Skandal przy próbie otwarcia drogi „bydlinki”, nazwany już przez internautów aferą nożyczkową, odbił się szerokim echem wśród opinii publicznej, ale nie mniejszym w świecie polityki. Dyskusja nie cichnie, a zainteresowane strony wydały oficjalne oświadczenia na tę okoliczność. Osoby, wyrażające na naszej stronie internetowej zaniepokojonie dalszym losem słynnych i symbolicznych już nożyczek, informujemy, że ciągle ma je Jacek Soska. Podobnie zresztą, jak wstążkę…

Teraz sprawą zajmuje się prokuratura, bo starosta Leszek Konarski wniósł odpowiednie zawiadomienie. – Potwierdzam, że wpłynęło do nas zawiadomienie o przestępstwie i dwóch wykroczeniach, których dopuścić się miała grupa ludzi pod przewodnictwem Jacka Soski – informuje prokurator Wiesław Zięba. Konkretnie chodzi o kradzież nożyczek i wstążki, przeszkodzenie w wykonywaniu czynności służbowych i znieważenie funkcjonariusza publicznego. Ostatni czyn jest kwalifikowany jako przestępstwo i grozi za niego od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Olkuscy policjanci będą musieli przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Odpowiednie paragrafy znalazł też J. Soska na władze powiatu. Jego zdaniem doszło do poważnych uchybień podczas prowadzenia tej inwestycji i działano na szkodę mienia publicznego i nie dopełniono obowiązku. Soska zarzuca władzom złe wykorzystanie unijnej dotacji. Jeśli uda się to udowodnić, to kara za takie przestępstwo może wynieść nawet 10 lat pozbawienia wolności. Na razie nie jest jasne, która prokuratura powinna się zająć sprawą. Nic nie wskazuje też na to, żeby prokurator zbadał ją z urzędu. – Jak chodzi o ubliżanie mi i użycie obraźliwych słów względem mojej osoby przez urzędników, to nie będę się skarżył do prokuratury, bo wydaje mi się, że mają ważniejsze rzeczy do roboty – kwituje Jacek Soska. 

Niemniej jednak złożył na ręce starosty Leszka Konarskiego skargę, w której wyraża swoje zbulwersowanie zachowaniem pracowników Starostwa w czasie pracy i reprezentacji podczas oficjalnych uroczystości. Skarga dotyczy inwektyw, jakie skierowali do Soski p.o. dyrektora Wydziału promocji Jerzy Nagawiecki i etatowy członek zarządu Jerzy Górnicki. Żaden z zainteresowanych nie przeprosił byłego posła za (tu cytujemy): „warchoła, chama pier…, złodzieja, idiotę” i tym podobne sformułowania. Starosta nie ukrywa, że ma zamiar, zgodnie ze swoimi kompetencjami, wyciągnąć konsekwencje dyscyplinujące pracowników bezpośrednio mu podlegających. 

Jerzy Nagawiecki sprawę widzi całkowicie inaczej. – Po wielominutowych tyradach, w których (Soska – red.) podjął próbę zdyskredytowania i podważenia sensu remontu ważnej powiatowej drogi, jakości prac, kompetencji projektantów i wykonawcy, Pan Soska przeszedł do czynów. Zabrał nożyczki, zerwał taśmę, następnie skrył się w swoim samochodzie i przez uchylone okno obrzucił mnie (oraz interweniującego Pana Wojciecha Chmielewskiego) stekiem niecenzuralnych wyzwisk, i odjechał. Oświadczam, że z mojej strony pod adresem Pana Soski nie padły wulgaryzmy, ani, tym bardziej, groźby karalne – pisze w oświadczeniu Jerzy Nagawiecki, który ubolewa, że „uroczystość promująca unijną inwestycję przerodziła się w polityczny happening w najgorszym stylu”. Twierdzi, że jeśli Soska czuje się obrażony przez uczestników spotkania w Hutkach, to winien dochodzić swoich praw na drodze sądowej. 

