turniej1

Po dwóch latach przerwy, pod rabsztyńską warownią znowu rozbito barwny obóz, a 124 kontynuatorów średniowiecznych myśli i obyczajów, wzięło udział w XI Turnieju Rycerskim. Zamek na Kruczej Skale przez dwa dni ostatniego weekendu został oblężony nie tylko przez wojów, ale również przez widzów, którzy jak zwykle nie zawiedli i ochoczo ruszyli pod mury, aby przyjrzeć się rywalizacji bractw.

Dzień pierwszy – sobota

Pierwszym punktem rycerskich zmagań był przemarsz średniowiecznego korowodu, w którym ramię w ramię szli wojowie i ich wierne damy. Na zamkowym wzgórzu pojawili się szermierzy, łucznicy i hakownicy. Każde z trzynastu bractw u progów warowni zameldowało się z charakterystyczną dla siebie flagą, choć podziały na grupy były tylko formalne. Brać rycerska od początku trzymała się razem.

Wszystkich uczestników i publiczność XI Turnieju Rycerskiego w Rabsztynie jako pierwszy powitał burmistrz Roman Piaśnik. Dziękował za dotychczasową pracę nad rekonstrukcją zamku. Głos zabrali także Jacek Krupa – członek Zarządu Województwa Małopolskiego oraz Jan Janczykowski – Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Obaj podkreślali niezwykłość miejsca i czasu. Tutaj historia miesza się z teraźniejszością na każdym kroku. Przykład? Wciągnięcie na maszt turniejowej flagi przy „Bogurodzicy” i artyleryjskich salwach. „Chwała im!”

turniej3

W chwale opływał także Konrad Kulig – uczestnik konkursu na hasło promujące Zamek w Rabsztynie. Mimo iż jego hasło „Biały Kruk na Szlaku Orlich Gniazd” zajęło w plebiscycie trzecie miejsce, to jednak autor, będący jednocześnie prężnie działającym członkiem olkuskiego Klubu Historycznego im. Armii Krajowej, jako jedyny z grona nagrodzonych pojawił się w sobotę na wzgórzu i odebrał swoją nagrodę. Z racji tego, że na ogłoszeniu wyników zabrakło Marcina Wcisło i Agnieszki Zawady, wszystko wskazuje na to, że to właśnie hasło Konrada stanie się oficjalną wizytówką rabsztyńskiej warowni.

Po części oficjalnej rycerska brać stanęła do rywalizacji. Zaczęli łucznicy, ale zdecydowanie więcej emocji towarzyszyło pojedynkom na miecze i tarcze. Tutaj nie było żadnego udawania. Walka rozgrywała się naprawdę, a niektóre sceny mroziły krew w żyłach. Oczywiście jedynie na strachu się kończyło, bowiem rycerzy przed ewentualnymi ranami chroniły solidne zbroje. Tak czy inaczej, było co oglądać, tym bardziej, że po zmaganiach indywidualnych, przyszedł czas na walki drużynowe.

Urozmaiceniem dla typowo męskich dyscyplin i zarazem momentem na odpoczynek po wyczerpujących walkach były biegi dam oraz warsztaty taneczne. Całe rodziny wzięły udział w poszukiwaniach zamkowych skarbów. Na zwycięzców czekały upominki promujące zamek i turniej rycerski. Rozegrano również finał łuczniczych zmagań.

turniej6

Po emocjach związanych z walkami i warsztatami, także tymi z  kowalstwa i ceramiki, swoje przysłowiowe „pięć minut” dostali pasjonaci historii, którzy w Chacie Kocjana mieli możliwość zapoznania się z badaniami i pracami rekonstrukcyjnymi, prowadzonymi w ostatnich latach na Zamku w Rabsztynie. Wśród prelegentów znaleźli się: archeolog Sławomir Dyja oraz Naczelnik Wydziału Urbanistyki i Ochrony Zabytków UMiG Olkusz Agnieszka Kaczmarczyk, która kilka godzin wcześniej razem z Jackiem Sypieniem oprowadzała zaproszonych gości i mieszkańców po zamkowych ruinach.

Na tych, którzy zgłodnieli czekały dobrze zaopatrzone kramy gastronomiczne oraz rzemieślnicze. Gości pod zamkiem pojawiło się wielu, wśród nich także motocykliści z oświęcimskiego Gentelmen’s Club, którzy złożeniem symbolicznego wieńca z kwiatów złożyli hołd Antoniemu Kocjanowi – wybitnemu przedwojennemu konstruktorowi lotniczemu, który przyczynił się do wygrania II wojny światowej.

turniej2

Ostatnimi punktami pierwszego dnia turnieju był efektowny szturm na zamek oraz dopracowany niemal do perfekcji pokaz ogniowy w wykonaniu olkuskiej grupy O-Pal.

