Olkuski szpital powinien stać się niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej – takiego zdania są władze powiatu. Pracownicy ZOZ-u są temu zdecydowanie przeciwni. Na ostatniej sesji Rady Powiatu przyjęto uchwałę określającą kierunki przekształcenia ZOZ-u w niepubliczną placówkę.
Sprawa wywołała gorącą dyskusję pomiędzy radnymi. Członkowie Zarządu Powiatu odwiedzili niedawno placówki, które zostały przekształcone w NZOZ-y przez konsorcjum „Nowy Szpital”. Swoje opinie zaprezentowali na sesji.
– W szpitalu w Świeciu były strajki, tamtejsze Starostwo nie widziało możliwości dalszego prowadzenia tej placówki. Powstała spółka, w której starostwo ma 48 proc. udziałów, a 52 proc. grupa „Nowy Szpital”, która prowadzi ten szpital od czterech lat. Po roku działalności placówka zaczęła przynosić zyski. Majątek, którym gospodaruje ta spółka, jest własnością powiatu, spółka go dzierżawi. Powiat ma z tego 2,5 proc. z kontraktów. Wszelkie inwestycje realizowane są z zysków szpitala. W ubiegłym roku wyniósł on około 5,5 mln złotych. Zwiedziliśmy sale przygotowane do programu dostosowawczego, m. in. ginekologię, którą wyremontowano kosztem 4,5 mln złotych. Rozmawialiśmy też z członkami Zarządu Powiatu – od czterech lat nie ma problemu z działalnością szpitala. Powiat co roku dostaje plan działania, dotyczący inwestycji, zakupów, dochodów, wszystkiego, co się dzieje w szpitalu. Minimum raz na kwartał zdawane jest sprawozdanie z działalności placówki. Spółka prowadząca ma na celu maksymalną obsługę pacjenta, działając w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Kolejnym przykładem jest szpital w Szubinie. Tam decyzja o przekształceniu została podjęta trzy lata temu. Po roku zanotowano 7 mln złotych straty. Przeprowadzono więc identyczne działania, jak w Świeciu, łącząc go ze szpitalem w Nakle. Obie te placówki w sumie miały 12 mln złotych strat, a po połączeniu w 2008 r. 2,5 mln złotych zysku. Umowy ze spółką mówią, że przez 6-7 lat cały wypracowany zysk idzie na modernizacje i inwestycje w szpitalu. Pokazało nam to, że szpitale samofinansują się. Aby sprawować opiekę medyczną, nie potrzeba wcale mieć szpitala, wystarczy, że ma się narzędzia do kierowania – tak sytuację przekształconych placówek przedstawił starosta Leszek Konarski.
– W Świeciu też były obawy o zwolnienia, ale nic takiego się nie stało, teraz nawet brakuje tam 20 pielęgniarek. Tamtejsi samorządowcy są zdania, że nie ma już spornych sytuacji. Pracownicy są zadowoleni, lekarze mają kontrakty, reszta pracowników umowy o pracę. Plan rzeczowo-finansowy placówki w Świeciu liczy 78 stron, a w Olkuszu 6 stron. W 2007 roku na Oddziale ginekologii tamtejszego szpitala osiągnięto zysk w wysokości ponad 790 tys. złotych, rok później było to już 1 mln 315 tys. złotych – przekonywali radni Jerzy Kwaśniewski i Andrzej Feliksik.
Uchwała, nad którą debatowali radni, dotyczy określenia kierunków przekształcenia szpitala. Zgodnie z zawartymi w niej zapisami, należy wybrać podmiot, który utworzy i poprowadzi NZOZ, opracuje i wdroży plan finansowy i program zmian, przy założeniu, że świadczenia z zakresu opieki zdrowotnej będą prowadzone nieprzerwanie. Nowa struktura organizacyjna ma zwiększyć efektywność ekonomiczną, polepszyć warunki pracy i podnieść standard świadczonych usług dla mieszkańców.
Odmiennego zdania są związkowcy z olkuskiego szpitala. – Stoimy na stanowisku, że naszym zakładem powinien zarządzać menedżer wybrany w drodze konkursu, a szpital powinien pozostać publiczny, zapewniający mieszkańcom równy dostęp do świadczeń zdrowotnych, bez względu na ich sytuację materialną, co mają zagwarantowane w konstytucji – mówiła przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia w ZOZ Olkusz, Ewa Górnicka–Kłapcińska.