Obecny na otwarciu marszałek województwa małopolskiego Marek Nawara na swojej stronie internetowej wystosował oświadczenie, w którym pisze, że po raz pierwszy spotkał się z takim zdarzeniem. Przyznaje, że bardzo zależało mu na remoncie tej drogi, bo wie, jak ważna jest dla mieszkańców powiatu olkuskiego. Z tego powodu zabiegał o fundusze na tę inwestycję i z radością przyjął zaproszenie władz powiatu na uroczystość jej otwarcia. Nie ukrywa żalu z powodu, iż została ona zakłócona. – Nie chcę wchodzić w relacje władzy lokalnej z mieszkańcami, zwłaszcza gdy na ich czele stoi kandydat w wyborach samorządowych. Województwo nie jest wykonawcą tej inwestycji, a jedynie dofinansowuje ją ze środków Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata  2007-2013 – pisze Nawara. Jednocześnie informuje, że ani do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, ani też do niego nie dotarła informacja na temat jakichkolwiek nieprawidłowości przy tej inwestycji, nikt też z nim na ten temat nie rozmawiał. Zapowiada, iż po tym, co zobaczył i usłyszał na miejscu, kieruje  kontrolę doraźną, by uważnie przyjrzała się temu projektowi. W ten sposób wykorzysta swoje uprawnienia. – Dialog, czy nawet spór, powinien odbywać się w warunkach sprzyjających rzeczowej rozmowie, a nie poprzez zakłócanie uroczystości. Dlatego odjechałem z miejsca planowanej uroczystości – argumentuje Marek Nawara. 

Barbara Haberka z Lgoty Wolbromskiej, organizatorka protestu, stoi na stanowisku, że mieszkańcy byli zmuszeni do tak radykalnych kroków. Wielokrotne ustne i pisemne skargi na skandaliczny sposób prowadzenia inwestycji na odcinku drogi przebiegającym przez ich wieś, jakie kierowali od wielu miesięcy do władz, nie przyniosły żadnego efektu. – Nie mieliśmy zamiaru urazić marszałka, nie mamy też do niego pretensji, bo wiemy, że to nie jest jego wina. Uznaliśmy wspólnie, że wielką bezczelnością względem mieszkańców jest otwieranie drogi z wielką pompą, kiedy nie wszystko jest tak jak być powinno, a droga nawet nie ma odbioru technicznego. Stąd postanowiliśmy wyrazić swoją niezgodę w taki, a nie inny sposób. Dzięki temu wreszcie ktoś zwrócił na nas uwagę – przyznaje Barbara Haberka. – Chciałam podziękować wszystkim osobom, które nie bały się walczyć o swoje prawa. Odnieśliśmy sukces, bo zwróciliśmy uwagę całej Polski na poważny problem, jakim jest bylejakość i marnotrawienie naszych pieniędzy na drogowe buble – dodaje.

Olkuskie Starostwo dalej stoi przy swoim. Zarząd Powiatu Olkuskiego oświadczył, że protest kilku mieszkańców „inspirowany przez polityków PSL i wsparty byłym posłem panem Jackiem Soską, którego karygodne zachowanie było niegodne postawy posła i ministra rządu RP, był zupełnie nieuzasadniony i pozbawiony jakichkolwiek podstaw merytorycznych”. Leszek Konarski, Kazimierz Ściążko, Andrzej Feliksik, Jerzy Górnicki i Józef Stach argumentują, że projekt obejmował jedynie remont nawierzchni jezdni, a nie wymianę podbudowy, czyli przebudowę drogi. Winnym powstawania dziur jest, zdaniem Zarządu, po prostu deszcz. – Zmiany projektu w trakcie jego realizacji nie są możliwe, tak więc przebudowa drogi w ramach tej umowy nie może być realizowana – pisze Zarząd.

