– Grupie młodych muzyków tworzących muzykę eksperymentalną, szukających inspiracji w muzyce etnicznej i elektronicznej, należą się ogromne słowa uznania. Podobnie jak licznej grupie fanów, którzy przyszli tu w środowy wieczór, tuż przed Świętem Niepodległości, zamiast znudzeni i zblazowani szukać pretekstu do zadymy – śmieje się animatorka kultury z Klubu Przyjaźń na Pakusce Olga Śladowska, dumna z młodych ludzi, którzy potrafią inspirująco spędzać swój czas.

Mowa o zespole muzycznym Marcina Jurczyka, który często koncertuje w olkuskim Klubie Przyjaźń. Najlepszym przykładem tego, że młodzież potrafi swoimi muzycznymi pasjami zarażać wielu ludzi, jest ostatni ich koncert, który zgromadził liczną widownię. Wcześniejsze próby muzyków zachęciły do zajrzenia do klubu przechodniów.
Mateusz Jurczyk jest uczniem olkuskiego Mechanika i absolwentem olkuskiej Szkoły Muzycznej w klasie perkusji. Ten uczestnik warsztatów muzycznych i wielu występów chętnie zaprasza do muzykowania swoich przyjaciół i gości. We wspomnianym koncercie zagrali z nim: Konrad Poziemski – bębny (djembe – bębny z zachodniej Afryki) i Kamil Czerniak (didgeridoo – dęty instrument australijskich aborygenów). Często grywa tam także Marcin Świda na klawiszach.
– Brzmienie tych wszystkich instrumentów daje niesamowite efekty muzyczne ze śladami reggae, jazzu i jeszcze czegoś, co muzycznie zachwyca i zniewala słuchaczy. Muzyka jest ich pasją i sposobem na życie, językiem porozumiewania się i wyrażania siebie. Wciąż szukają nowych inspiracji. Zapraszają do współpracy chętnych. Zawsze znajdą miejsce w Osiedlowym Klubie Przyjaźń – podkreśla Olga Śladowska.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o