W podobnym tonie wypowiedział się Adam Gałka ze związkowej „Solidarności” przy ZOZ-ie. – Jeśli szpital ulegnie przekształceniu, grono bezrobotnych powiększy się o około 200 osób. NZOZ nie będzie utrzymywał czegoś, co nie przynosi zysku – mówił Adam Gałka. Wtórowała mu Renata Śmich, przewodnicząca Rady Pracowników. Od początku roku Rada uczestniczyła w spotkaniach ze starostą i dyrekcją ZOZ-u. Ku wielkiemu zaskoczeniu usłyszeliśmy na Komisji zdrowia, że nie jesteśmy odpowiednim partnerem do rozmów ze starostą. Od początku nie chcieliśmy, by wyodrębniono pogotowie, które przynosi zyski, a także laboratorium i higienę. Starosta Konarski powiedział, że jest człowiekiem myślącym, dlatego zmienia zdanie. My też jesteśmy ludźmi myślącymi i apelujemy do radnych, aby zastanowili się, czy NZOZ to naprawdę dobre wyjście? Przygotowano do tej pory programy naprawcze, ale ani jeden nie doszedł do skutku. Dyrekcja zawsze zgadzała się z Radą Pracowników, aby nie zwalniać pracowników. Znajdźmy inne wyjście i wprowadźmy je w życie. Boimy się o pracę, dlatego chcemy, aby powstał jeden program, który zostanie zrealizowany, ale nie przekształcenie w NZOZ. Wtedy znajdą tam zatrudnienie tylko ci, którzy będą potrzebni, a reszta? Co z ludźmi, którzy mają za sobą 30 lat pracy, gdzie ją znajdą? – argumentowała.
Swój sprzeciw przeciwko takiej formie działania opieki zdrowotnej w Olkuszu wyraziło też kilkoro radnych. – 15 lutego minęło 37 lat olkuskiego ZOZ-u. Teraz rozpoczął się etap likwidacji szpitala publicznego. Obywatele mają równy dostęp do opieki zdrowotnej, a likwidacja szpitala jest niezgodna z konstytucją. Nie będę oceniał tej uchwały, bo nie jest tego warta, a uzasadnienie to zaledwie cztery zdania. Odrzućmy ją w całości. Jako uzasadnienie podam przykład podobnej uchwały podjętej w Kluczborku, gdzie jeden z radnych ją zaskarżył. Według wyroku NSA likwidacja szpitala to wyzbycie się zadań publicznych, nie mając pewności, co z nimi będzie. NZOZ zrobi je we własnym zakresie, brak też zapewnienia, że będą one wykonane.
Jest konstytucja, która obliguje nas wszystkich, a przede wszystkim władzę publiczną. Jeśli na 38 szpitali w Małopolsce wszystkie są publiczne i funkcjonują lepiej niż nasz, to gdzieś tkwi błąd. A przecież 100 tys. złotych wydano na audyty, które nic nie pomagają – argumentował radny Orkisz.
Przeciwny takiej formule funkcjonowania szpitala był również radny Marek Dąbek. – Jeśli podejmiemy ta uchwałę dziś, spowoduje ona negatywny wpływ na jakość usług medycznych. Przygotowany audyt sprowadza się do krótszego pobytu w szpitalu, mniejsze ilości leków i badań dla pacjenta. Tym samym ograniczone zostanie prawo o dostępie do opieki zdrowotnej. A bogatsi wykupią sobie dostęp poza kolejnością. Panie starosto, przez cztery miesiące rozmawiał pan ze związkowcami i Radą Pracowniczą szpitala – pokazał im pan marchewkę, a teraz wyjął kij, pokazując, ze nie zachowuje się uczciwie, także w stosunku do lokalnej społeczności – twierdził radny Dąbek.
Nie bez znaczenia jest także fakt, że po podwyżkach, jakie w wyniku strajku wywalczyli lekarze, na koniec roku w szpitalu można spodziewać się straty w wysokości 2 mln 200 tys. złotych. To tylko potwierdza, że sytuacja szpitala wcale nie poprawiła się tak bardzo, jak deklarowano wówczas, gdy szpital zaczął przynosić zyski. Fakt, że zysk za 2007 r. wyniósł 0,5 mln złotych, a za 2008 r. prawie 2,5 mln złotych, jednak było to możliwe kosztem wynagrodzeń pracowników. przypomnijmy, że zarobki w olkuskim szpitalu były najniższe w Małopolsce. Tymczasem radni popierający przekształcenie, podkreślają, że spółce „Nowy Szpital” udało się doprowadzić w restrukturyzowanych szpitalach do wypracowania zysku, nawet rzędu 6 mln złotych.
W czasie sesji zaznaczono, że przekształcenia nie udały się „Nowemu Szpitalowi” w dwóch placówkach – w Kamieniu Pomorskim i Polkowicach. W pierwszym z tych szpitali nie doszło do porozumienia z pracownikami, natomiast w drugim – w pewnym momencie z pomysłu wycofała się tamtejsza Rada Powiatu.
W głosowaniu imiennym uchwała została przyjęta. Szesnastu radnych było „za”, pięciu „przeciw”, a dwóch się wstrzymało. Za przyjęciem wniosku głosowali: Norbert Bień, Andrzej Fabjański, Andrzej Feliksik, Lidia Gądek, Jerzy Górnicki, Henryk Kieca, Leszek Konarski, Małgorzata Kozieł, Jerzy Kwaśniewski, Barbara Rzońca, Zdzisław Słomski, Zygmunt Solecki, Józef Stach, Leszek Stencel, Kazimierz Ściążko i Marek Świerczek. Przeciw uchwale głosowali: Marek Dąbek, Grażyna Gaj, Robert Herzyk, Elżbieta Kuś i Jan Orkisz. Od głosu wstrzymali się Edmund Pęgiel i Andrzej Wójcik.

Wiola Woźniczko

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o