Jak udało nam się dowiedzieć w magistratach olkuskim i wolbromskim, w przypadku kilku sporych inwestycji na naszym terenie, w tym inwestycji z udziałem pieniędzy unijnych, zdarzało się, że projekty były zmieniane. – To jest oczywiste, że jeśli podczas robót wyniknie coś niespodziewanego, to projekt trzeba zmienić. Nie jest to formalnie szybkie i proste, ale jeśli jest taka konieczność, to się to robi. Wystarczy zgłosić to do odpowiednich instytucji i po sprawie. Jako przykład może posłużyć ulica Szpitalna w Olkuszu, kiedy to okazało się, że zwykły remont nie wystarczy i trzeba robić utwardzenie, oraz sala gimnastyczna w Wolbromiu. Nie można było przecież zbudować sali na cmentarzu żydowskim i należało przeprojektować tę inwestycję. Podejrzewam, że w przypadku „bydlinki” również należało zmienić projekt od razu, jak tylko droga zaczęła pękać – dowiedzieliśmy się od jednego z olkuskich urzędników.

Zarząd utrzymuje, że nie ma się czym martwić, bo na „bydlinkę” jest 5-letnia gwarancja. Uwagi mieszkańców o bublach w nawierzchni drogi na terenie ich wsi uznaje za „zdecydowanie krzywdzące”, tym bardziej że dotyczą jedynie fragmentu zadania. Zdaniem Zarządu mieszkańcy nie powinni byli zgłaszać swoich uwag w ten sposób, bo droga nie miała odbioru technicznego, a chciano dokonać jedynie „symbolicznego otwarcia”.  Swój wywód, który publikowaliśmy na łamach naszej gazety, Zarząd kończy stwierdzeniem, że zdarzenie było zabiegiem politycznym, który zdyskredytował działania trzech samorządów i nie powinien wpłynąć na znaczące przedsięwzięcie drogowe, a opinia publiczna oceni ten incydent właściwie, czyli jako wyborczą grę polityczną.

Barbara Haberka jest tym oświadczeniem zbulwersowana. – Do znudzenia zgłaszaliśmy usterki. Nikt w Starostwie nie reagował, mimo naszych próśb. Nie mieliśmy wyjścia. To my, mieszkańcy, poprosiliśmy Jacka Soskę o pomoc w ostatniej chwili przed otwarciem, bo baliśmy się, że sami sobie nie poradzimy i na nic się to wszystko zda. Nie chciał się na to początkowo zgodzić, bo bał się, że będzie to odebrane jako jego kampania. Ostatecznie się zgodził, bo wie, jak dla nas ważna jest ta droga – odpiera zarzuty Haberka. – Jak mogą nam zarzucać grę polityczną, jak sami chcieli „pod publikę” zrobić otwarcie. Nie udało się, to szukają winy w nas – dodaje.

Niestety, nie udało nam się dowiedzieć, co będzie z samą drogą „bydlinką”, czyli sednem całej awantury, które przez efektowne show zeszło na drugi plan. Więcej w tej sprawie będzie wiadomo dopiero po kompleksowym odbiorze technicznym.

27
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
27 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
1 Autorzy komentarzy
Zofia 44wiesniaczkamikipiłkabukowniak Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zofia 44
Zofia 44

No i cóż z ta szumnie zapowiadaną kontrolą Bydlinki? jakaś dziwna cisza zaległa czyżby to wszystko był misterny plan kampanii wyborczej Panów Soski i Łaksy którzy bez nozyczkowo-bydlinkowego szow nie istnieli by w opinii wyborców . Po raz kolejny daliśmy się pięknie nabrać 😥

wiesniaczka
wiesniaczka

no to znaczy że Łaksa da sobie wreszcie spokój z dołowaniem Wolbromia niech teraz już lepiej pokarze swą wątpliwą „lotność” w olkuszu to dopiero będzie jazda jak pokarzą jego nieudolność nawet w tak „cienkim gronie” bedzie na samym końcu 😛

