Trzeba robić swoje - rozmowa z Łukaszem Jaroszem, laureatem Nagrody Szymborskiej

Dostarczył wiele dobrych emocji wygrywając pierwszą, historyczną edycję nagrody ufundowanej przez Noblistkę – Wisławę Szymborską. Z jednej strony „niespotykanie spokojny człowiek”, ale z drugiej wulkan energii. Dzieciństwo i młodość spędził w Olewinie, gdzie do dzisiaj stoi drewniana leśniczówka. To o tamtym czasie tak chętnie pisze. Aktualnie mieszka w Żuradzie, uczy języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 1 w Olkuszu, gra, pisze, wędruje, pływa kajakiem. Od wielu lat jest dobrze znany ludziom, którzy tworzą i czerpią siłę z twórczości innych, również jego. Z Łukaszem Jaroszem – o nagrodzie, poezji, poetach, życiu poza metropolią rozmawia Emilia Kotnis-Górka.

EKG: Wielu mieszkańców Olkusza oglądało relację na żywo z gali wręczenia Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej i trzymało za Ciebie kciuki. Z momentem ogłoszenia werdyktu w niejednym domu eksplodowała radość. Wiem, że niektórzy byli bardzo wzruszeni, kiedy Anna Polony czytała Twój wiersz. Atmosfera gali była podniosła, przyszło wiele osobistości ze świata kultury. Co Ty wtedy myślałeś?

ŁJ: Przed wręczeniem nagrody nic nie myślałem, tak byłem zdenerwowany (śmiech). Jak już usłyszałem, że to ja, poczułem wielką radość i ulgę, bo jednak kilka miesięcy czekaliśmy na werdykt. Emocje jeszcze długo po oficjalnej części nie opadły.

Twoje przemówienie przy odbiorze Nagrody Szymborskiej miało charakter dość osobisty i wydaje mi się, że Twoja poezja też jest bardzo osobista. Wewnętrzne przeżycia są przeważnie na pierwszym planie. Z czego wynika taka potrzeba ekspresji?

Piszę i mówię o tym, co jest mi bliskie. Nie potrafię napisać wiersza o czymś, co jest mi zupełnie obce. Dlatego piszę o życiu na wsi, a nie o życiu w mieście, bo ja nie znam tej materii. Staram się, żeby ta moja opowieść, czyli te 6 książek, miała też wymiar metaforyczny. Może to powoduje, że ludzie czytają moją poezję, mogą się utożsamić z podmiotem lirycznym.

Czy podmiot liryczny to zawsze Ty?

Różnie. Przeważnie tak, ale na przykład w „Pełnej krwi” znalazł się cykl wierszy „Opowiadanie starego sąsiada” i tam narrację przejął ktoś inny. Pierwowzorem tej postaci był człowiek, który kiedyś rzeczywiście mieszkał w Olewinie i dał początek tej opowieści.

W Twoich wierszach często pojawiają się motywy związane z przeżyciami z przeszłości, szczególnie z dzieciństwem. Wydaje mi się, że dla wielu twórców ten właśnie etap w życiu ma w sobie taki pierwiastek mityczny, dlatego być może wracają do niego w twórczości jako dorośli ludzie. Skąd u Ciebie ta mitologizacja dzieciństwa?

Żaden pisarz nie ucieknie od swojego dzieciństwa, przeszłości. Chyba dlatego, że ten czas to taki „raj utracony”, do którego często się wraca, chociaż czasem wcale nie był to okres szczęśliwy. Po latach rzeczywiście ta perspektywa jest inna i czas przeszły się upiększa. Dzieciństwo daje jakąś siłę do tworzenia.

Jaki był Twój „raj utracony”?

Szczęśliwy. Wiele się działo. Był to okres intensywny i miałem duży kontakt z przyrodą, a czas płynął inaczej.

Dla wielu twórców z olkuskiego środowiska Twój sukces powinien być dowodem, że wcale nie trzeba mieszkać w wielkim mieście, żeby robić to, co się lubi i w dodatku zdobyć uznanie w kraju i poza jego granicami. Jakie były Twoje doświadczenia związane z tworzeniem?

