Dogodzenie wszystkim jest niemożliwe – takie przesłanie płynie z odpowiedzi urzędników na nasze pytania dotyczące zmiany godzin kursowania porannego pociągu do Katowic. I choć w ich tłumaczeniu jest sporo racji, nie sposób nie odnieść wrażenia, że interes mieszkańców Olkusza jak zwykle znajduje się na szarym końcu.

Tydzień temu informowaliśmy na łamach Przeglądu Olkuskiego o fali skarg, jakie napłynęły do redakcji od mieszkańców okolicznych gmin. Dotyczyły one zmiany godziny kursowania porannego pociągu do Katowic. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie bliżej. Jak się okazuje, na ostateczny kształt rozkładu jazdy na tym odcinku wpływ ma wiele podmiotów. Zaliczamy do nich: spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., będącą właścicielem torów i dworców w naszym kraju, regionalnego przewoźnika POLREGIO Sp. z o.o. oraz tzw. organizatorów transportu publicznego. Są nimi samorządy zamawiające i pokrywające większość kosztów połączenia. W przypadku spornego pociągu o numerze 24901 są to Urzędy Marszałkowskie trzech województw: świętokrzyskiego, małopolskiego i śląskiego.

„Gdzie kucharek sześć, tam…”

Od grudnia 2015 r. pociąg nr 24901 przyjeżdżał do Katowic na godzinę 6:05. Jak zapewniają przedstawiciele Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie przez 4 lata połączenie to posiadało stałą grupę klientów dojeżdżających na 6 rano do zakładów pracy zlokalizowanych na terenie: Sławkowa, Dąbrowy Górniczej i Sosnowca. Podczas prac nad grudniowym rozkładem jazdy organizatorzy transportu zostali poinformowani przez Spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., że godzina ta musi ulec zmianie. Powodem tej sytuacji miał być brak przepustowości na wjeździe do stolicy Śląska w rozpatrywanym czasie. PKP dało w zamian urzędom marszałkowskim i przewoźnikowi dwa inne warianty przyjazdu na stację w Katowicach – na godzinę 5:50 lub na 6:25. Po konsultacji między organizatorami wybrany został ten drugi wariant.

Urzędnicy czynili starania, aby przy najbliższej korekcie, która wchodzi w życie 15 marca bieżącego roku, przywrócić przyjazd na katowicki dworzec na godzinę 6:05. Spółka PKP odpowiedziała jednak na taki wniosek informacją, że nadal jest to niemożliwe. Przedsiębiorstwo to ponownie zaproponowało organizatorom do wyboru godziny 5:50 i 6:25. Samorządowcy zdecydowali się tym razem na godzinę 5:50 jako czas przyjazdu pociągu.

Po co ta zamiana?

Jak udało nam się ustalić, przyczyną planowanej zmiany rozkładu jazdy jest fala krytyki ze strony dotychczasowych klientów pociągu nr 24901, którzy obecnie nie mogą zdążyć na 6 rano do pracy. – Korektę wprowadzono po uzgodnieniach z Urzędem Marszałkowskim województwa małopolskiego. Zmiana ta została dokonana na pisemny wniosek kilkudziesięciu podróżnych skierowany do Małopolskiego Zakładu naszej spółki. Pociągi na odcinku Sędziszów – Katowice to pociągi kursujące w obrębie trzech województw. Jak wynika z naszych doświadczeń, połączenia tego typu nie zawsze są w stanie zaspokoić wszystkich interesów poszczególnych grup pasażerów. Zwłaszcza, że niekiedy stoją one ze sobą w sprzeczności – wyjaśnia Zdzisław Cieślik, rzecznik prasowy świętokrzyskiego oddziału spółki POLREGIO.

Z danych zaprezentowanych przez urzędników wynika, że w okresie, gdy pociąg nr 24901 przyjeżdżał do Katowic na godzinę 6:05, podróżowało nim średnio 75 osób dziennie. – Po przesunięciu przyjazdu na godzinę 6:25 część dotychczasowych klientów z niego zrezygnowała, ale pozyskana została nowa grupa podróżnych, którym dotychczasowa oferta kolejowa nie pasowała – tłumaczy Michał Drewnicki, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

W związku ze skargami mieszkańców naszego powiatu małopolski Urząd Wojewódzki zlecił operatorowi POLREGIO przeprowadzenie badań frekwencji na tej linii. – Jeżeli okaże się, że obecna pora przyjazdu cieszy się większą popularnością, będziemy rozmawiać z Województwem Śląskim i Świętokrzyskim o jej przywrócenie w kolejnych edycjach rozkładu jazdy – dodaje nasz rozmówca.

Badanie takie polega na fizycznym liczeniu pasażerów w wagonach. – Systematycznie monitorujemy przejazdy w naszych pociągach i staramy się nadążać za potrzebami naszych klientów. W dniach od 10-tego do 16-tego lutego dokonaliśmy kolejnego liczenia podróżnych. Po marcowej korekcie zostanie ono powtórzone. Dzięki temu będziemy dysponować rzeczywistymi danymi dotyczącymi frekwencji. Jednocześnie zachęcamy pasażerów do jak najszerszej aktywności i sygnalizowania swoich preferencji odnośnie rozkładu jazdy. To pozwoli nam na jeszcze bardziej wnikliwe dopasowanie pociągów do potrzeb mieszkańców – zapewnia Zdzisław Cieślik ze spółki POLREGIO.

A jakie jest zdanie naszych Czytelników na ten temat? Przekonują Was argumenty przedstawione przez samorządowców i kolejarzy? – Zapraszamy do dyskusji na www.przeglad.olkuski.pl

2
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
2 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
2 Autorzy komentarzy
JanMerjan Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Merjan
Merjan

Tak a co ja mam zrobić, jak ostatni bus z Katowic do Olkusza jedzie o 20:40, a pociąg o 19:21 a ja kończę o 21:00, czym niby mam się dostać do Olkusza. Dlaczego choć jeden pociąg np. o 22:00 nie jedzie na Olkusz, czy bus. Przecież z Krakowa jeżdżą.

Jan
Jan

Wolbrom Katowice 18+ i 20+
Katowice Wolbrom podobnie. Połączenia autobusowe Wolbrom PKP do Miechowa PKP z racji dogodnych połączeń z Warszawą,Kielcami, Łodzią.