{joomplu:54503}{joomplu:54492}{joomplu:54485}

Dzień drugi – niedziela

W niedzielne przedpołudnie odbyła się plenerowa msza święta sprawowana przez ks. Czesława Rechula z Parafii pw. św. Andrzeja Apostoła. Duchowny oparł kazanie na rycerskim etosie, przypominając najważniejsze prawdy, jakimi kierowali się ówcześni bohaterowie. 

Mimo upału rozegrano finał walki na miecze i tarcze, a o uznanie rywalizowali też włócznicy i hakownicy – strzelcy posługujący się replikami broni czarnoprochowej. Na finiszu wszystkich konkurencji, na scenie z rąk organizatorów pamiątkowe upominki odebrali najlepsi wojowie. Przy tej okazji gromkie „Chwała im!” wybrzmiało w stronę organizatorów XI już w historii Turnieju Rycerskiego, a więc: Bractwa Rycerskiego „Kruk” Starostwa Rabsztyńskiego, Stowarzyszenia „Zamek Rabsztyn” oraz dyrekcji i pracowników Miejskiego Ośrodka Kultury.

Wzorem sobotniego popołudnia, także i w niedzielę w Chacie Kocjana olkuscy historycy przygotowali nie lada gratkę dla pasjonatów wydarzeń sprzed lat. Bartłomiej Fedorowicz opowiadał o dekadzie istnienia Bractwa Rycerskiego „Kruk”, Jacek Sypień przybliżył natomiast przeszłość rabsztyńskiego zamku i zmiany, jakie dokonały się na Kruczej Skale w ostatnim czasie, a także odniósł się do działalności Stowarzyszenia „Zamek Rabsztyn”, które działa nieprzerwanie od piętnastu lat.

turniej5

Później na rabsztyńskim wzgórzu królował już teatr. Aktorzy Teatru Gry i Ludzie wystawili „Etiudy Średniowieczne w Czterech Odsłonach”, a członkowie grupy Glutaminian Sodu zachęcali do uczestnictwa w plebejskich zabawach – przeciąganie liny, czy skoki w workach.

Po miłym przerywniku dla typowo rycerskich dyscyplin nadszedł czas na główny punkt wieczoru, czyli program jazdy i walki konnej w wykonaniu grupy „Dextrarius” z Bractwa Rycerskiego Ziemi Ogrodzienieckiej. Precyzja i opanowanie, a także umiejętność walki w galopie, to tylko niektóre elementy, jakimi zachwyciła husaria z niedalekiego przecież Ogrodzieńca. O tym jak było naprawdę dowiecie się ze zdjęć i relacji filmowej przygotowanej przez nas z dwóch turniejowych dni. Na zakończenie, wzorem poprzedniego dnia, pokaz swoich nadzwyczajnych umiejętności zaprezentowali ludzie na co dzień obcujący z ogniem – członkowie grupy O-Pal.

turniej4

XI Turniej Rycerski na Zamku w Rabsztynie, pod patronatem Burmistrza Miasta i Gminy Olkusz Romana Piaśnika, zorganizowany został przez Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu, Bractwo Rycerskie „Kruk” Starostwa Rabsztyńskiego oraz Stowarzyszenie „Zamek Rabsztyn”, przy udziale partnera – Stowarzyszenia „Po Prostu Działaj”.

W tegorocznych zmaganiach turniejowych udział wzięli: Bractwo Rycerskie Ziemi Jaworznickiej, Chorągiew Żywiecka, Bractwo Rycerskie „Czarny Kruk” z Częstochowy, Bractwo Rycerskie Zamku Będzin, Drużyna Rycerska Ziemi Chęcińskiej „Ferro Aquilae”, Niepołomickie Bractwo Rycerskie, Rodzina Salomonów, Rodzina Skalskich, Sierotki, Trzeci Najemny Oddział Piechoty Japońskiej, Bractwo Rycerskie „Kruk” Starostwa Rabsztyńskiego, Andrzej z Żywca, Katarzyna Nieborek oraz Leszek Piątek.

Sponsorzy XI Turnieju Rycerskiego: Złoty Róg, Nowy Szpital Olkusz, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Olkuszu, Lasy Państwowe – Nadleśnictwo Olkusz, Mini Galeria Rękodzielnictwa, PSS „Społem” w Olkuszu, Jan Halicki, Anna Lares – Jedwabny Jednoryborożec, Janusz Giercuszkiewicz i Przemysław Osmólski. Dodatkowo, UMiG na organizację turnieju po interwencji miejskich radnych, w budżecie wygospodarował 15 tys. złotych.

Patroni medialni: TV Silesia, Zamki-Gotyckie.pl, Historia.org.pl, Przegląd Olkuski, Olkuszanin.pl.

Konferansjerami imprezy byli: Daniel „Lelek” Dawidowicz i Grażyna „Świstaczek” Witkowska-Dawidowicz.

Rycerska brać na Rabsztyn powinna wrócić już za rok. „Chwała im!”

{joomplu:54526}{joomplu:54545}{joomplu:54516}

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o