Ponad 18 ton artykułów spożywczych otrzymali w tym roku mieszkańcy miasta i gminy Olkusz dzięki akcjom Fundacji „Dobry Duszek”. Podczas ostatniej z nich, zorganizowanej pod koniec września, wydano pozostałe artykuły z tegorocznego przydziału. Organizatorzy zapewniają jednak, że postarali się o dodatkowy transport i prawdopodobnie jeszcze w październiku do olkuszan trafią kolejne paczki z cukrem, mąką, makaronami czy też innymi najpotrzebniejszymi produktami.
Ostatnia akcja trwała dwa dni. Dary wydawano, jak zawsze, dzięki gościnności dyrektora Janusza Kurka w Bursie Szkolnej przy ul. Legionów Polskich. Przez dwa dni na kilka godzin koło bursy ustawiał się długi sznureczek osób.  Tym razem wydano blisko 3 tony żywności. Była to już druga akcja wydawania żywności we wrześniu, i było to uzupełnienie poprzedniej akcji, także dla tych, którzy nie skorzystali z darów poprzednio. Tym razem wydawano głównie mleko, makarony i kasze.
Fundacja „Dobry  Duszek” zajmuje się przekazywaniem żywności dla najbardziej potrzebujących już od pięciu lat. W pierwszej kolejności wspiera rodziny wielodzietne, osierocone, matki samotnie wychowujące dzieci z terenu miasta i gminy Olkusz.  Od dwóch lat wydawaniem darów zajmują się u nas olkuski koordynator fundacji Maria Miska oraz radny miejski Jarosław Gałka. W tym roku akcję zorganizowali już po raz siódmy, a łącznie wydano ponad 18 ton darów. Wydawano cukier, mąkę, kaszę, mleko, makarony, ser żółty i ser topiony, bywały także płatki śniadaniowe i masło. Żywność pochodzi ze Śląskiego Banku Żywności w Chorzowie.

– Nie mamy żadnych dochodów. Zajmujemy się pozyskiwaniem i wydawaniem darów w swoim wolnym czasie, dlatego jak dotąd akcje nie były regularne, choć chcielibyśmy to zmienić. Zdajemy sobie sprawę, że gdyby żywność była wydawana systematycznie, np. raz w miesiącu, pozwoliłoby to rodzinom zaplanować inne wydatki. W tym roku mamy pod swoją opieką 300 osób. Zgodnie z wymaganiami programu rządowego, w ramach którego wydawane są dary, to osoby, które korzystają już z pomocy opieki społecznej – mówi Maria Miska.
– Jesteśmy bardzo wdzięczni tym, którzy nie odmawiają nam wsparcia, gdy potrzebujemy pomocy przy transporcie darów. Nie mamy środków na transport, jednak zawsze udaje nam się znaleźć kogoś, kto sprowadzi je dla nas bezpłatnie. Zawsze możemy liczyć na lokalnych przedsiębiorców. Bardzo dziękujemy Wojciechowi Żakowi, właścicielowi firmy transportowej z Zawady, który przywiózł nam ostatnią partię darów. W nasze akcje chętnie angażują się też uczniowie i absolwenci Zespołu Szkół nr 4, którym bardzo jesteśmy wdzięczni za pomoc. Pomagają też mieszkańcy osiedla. Ostatnio, już dwukrotnie, nieocenioną pomocą służyła nam Danuta Kaczmarczyk, za co bardzo dziękujemy  – dodaje Jarosław Gałka.
Okazuje się jednak, że wcale nie jest to ostatnia tegoroczna partia darów, mimo wykorzystanego już całorocznego przydziału. Jak zapewniają organizatorzy, udało się pozyskać kolejne artykuły żywnościowe, które trafią do podopiecznych fundacji.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o