Lato w pełni, a mieszkańcy Olkusza i okolic szukają ochłody w upalne dni. Najbardziej popularnym i właściwie jedynym miejscem, gdzie można popluskać się w wodzie, jest basen na „Czarnej Górze”. Więcej takich miejsc było w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego stulecia i w kolejnym cyklu chcieliśmy ożywić wspomnienia spędzonych na beztroskiej zabawie dni. Mieszkańcom, którzy ze względu na wiek, nie mogli ich poznać, przybliżamy olkuskie kąpieliska.

Podobnie jak teraz, największym zainteresowaniem cieszył się basen na „Czarnej Górze”, przy którym znajdowały się brodziki dla dzieci. Stan wszystkich ówczesnych basenów w takich jak Olkusz miejscowościach, odpowiadał ówczesnym standardom, więc na większy komfort nie było co liczyć. Inna rzecz, że wówczas nie obowiązywały tak restrykcyjne przepisy sanitarne. