Mieszkańcy mówią „Dość!” – Coraz więcej z nich domaga się przywrócenia normalnej pracy przychodni. – Teleporada u okulisty i „zdalna” wizyta u dermatologa. Takiego scenariusza nie wymyśliłby nawet Bareja – komentują nasi czytelnicy, opisując swoje perypetie z lokalną służbą zdrowia.

Od kilku tygodni do naszej redakcji coraz częściej zgłaszają się mieszkańcy, skarżący się na problemy z wizytami u lekarzy. Od chwili wybuchu epidemii w większości okolicznych przychodni przyjmujących pacjentów w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia funkcjonują tzw. „teleporady”.

Rozwiązanie to  świetnie sprawdza się w przypadku kontaktu z lekarzem rodzinnym w sprawie prostej recepty i wypisania zwolnienia lekarskiego z pracy. Problemy zaczynają się w momencie, gdy konieczna jest wizyta u lekarza specjalisty. Ci bowiem, w obawie przed wirusem, dla „dobra swojego i pacjentów”, nie chcą przyjmować ich osobiście. Leczenie odbywa się więc przez telefon.

Taka forma sprawowania opieki medycznej stanowi ogromną niedogodność dla pacjentów. Często dochodzi do sytuacji, kiedy lekarz dermatolog lub okulista prosi pacjenta o przysłanie zdjęcia chorego narządu. – Ciekawe, czy jak będę potrzebować badania ginekologicznego, to też będę musiała wysłać fotkę zrobioną telefonem komórkowym? – ironizuje Pani Ewa, która zwróciła się do nas z prośbą o interwencję.

Nasi czytelnicy wskazują również na podwójne standardy stosowane przez niektórych medyków. – Jak to jest, że ci sami lekarze, którzy boją się spotkać z osobami leczonymi na NFZ, nie mają problemu z tym, żeby przyjmować ich po godzinach w prywatnych gabinetach? – pytają rozżaleni pacjenci.

Postanowiliśmy poprosić o komentarz w tej sprawie przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak wynika z nadesłanych odpowiedzi, udzielanie świadczeń w trybie ambulatoryjnym nie jest zakazane w świetle obowiązujących przepisów. Co więcej, realizowanie teleporad nie uprawnia podmiotu leczniczego do całkowitego zaprzestania udzielania porad ambulatoryjnych.

– Mogą one być udzielane wyłącznie w przypadkach, gdy ocena stanu zdrowia i zakres niezbędnych czynności do zrealizowania na rzecz pacjenta nie wymaga osobistej obecności personelu medycznego. W odniesieniu do innych sytuacji, porada zdalna powinna zakończyć się informacją o potrzebie bezpośredniej wizyty w placówce. Teleporada nie może bowiem skutkować pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta ze względu na opóźnienie rozpoznania stanu chorobowego lub brak zastosowania właściwego postępowania diagnostyczno-leczniczego – wyjaśnia Jarosław Rybarczyk, główny specjalista w Biurze Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Co istotne, w przypadku poradni specjalistycznych teleporada może być realizowana wyłącznie u osób kontynuujących leczenie, zgodnie z ustalonym planem oraz stanem klinicznym pacjenta. – Jeśli pacjent ma problem z uzyskaniem pomocy medycznej, powinien taki fakt zgłosić do Narodowego Funduszu Zdrowia, np. dzwoniąc na bezpłatną, całodobową Telefoniczną Informację Pacjenta 800 190 590. Wszystkie tego typu sygnały są przez nas szczegółowo wyjaśniane – mówi Sylwia Wądrzyk, Rzecznik Prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia.

fot. pixabay

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o