aaa spr selgros

Olimpia Beskid/Nowy Sącz – SPR Olkusz 37:30 (19:15). Aż 67 bramek rzuciły zespoły Olimpii/Beskid Nowy Sącz i SPR-u Olkusz w ramach 26. kolejki kobiecej PGNiG Superligi. Mimo tego, że Srebrne Lwice w Nowym Sączu aż 30 razy trafiły do siatki rywalek, to i tak do domów wróciły z niczym. Czwarta z rzędu porażka w fazie play-out jeszcze mocniej pogrążyła ekipę Anny Niewiadomskiej.

Odmienne nastroje panują natomiast w Olimpii/Beskid. Dzięki niedzielnej wygranej różnicą siedmiu trafień, „góralki” wskoczyły na 10. miejsce w tabeli, gwarantujące im utrzymanie w elicie żeńskiego szczypiorniaka bez konieczności występów w dwumeczu barażowym z wicemistrzem I ligi. Do zakończenia rozgrywek pozostały jeszcze dwie kolejki.

Olkuszanki nadzieje na utrzymanie dla Olkusza ekstraklasy formalnie straciły przed tygodniem, przegrywając we własnej hali z Piotrcovią. Od tego momentu Lwice walczą już tylko o honor i godne pożegnanie się z kibicami. W Nowym Sączu „żółto-czerwone” w ofensywie zaprezentowały się bardzo obiecująco, jednak zawiodły na całej linii w defensywie. W takich okolicznościach porażka była niemal pewna.

Zaczęło się co prawda nieźle, bo od skromnego prowadzenia, które gospodynie zniwelowały dopiero po sześciu minutach. Oba zespoły od pierwszego gwizdka ewidentnie postawiły na atak, dlatego też publiczność była świadkiem prawdziwej wymiany ciosów, w której bramki padały z ogromną częstotliwością. Więcej swoich szans wykorzystały podopieczne Janusza Szymczyka i to one po pierwszych dwóch kwadransach prowadziły 19:15.

Po zmianie stron inicjatywa w dalszym ciągu należała do miejscowych, które utrzymywały bezpieczną zaliczkę, gwarantującą im szalenie ważne dwa punkty. Mimo pewnego prowadzenia, trener nowosądeczanek nie był zadowolony z postawy swoich zawodniczek głównie w grze defensywnej, stąd też dokonał kilku zmian w ustawieniu. Pewne problemy w obronie „góralki” niwelowały skutecznością w ataku. Znowu wiodącą postacią w drużynie Olimpii/Beskid była Katarina Dubajowa, choć dobre zawody rozgrywały także Dorota Basta i Paulina Masna. Podobnym dorobkiem bramkowym po stronie SPR-u może co prawda pochwalić się Katarzyna Sadowska, jednak radość z osobistego osiągnięcia została przyćmiona przez 23. porażkę w sezonie. Do wizyty w Nowym Sączu, zespół Lwic tylko raz w tym sezonie stracił więcej niż 36 bramek. Było to pod koniec stycznia, kiedy w Olkuszu 38:27 zwyciężyła Pogoń Szczecin. W innych przypadkach, nawet w konfrontacjach z ligowymi potentatami, defensywa „żółto-czerwonych” prezentowała się dużo korzystniej.

Przed SPR-em jeszcze dwa pojedynki na poziomie Superligi. W sobotę, 2 maja do Olkusza przyjedzie Sambor Tczew. Jak wypadnie pożegnanie olkuszanek z własną widownią? Warto przyjść i zobaczyć. Początek meczu o godz. 17:00. Tydzień później w Piotrkowie Trybunalskim ostatni występ Lwic w elicie. Co będzie później? Czas pokaże, ale w teorii I liga.

Olimpia Beskid/Nowy Sącz – SPR Olkusz 37:30 (19:15)

Olimpia/Beskid: Szczurek, Sach, Bargieł – Dubajova (8), Masna (7), Basta (6), Gadzina (5), Szczecina (4), Figiel (3), Rączka (3), Leśniak (1), Stokłosa, Motak.

SPR: Knapik, Wąż, Hoffman – Sadowska (7), Wicik (6), Marszałek (6), Wcześniak (4), Fierka (3), Przytuła (3), Basiak (1), Nowak.

Tabela za zprp.pl:

spr tabela koniec2015

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o