Trzeba robić swoje, nie popadać w kompleksy związane z tym, że się mieszka na prowincji. Wielu twórców czerpie siłę właśnie z tej prowincji. Trzeba pisać, pisać i pisać. Oprócz tego dużo czytać. Czasem ludzie piszą, ale nie czytają innej poezji i to nie jest dobre, bo nie warto się ograniczać tylko do własnej twórczości. To może być ślepy zaułek. Ta uwaga dotyczy nie tylko literatury, ale każdej dziedziny ludzkiej twórczości. Ja dzielę sztukę na dobrą i złą. Nie odróżniam na twórczość z prowincji i miasta. Ktoś powiedział, że pierwsze zdanie dostaje się od Boga, a resztę trzeba napisać samemu. I coś w tym jest.

Siadasz i piszesz, co masz w głowie, czy pracujesz nad swoimi wierszami?

Bardzo różnie z tym moim pisaniem bywa. Czasem siadam i w ciągu kilku minut napiszę cały tekst. Tak było z wierszem "Płótna", który przeczytała podczas gali Anna Polony. Ale czasami jest tak, że mam jakąś myśl i męczę się, jak ją ubrać w słowa. To może trwać nawet kilka miesięcy. Mam taki notatnik, w którym zapisuję sobie wolne myśli. Niektóre z nich czekają od 10 lat na ciąg dalszy (śmiech).

W Olkuszu jest wiele osób piszących wiersze, ale spora część z nich wstydzi się konfrontacji z czytelnikiem, dlatego latami wiersze leżą w szufladzie. Z pewną pomocą przyszedł internet, bo tam można nawet anonimowo publikować swoją poezję. Jednak ta konfrontacja z czytelnikiem jest w którymś momencie potrzebna, a nawet konieczna. Trudno pokonać tę barierę?

Moja pierwsza działalność literacka zaczęła się właśnie od portalu, w którym umieszcza się wiersze i użytkownicy mogą je komentować. Wielu znanych poetów tak zaczynało. Odzew był i otrzymałem wiele merytorycznych uwag, które mi pomogły. Polecam to każdemu, kto chce skonfrontować swoją twórczość.

Masz dużo do powiedzenia i przekazania innym ludziom. Na gruncie kultury robisz to przede wszystkim przez muzykę i słowa – nie tylko poezję, bo przecież piszesz też teksty piosenek. Co wpływa na to, że w danej chwili musisz z siebie coś wykrzyczeć?

Jeśli chodzi o poezję, nie mam na to żadnego wpływu (śmiech). W moim przypadku nie jest tak, że coś konkretnego chcę powiedzieć, więc siadam i piszę wiersz. One powstają pod wpływem jakiś emocji, nagłych przemyśleń. Nie umiem pisać na zawołanie. Dlatego nie jestem w stanie przewidzieć, o czym będą moje kolejne wiersze.

Czy Nagroda Szymborskiej coś zmieni w Twoim podejściu do własnej twórczości?

Myślę, że nie. To jest bardzo miłe wyróżnienie i cieszę się, że międzynarodowe jury doceniło moją poezję. Na pewno nie zmieni to nic w tomie, który będzie kolejny po „Pełnej krwi”, bo książka już jest napisana i złożona u wydawcy. Ukaże się na początku roku.

Tylko, że teraz nie jesteś już taki „no name” dla ogólnopolskiego czytelnika. Przeważnie jest tak, że prestiżowe nagrody literackie znacząco wpływają na zainteresowanie większej grupy czytelników twórczością danego autora. Historia zna wiele takich osób, które nagle zaczęły sprzedawać swoje książki w zdecydowanie większym nakładzie. Nie boisz się presji wynikającej z tego, że od każdej kolejnej książki będzie się wymagało jeszcze więcej niż dałeś z siebie przy tej nagrodzonej?

Myślę, że ta kolejna będzie jeszcze bardziej prowincjonalna niż „Pełna krew”. Będzie tam wiele opisów wsi i naszej ziemi olkuskiej. Jest jeszcze wyraźniej związana z rodziną, wychowaniem córki. Na pewno nie będzie tak, że przez Nagrodę Szymborskiej zacznę pisać, żeby się wszystkim podobało. Najnowszą książkę napisałem tak, jak czułem. Nie chciałbym, żeby moja poezja została skomercjalizowana. Najważniejsze dla mnie, to nie ulec trendom i zawsze pozostać sobą.

W naszym społeczeństwie chyba w dalszym ciągu istnieje takie zabawne dość przekonanie, że poeta to typ kloszarda, żyjący w oderwaniu od rzeczywistości, w jakiś nieludzkich warunkach albo z drugiej strony – wieszcz z melonikiem na głowie, mówiący wierszem. Kto zna Ciebie wie, że to mocno nieaktualne stereotypy, bo poezja właściwie nie jest domeną jakieś konkretnej grupy społecznej. Każdy może pisać wiersze. Jaki jest Łukasz Jarosz prywatnie?

Rzeczywiście urósł taki mit o poetach, że to ktoś z głową w chmurach, pięknoduch, tracący kontakt z rzeczywistością. Nagle spływa na niego wena i oto natchniony tworzy. Poeci to normalni ludzie – z krwi i kości (śmiech). Ja też. Poezja to jest jeden z elementów mojego życia i będę się starał, żeby tak zawsze było. Żyję tak samo jak inni ludzie, mam rodzinę, z którą lubię spędzać czas. Wyciszenia i energii szukam na łonie natury, sporo wędruję, lubię kajaki.

Kiedyś powiedziałeś, że jesteś bardziej muzykiem niż poetą. Po tej nagrodzie chyba musisz sobie to delikatnie przewartościować...

Czuję się i poetą, i muzykiem, ale mój „romans” z muzyką zaczął się wcześniej. Na perkusji grałem już w podstawówce, a wiersze pisałem dopiero po studiach. To dosyć późno. Pierwsza książka ukazała się w 2006 roku, więc ja właściwie piszę od kilku lat.

Powiedz tak szczerze, Ty czujesz, że napisałeś dobry wiersz, czy ktoś Ci to musi powiedzieć?

Czasami czuję, że może to być dobry wiersz, ale nigdy nie mam pewności. Ja mam takiego zaufanego redaktora, który zawsze szczerze mi powie, czy taki powinien być kształt ostateczny danego wiersza, czy może coś powinienem zmienić. A pewność? Chyba przychodzi jeszcze później.

A czy nie wydaje Ci się ekscytujące to, że piszesz wiersz, a każdy z czytelników może go interpretować zupełnie inaczej, rozmaicie konotować pewne zabiegi słowne, w efekcie zupełnie odbiegając od tego, co Ty miałeś na myśli?

To jest właśnie fajne i bardzo ekscytujące. I właśnie po gali Nagrody Anna Polony zaczęła mi tłumaczyć, co znaczy, że „wiersze są nieme”. Ja tak napisałem w moim wierszu i nie wiem, co dokładnie miało to znaczyć. Ale ona mi to właśnie wytłumaczyła i już wiem (śmiech). Mówiąc już serio, ja czasem nie potrafię dokładnie powiedzieć, co mam na myśli, dlatego wymiana zdań z Czytelnikiem jest dla mnie tak ważnym doświadczeniem.

Zastanawiam się, czy właśnie siłą Twoich wierszy nie jest to, że każdy może znaleźć tam siebie. Czasem reagujemy w podobny sposób na te same rzeczy, ale nie zawsze potrafimy nazwać.

Ja bardzo staram się nie udziwniać swoich wierszy, komplikować ich, mącić przekazu. Chociaż czasami mówią, że są zbyt ciężkie. To zależy chyba od preferencji konkretnej osoby i być może też od pewnej gotowości, przygotowania do odbioru poezji. To by było bez sensu, gdyby wszystkim wszystko się podobało.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Również bardzo dziękuję.

 

Komentarze  

Candida
0 #25 Candida 2017-04-14 14:17
I was looking at some of your content on this website and I conceive this site is very instructive!
Retain putting up.

Also visit my web page ... Посетить страницу (http://geschenkefuermaenner.info/: http://geschenkefuermaenner.info/)
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
-2 #24 Hejter 2013-11-25 16:15
A tak w ogóle to może olkuscy poeci wiedzą, kiedy przyjeżdża do Olkusza Cyrk "Korona"?
Bo mam dla wszystkich pracowników cyrku wiersz:

Pędzą konie po olkuskim betonie
Konie! Uciekajcie na błonie!
Bo wylądujecie w cyrku - koronie!
I wy też uciekajcie słonie!
i inne gamonie!

hahahaha :D
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
0 #23 Hejter 2013-11-25 14:51
Ani nawet z krytykiem literackim, ani z nikim kto jest paszczą nagradzany przez Hejterów, krytyków i konie. Niech konie pęzą po olkuskim betonie, niech konie będa jak słonie! Hahahahaha :D
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
-4 #22 Hejter 2013-11-25 13:23
Cytuję Krytyk literacki:
Twórczość i aktywność Hejtera również ma drugie dno. Żenada? Żenadą jest, że dziwi cię Hejter. Krytyk jest zawodem, hejterzy są od krytykowania, a że bez szczegółów, może ze szczegółami ale dla Hejtera?? Jeżeli ktokolwiek zacytuje Hejtera i napisze dlaczego krytyk literacki jest piękny, pewnie i Hejter się wysili, teraz jeszcze nie musi, ale Hejter musi, poniewaz krytyk literacki także.
Jak mawiają paszczą nagradzani olkuscy poeci, nie będę się kopał z koniem :D .
Cytować | Zgłoś administratorowi
Krytyk literacki
0 #21 Krytyk literacki 2013-11-25 12:54
Twórczość i aktywność Hejtera również ma drugie dno. Żenada? Żenadą jest, że dziwi cię Hejter. Krytyk jest zawodem, hejterzy są od krytykowania, a że bez szczegółów, może ze szczegółami ale dla Hejtera?? Jeżeli ktokolwiek zacytuje Hejtera i napisze dlaczego krytyk literacki jest piękny, pewnie i Hejter się wysili, teraz jeszcze nie musi, ale Hejter musi, poniewaz krytyk literacki także.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
0 #20 Hejter 2013-11-25 12:46
Drawo krytyk literacki, brawo Hejter, czyli Ja, Hejterów jest więcej niż jeden Hejterów jest mnóstwo, bo mnie jest dużo, niech będzie więcej, niech piszą, po co? Niech się wtedy wypowie krytyk literacki, albo Hejter - on Wam powie, kto kpi? kto o droge pyta? A kto jest Hejterem?
Cytować | Zgłoś administratorowi
Krytk literacki
0 #19 Krytk literacki 2013-11-25 08:25
Albo nie cytujcie Jarosza, niech Jarosz sam siebie zacytuje, albo niech nie pisze już, niech pisze krytyk, bo raz musi a raz nie musi.Zresztą kto musi? A kto nie musi? Krytyce są od krytykowania i od tego jestem ja, ja jestem od szczegółów, nie od pisania i cytowania!
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
-1 #18 Hejter 2013-11-25 08:23
Hejter to nie Hejter, bo ja jestem Hejterem, już Wam mówiłem, nie próbujcie zrobić ze mnie krytyka literackiego, skoro ja nim nie jestem, wystarczy tylko zacytować Hejtera, a wyjdzie krytyk :P
Cytować | Zgłoś administratorowi
Krytyk literacki
+1 #17 Krytyk literacki 2013-11-25 07:53
Cytuję iza k.:
Do Hejter: To skoro Pan nie lubi ani Jarosza ani jego poezji to po co Pan o tym pisze? Żeby tylko pisać? Musi Pan napisać, bo nie wytrzyma? Bo Pana zadławi, jeżeli się nie wypowie?
Nie lepiej przemilczeć? I dać się cieszyć innym?... Żenada.
Twórczość i aktywność Jarosza ma drugie dno. Żenada? Żenadą jest, że dziwi cię krytyka. Krytyk jest zawodem, krytycy są od krytykowania, a że bez szczegółów? Jeżeli ktokolwiek zacytuje wiersz Jarosza i napisze dlaczego jest piękny, pewnie i krytyk się wysili, teraz jeszcze nie musi :D .
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
0 #16 Hejter 2013-11-25 07:43
Cytuję Hejter:
Ok, przepraszam, w sumie głupio napisałem, sorry. Niech Jarosz będzie, niech pisze, bo wcale nie robi tego źle, przynajmniej jakoś promuje ziemia olkuską. i dobrze.

