stawiamy_na_technologie

Platforma usług elektronicznych, urzędnicy pracujący głównie w sieci oraz infomaty – to główne założenia projektu „Elektroniczny Urząd Gminy Klucze”. Część z nich została już wdrożona. Elektroniczne przedsięwzięcie kosztowało 1 mln 441 tys. złotych i jest dofinansowane z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.

Realizację projektu rozpoczęto od budowy infrastruktury teleinformatycznej i szkolenia pracowników. Teraz urzędnicy korzystają z wewnętrznego systemu obiegu dokumentów. Petent składa wniosek, który zostaje wprowadzony do elektronicznego obiegu dokumentów. Wniosek zachowywany jest również w formie papierowej. Obieg w sieci pozwala urzędnikom na szybki podgląd kolejnych etapów sprawy. Docelowo stan spraw będą mogli sprawdzać ich wnioskodawcy na domowych komputerach.

W ramach projektu pomyślano też o osobach, które nie mają internetu bądź sprzętu komputerowego. W szkołach podstawowych w Kluczach i Bydlinie zamontowano infomaty. Takie urządzenie od kilku lat dostępne jest dla wszystkich w budynku urzędu. Ponadto posiadaczom laptopów z dostępem do sieci bezprzewodowych umożliwiono w kluczewskim magistracie bezpłatny dostęp do internetu. Jeśli ktoś posiada elektroniczny podpis, może złożyć wniosek drogą elektroniczną. Poza tym przy wejściu głównym do urzędu uruchomiono Dziennik Podawczy, gdzie teraz składa się wszystkie dokumenty. Władze gminy uważają, że projekt okazał się „strzałem w dziesiątkę”. – Osoby wprowadzające u nas ten projekt są bardzo pozytywnie zaskoczone szybkością wdrożenia systemu. Wszystko idzie szybko i sprawnie, dzięki temu do roku w znaczącym stopniu uda się wyeliminować obieg papierowych dokumentów – uważa wójt Klucz Kazimierz Ściążko.

1
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
1 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
0 Autorzy komentarzy
Mamona Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mamona
Mamona

Gratulacje!

Niech ktoś pójdzie coś załatwiać do UM w Wolbromiu, trzeba mieć cały dzień i mocne nerwy, no i podwawelska pod pachą też nie zaszkodzi.
Wolbrom daleko w tyle… .