miki
miki

proszę proszę do listy gwiazd trzeba dodać Laksę on przeskoczył z innej bajki ale najpierw przygotował jazdę kolegi z nożyczkami a teraz jak strach przed kołodziejem to chyc na powiatowy stołek nawet koalicja z Górnickim mu nie przeszkodziła myślę że dla tych ludzi nie ma świętości sa tylko STOŁKI

piłka
piłka

Pocieszę was wszystkich informacją że największe gwiazdy słynnego filmiku tzn Konarski ,Górnicki i Klichowa mimo przegranej tworzą sieć z łapanki ze zdrajców i spadochroniaży nawet Pan Orkisz taki czysty i solidny a do koalicji się z nimi pcha .A ty podatniku -wyborco czuj sie świetnie z tym jak Cię wszyscy oszukali -koniunkturaliści byle do korytka

bukowniak
bukowniak

Ośrodek w Bukownie nie jest mieniem Powiaty (na szczęście ) tylko Gminy Bukowno a na dodatek nikt go nie rzejął 😛 „waldemaro” jak się nie wie co pisać to lepiej nic nie pisać

mika
mika

no …..a teraz wszystko wskazuje na to że dalej w naszym zapyziałym Starostwie będzie rządzić grupa od „panów złodziejów ‚itp Pan Konarski z Panem Górnickim i oczywiście Klichowa do kompletu i to się nazywa demokracja inaczej 😆

Jacek_75
Jacek_75

Autor tego oswiadczenia to ten madrala z koncowki filmu, co sie klocil z Soska. Ja nie wiem, jakim dziennikarzem on byl, ale wiem jedno – my mamy lepszych!!!!!!!!!!!! A prokuratura to sobie mozecie straszyc, ale organizatorow calej szopki z otwarciem podziurawionej drogi. Co za bezczelnosc takie oswiadczenie wysmarowac. I dlaczego jest opublikowane na lamach gazety, ktora akurat o zdarzeniu nie pisala? Czemuz nie do ktores z wymienionych niezej, ktore prawdy sie nie boja? Klamliwe to jest to, co on napisal. Mialem relacje od swiadkow zdarzenia i jakos nie mowili, zebylo inaczej niz to przedstawiono. Wiec kto klamie?

Zofia
Zofia

Popieram Soskę!!!!

zuza
zuza

I co to w ogole jest ten Kurier Olkuski?

zuza
zuza

Tak oczywiście. Przeglad, Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, TVP i TVN obrzydliwie kłamia, a nasza władza zrobiła dobrze chcąc zrobic nas wszystkich w balona!!! Normalnie cisnienie sie podnosi na takie oswiadczenia!!!! Niech zyje wolna i niezależna prasa!!!! Pierwsza pójde zeznawac, jak beda chcieli jeszcze ktoregos z tych dziennikarzy jeszcze po sadach włączyć!

waldi
waldi

żeby nie było …nie mam na myśli konkretnej władzy…tylko tak ogólnie…drogi to nasz społeczny problem 🙂

waldi
waldi

Prokurator i „Temida” to powinni sie przyjrzeć ale nie posłowi tylko władzy nieudolnej która drogi spekane otwiera za nasze podatników pieniądze … 😆

ipn
ipn

W „Kurierze Olkuskim” wyczytałem oświadczenie.Kierownik Agendy Zamiejscowej UMWM w Oświęcimiu. Alberta Bartosza uczestnika spotkania w Hutkach. Napisał on między innymi::”Oburzające, a nawet obrzydliwe, jest zachowanie dziennikarzy, którzy całą sprawę zrelacjonowali jednostronnie. Praktycznie nikt, nie skomentował zachowania Pana Soski, który ostentacyjnie dokonał kradzieży, zaboru mienia i próbował dokonać wymuszenia. Takie naruszenie przepisów prawa, wraz z ostentacyjnym pokazem ignorancji dla „Temidy”, jakoś dziwnie nie zostało skomentowane przez żadne medium. Oczywiście jako wieloletni dziennikarz mam świadomość, że prasa ulega tabloizacji, ale rzetelność dziennikarska jest obligatoryjna. Natomiast wszystkie relacje z opisywanego zdarzenia były po prostu niekompletne. W mojej opinii, sytuacji powinien przyjrzeć się prokurator… Czytaj więcej »

ps
ps

Popieram kontrolę, NIK powinien zbadać działalność zarządu powiatu przez ostatnie cztery lata w całej rozciągłości a nowy starosta będzie wiedział na czym stoi.