Hejter klakier to nie Hejter! :lol: Hejter jest tylko jeden! :lol:
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
-3 #15 Hejter 2013-11-24 20:18
Ok, przepraszam, w sumie głupio napisałem, sorry. Niech Jarosz będzie, niech pisze, bo wcale nie robi tego źle, przynajmniej jakoś promuje ziemia olkuską. i dobrze.
Cytować | Zgłoś administratorowi
iza k.
+3 #14 iza k. 2013-11-24 19:18
Do Hejter: To skoro Pan nie lubi ani Jarosza ani jego poezji to po co Pan o tym pisze? Żeby tylko pisać? Musi Pan napisać, bo nie wytrzyma? Bo Pana zadławi, jeżeli się nie wypowie?
Nie lepiej przemilczeć? I dać się cieszyć innym?
Lepiej się wypowiedzieć, bo inaczej się udusi, nie? Żenada.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Obejrzałam
+1 #13 Obejrzałam 2013-11-24 13:33
Cytuję organizoor:
W sumie dobrze by było zorganizować jakieś spotkanie z Jaroszem, podkład do wierszy już jest:
http//vvww.youtube.com/user/McQPoland
!!!
Znakomite! Obydwaj Panowie rozsławiają nasze miasto, GRATULACJE!
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
+1 #12 Hejter 2013-11-24 13:20
Cytuję do Hejtera:
To w takim razie dlaczego nie cieszysz się z zaszczytnego wyróżnienia i nagrody Łukasza Jarosza.
Kpisz czy o drogę pytasz? A gdzie jest napisane, że muszę? Nie przepadam za poezją Jarosza ani za Jaroszem. Przecież nikt nie broni wypowiadać się tutaj jego fanom, a jeżeli fora Przeglądu Olkuskiego są przeznaczone tylko dla fanów poety proszę to zastrzec w tytule. Phi! Z jakiego powodu ta histeria? Nie rozumiem!
Cytować | Zgłoś administratorowi
Gdzie ten entuzjazm?
-1 #11 Gdzie ten entuzjazm? 2013-11-24 08:22
Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że dużo ludzi cieszy się z tej nagrody. I dobrze! W końcu ktoś usłyszy o Olkuszu!
Cytować | Zgłoś administratorowi
organizoor
-2 #10 organizoor 2013-11-24 08:12
W sumie dobrze by było zorganizować jakieś spotkanie z Jaroszem, podkład do wierszy już jest:

http://www.youtube.com/user/McQPoland


!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
do Hejtera
-4 #9 do Hejtera 2013-11-23 22:16
Cytuję Hejter:
Cytuję do Hejtera:

"Hejter" nie dostałeś nagrody i z tego powodu smutno Ci.

Sprecyzuj, nie wiem o czym piszesz, o żadną nagrodę nie starałem się?!

Cytuję Hejter:
Cytuję do Hejtera:

"Hejter" nie dostałeś nagrody i z tego powodu smutno Ci.

Sprecyzuj, nie wiem o czym piszesz, o żadną nagrodę nie starałem się?!
To w takim razie, dlaczego nie cieszysz się z zaszczytnego wyróżnienia i nagrody Łukasza Jarosza.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
0 #8 Hejter 2013-11-23 18:00
Cytuję do Hejtera:

"Hejter" nie dostałeś nagrody i z tego powodu smutno Ci.

Sprecyzuj, nie wiem o czym piszesz, o żadną nagrodę nie starałem się?!
Cytować | Zgłoś administratorowi
do Hejtera
+3 #7 do Hejtera 2013-11-23 17:15
Cytuję Hejter:
Cytuję lajker:
Hejter może być tylko jeden. Zawsze dyżurny i zawsze obecny. Cieszy się mnóstwo osób tą nagrodą, ty nie musisz.


Spoko :lol: może cieszą się w podziemiu, ale tam nie bywam. Jestem po prostu ciekawy, chyba mogę być ponieważ do ciekawych podobno świat należy?! Może ktoś zna jakiś wiersz? Przeczytał? Wzruszył się? Niech o tym opowie, no dlaczego nie? Po co te nerwy od razu?

Cytuję Hejter:
Cytuję lajker:
Hejter może być tylko jeden. Zawsze dyżurny i zawsze obecny. Cieszy się mnóstwo osób tą nagrodą, ty nie musisz.


Spoko :lol: może cieszą się w podziemiu, ale tam nie bywam. Jestem po prostu ciekawy, chyba mogę być ponieważ do ciekawych podobno świat należy?! Może ktoś zna jakiś wiersz? Przeczytał? Wzruszył się? Niech o tym opowie, no dlaczego nie? Po co te nerwy od razu?

"Hejter" nie dostałeś nagrody i z tego powodu smutno Ci.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Hejter
-4 #6 Hejter 2013-11-23 16:43
Cytuję lajker:
Hejter może być tylko jeden. Zawsze dyżurny i zawsze obecny. Cieszy się mnóstwo osób tą nagrodą, ty nie musisz.


