przenosiny do stolicy Górnego Śląska stały się początkiem czegoś naprawdę wielkiego – np. powołanie do Reprezentacji Polski U-15 (jeszcze za czasów gry w Olkuszu) oraz możliwość gry ze swoimi rówieśniczkami choćby z Portugalii. Sukcesy indywidualne szybko zaczęły się również przekładać na triumfy zespołowe  – Kinga została Mistrzynią Polski i zarazem najlepszą bramkarką turnieju finałowego!

8 marca (zanim jeszcze koronawirus przerwał sportową rywalizację na wszystkich szczeblach) Kinga razem z całą drużyną GKS-u sprawiła sobie piękny prezent na Dzień Kobiet. W fazie grupowej katowiczanki zgromadziły komplet punktów, znacznie trudniej miały już w fazie pucharowej. W ćwierćfinale 3:2 pokonały Unię Opole, a jeszcze większych emocji dostarczyły mecze w strefie medalowej. Półfinał z SMS-em Łódź rozstrzygnął się dopiero po rzutach karnych, bowiem po regulaminowym czasie gry obowiązywał bezbramkowy remis. Dodatkową serię w stosunku 6:5 wygrały podopieczne Angeliny Łąckiewicz-Oślizło i Krzysztofa Witka, tym sposobem meldując się w meczu o krajowe złoto. Finał z Pogonią Tczew był bardzo podobny do wcześniejszego starcia. Zabrakło w nim goli, więc sędziowie ponownie zarządzili rzuty karne. W tym jednak przypadku wyłonienie zwycięzcy i jednocześnie nowego Mistrza Polski nie trwało już tak długo. GKS wygrał 3:1, a bohaterką tego spotkania została… Kinga Seweryn, która w spektakularny sposób broniła w trakcie gry, jak i podczas karnych. Z racji tego, że jej koleżanki były bezbłędne, to wkrótce potem „żółto-czarne” mogły zaprezentować taniec radości. Nie dziwi euforia katowiczanek, bowiem nie często świętuje się krajowy czempionat.

Satysfakcja z niedawnego sukcesu GKS-u jest podwójna, a to dlatego, że Kinga Seweryn została uznana MVP wśród bramkarek podczas imprezy finałowej w Rybniku. Teraz przed nią kolejne wyzwania i cele do osiągnięcia. Potencjał sportowy i mentalny u młodej olkuszanki jest ogromny, należy się więc spodziewać, że w przyszłości takich wiadomości jak ta będzie więcej. Serdecznie gratulujemy!

Fot. Śląski Związek Piłki Nożnej

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o