waldemaro
waldemaro

Pani Gądek będąc przewodnicząca Rady Powiatu a równocześnie jest Dyrektorem WOLMEDU (nie wiem czy posiada udziały w tej spółce albo ktoś z rodziny) Czy nie jest wykorzystywaniem funkcji samorządowej do prywatnych celów a chodzi np o przejęcie mienia powiatu chodzi o ośrodek zdrowia w Bukownie który stał się własnością WOLMEDU spółka z oo z siedzibą w Wolbromiu? Nowa rada powinna wezwać NIK do kontroli poprzedniego 4 lecia

pytajnik
pytajnik

Dlaczego lekarze tak pchają się do polityki?

Zofia
Zofia

Moi drodzy licytujący się urzędnicy i inni,powiem Wam to co myślą przeciętni mieszkańcy tego miasta ,które dzięki Waszej indolencji postrzegane jest w Polsce jak najgorszy grajdoł.Już telewizja pokazała nożyczkowe otwarcie drogi,olkuszanina,który skradł dzieło sztuki,olkuszankę,która zabiła męża(?) W prasie opisywana była pani komornik i afera w Urzędzie Skarbowym.Co to za miasto?Kto nim rządzi?Chyba nieudacznicy,którzy nie potrafią doglądnąć wykonawcy pracy za którą płacą słone koszty.Ale to nie ze swoich wiec…?Przyglądając się pracy poszczególnych pionów u Urzędzie też widać kto tam pracuje(mówią,że całe rodziny).Weżmy np. czystość miasta.Wstyd kogoś zaprosić by pokazać mu niektóre zabytki.Niechlujstwo na każdym miejscu.Nie chce mi się więcej pisać.Powiem weżcie… Czytaj więcej »

romanek
romanek

Symboliczne otwarcie, czyli przedwyborczy zabieg polityczny, który zdyskredytował przedstawicieli samorządów. Jednym słowem -dali plamę przed samymi wyborami, niedoceniając przeciwnika. Niektórzy, niestety nadal uważają nas za ślepych , głuchych i pozbawionych rozumu, skoro wbrew temu co mozna było zobaczyć i usłyszeć, twierdzą, że było inaczej. Taka postawa niewiele to ma wspólnego z godnoscią i etyką tak jak ta droga z jakoscią, skoro zwykły deszcz potrafi zdaniem tego pana ze starostwa, rozmiękczyć tak asfalt. Może zamiast nieustannego poprawiania, należałoby by tą drogę zadaszyć., bo nie chce mi sie wierzyć , by wykonawca zechciał ponosić koszty napraw, skoro jak sam twierdzi, zgłaszał ,że… Czytaj więcej »

LidiaGądek
LidiaGądek

Panie Piterze dziękuję za zmianę tonu dyskusji,co do faktów ustawowych nie ma wątpliwości ,natomiast biorąc pod uwagę koniec kadencji jak Pan słusznie zauważył nie trzeba się było ucieka do przewrotów -wyborcy sami dokonali wyborów i mamy weryfikację zgodną z duchem demokracji w zakresie pełnienia swoich funkcji i to jest właśnie „najzdrowsza” forma „absolutorium”dla osób pełniących funkcje samorządowe.Pozdrawiam.

piter
piter

Pani Lidio uprawnienia rady kończa się z upływem kadencji a Rada Powiatu w kazdej chwili moze odwołać starostę a co za tym idzie cały zarząd jeśli on wykonuje swoje funkcje źle. Reguluje to ustawa o samorządzie powiatowym. A inwestorem drogi tzw Bydlinki był powiat a gminy co najwyżej mogły to współfinansować co nie jest równoznaczne ze słowem którego Pani użyła „współinwestorem”. To są fakty które każdy może sprawdzić. Pozdrowienia.