Spoko :lol: może cieszą się w podziemiu, ale tam nie bywam. Jestem po prostu ciekawy, chyba mogę być ponieważ do ciekawych podobno świat należy?! Może ktoś zna jakiś wiersz? Przeczytał? Wzruszył się? Niech o tym opowie, no dlaczego nie? Po co te nerwy od razu?
Cytować | Zgłoś administratorowi
lajker
+1 #5 lajker 2013-11-23 16:26
Hejter może być tylko jeden. Zawsze dyżurny i zawsze obecny. Cieszy się mnóstwo osób tą nagrodą, ty nie musisz.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Gdzie ten entuzjazm?
-9 #4 Gdzie ten entuzjazm? 2013-11-23 16:18
Jakoś bardzo, ale to bardzo niewielu czytelników podziela entuzjazm Przeglądu w kwesti nagrody. I szkoda, że tak jest, ale jak się wydaje, winne jest samo, bardzo szczelne, wąskie i, delikatnie pisząc, specyficzne grono olkuskich poetów. Lubię używać tej nazwy, choć nie ja ją do olkuskich poetów dopasowałem: "Kółeczko wzajemej adoracji". Trzy poprzednie wpisy, w tym jeden żartobliwy mój, źle świadczą o kondycji olkuskiego wiersza przy klubie papy Ratonia. Cieszy się SP 1, cieszy Olewin, dlaczego nie cieszą się olkuscy poeci? Gdzie są?
Cytować | Zgłoś administratorowi
mieszkańcy Olewina
+13 #3 mieszkańcy Olewina 2013-11-23 12:09
Przekazujemy Łukaszowi Jaroszowi serdecznie gratulacje
i cieszymy się z tego, że pamięta o Olewinie, gdzie mieszkał
w dzieciństwie, w zachowanej do dzisiaj leśniczówce.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Jarosz Dziechciarz
+13 #2 Jarosz Dziechciarz 2013-11-20 11:27
Jarek - jedyny Wielki - Warto go czytać i... warto o nim pisać!
Cytować | Zgłoś administratorowi
Jarek
+7 #1 Jarek 2013-11-20 08:30
Jarosz, Elsner, Dziechciarz - trzej Wielcy. Warto ich czytać i... warto o nich pisać!
Cytować | Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Przegląd Olkuski nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane. Prosimy o rozwagę w formułowaniu wypowiedzi. Chcielibyśmy, żeby dyskusja była rzeczowa i pożyteczna dla innych internautów. Zastrzegamy sobie możliwość usuwania komentarzy, których forma i treść znacznie odbiegają od tematu artykułu, przyjętej etykiety internetowej oraz naszego regulaminu. Jako redakcja szanujemy wolność i swobodę wypowiedzi, ale cenimy sobie również dbałość o kulturę języka
UWAGA: jeśli chcesz zamieszczać komentarze pod własnym imieniem i nazwiskiem musisz się zarejestrować. Rejestracja i używanie awatarów zapobiega także podszywaniu się innych internautów pod wybrany przez Ciebie nick. Komentarze użytkowników ukazują się w czasie rzeczywistym. Zachęcamy do zgłaszania administratorowi komentarzy naruszających regulamin.
Apelujemy do naszych Czytelników o zamieszczanie przemyślanych komentarzy. Administrator portalu ma obowiązek udostępnić organom państwowym na ich wniosek dane użytkowników zamieszczających groźby karalne, komentarze obraźliwe bądź naruszające dobra osobiste. Nasz portal pozwala na dodawanie komentarzy bez rejestracji apelujemy jednak o niewykorzystywanie "pozornej" anonimowości do obrażania innych osób.
Do wszystkich którzy NIE ZROZUMIELI zamieszczonego powyżej apelu: zapewne zauważyli Państwo, że zostaliśmy zmuszeni do usunięcia niektórych komentarzy z naszej strony. Nie jest to wyrazem naszej cenzury, próby ograniczania prawa do merytorycznej dyskusji czy też wolności wypowiedzi, lecz jedynie stosowaniem się do przepisów obowiązującego prawa. Komentarze są usuwane na podstawie uzasadnionego wniosku pokrzywdzonej osoby lub w wyniku PROWADZONEGO POSTĘPOWANIA o zniesławienie, naruszenie dóbr, z powodu gróźb karalnych itp. Redakcja ma OBOWIĄZEK UDOSTĘPNIĆ (na podstawie pisemnego wniosku) uprawnionym organom dane użytkowników którzy takie komentarze zamieścili oraz usunąć je z publikacji. W pewnych kręgach nastała wręcz moda na ustalanie tożsamości komentujących, więc PONOWNIE APELUJEMY o zamieszczanie przemyślanych komentarzy.
NIE HEJTUJĘ, BO SZANUJĘ !!!