Lidia Gądek
Lidia Gądek

Panie Piterze to prawda że rada wybiera i pełni funkcję kontrolną dla zarządu ,ale tu właśnie kończą się uprawnienia rady a sformułowanie że miałam ‚to gdzieś ” jest kłamliwe moje interwencje w kwestii Bydlinki były wręcz natrętne a że efekt ze strony zarządu był jaki był więc nasze drogi się rozeszły.A co do Burmistrza to był przykład zakresów działania poszczególnych struktur samorządowych.A w tej konkretnej sytuacji Gmina Wolbrom jak i Klucze i Bolesław były współinwestorami Bydlinki.Z wyrazami szacunku.

m
m

Jestem zażenowany! Dlaczego coś co jest oczywiste ktoś próbuje tłumaczyć na różne sposoby. Przecież ta droga nie wytrzyma roku. Inwestor już swoje powiedział i jest kryty. Zgłaszał, że projekt jest zły

Na wielkie szczęście Rządzących przez duże Rz drogę przysypał śnieg. Ja jednak polecam zobaczyć na zdjęciu jak wygląda droga – UWAGA!- ok. 500 m. od sławnego zajścia nożyczkowego. Czysty przypadek sprawił, że zatrzymałem się w miejscu rozsypującej się drogi. Chociaż to chyba nie przypadek. Pewnie wystarczy się zatrzymać gdziekolwiek żeby zobaczyć coś podobnego do tego:
comment image

piter
piter

I jeszcze jedno co ma burmistrz do drogi powiatowej. Kłania sie ustawa o drogach publicznych.

piter
piter

Była pani Przewodniczącą Rady Powiatu a kto wybiera zarząd i kontroluje jego pracę nie rada powiatu i radni? Wypowiedź bodajże dyrektora który stwierdził, że projekt był od początku zły wskazuje winnych. To ci którzy ten projekt przygotowali i zatwierdzili to jest oczywiste. Ale Pani ma pewnie odmienne zdanie. A występująca Pani która mówi do Pani że składała protesty na Pani ręce i nic to kłamie. Jestem mieszkańcem tego powiatu tak jak Pani.

Uważny Obserwator
Uważny Obserwator

Hmmm, ciekawe. Na filmie jak byk widać i słychać, co Pan Jerzy wygadywał, a on swoje. Nie przystoi kłamać rzecznikowi prasowemu… Powinien się chłop przyznać, że mu nerwy puściły i tyle. Ale nie, lepiej kłamać w żywe oczy. ŻENADA… Panu już dziękujemy, mam nadzieję, że nie tylko on, ale również jego promotor Jerzy G. odejdą wreszcie ze Starostwa. Przynajmniej na czas poza sesjami, na których niestety jednego z nich zobaczymy…

Lidia Gądek
Lidia Gądek

szanowny Piterze kimkolwiek jesteś nie wiem skąd tak doskonała wiedza o tym do kogo wpływały skargi ?Informuję że nie do mnie wpływały skargi tylko to ja te skargi składałam i przekazywałam informacje od mieszkańców do zarządu również w formie interpelacji co jest do sprawdzenia w protokołach jednak każdy kto nieco się orentuje w kwestiach samorządowych wie że to Zarząd Powiatu i Burmistrz mają władzę wykonawczą i sa odpowiedzialni za sposób wykonania inwestycji.

piter
piter

wszystkiemu winny deszcz ha ha ha to tak trudno zauważyć że w naszym kraju czasami pada? To juz nie jest kabaret to tragedia na szcęście starosty już nie ma moze sobie odpocząć od rządzenia. Panie Nagawiecki to co pan mówił to słychać. Dlaczego skargi nie dały rezultatu. Panieważ kierowane były do pani Gądek a on to miała gdzieś.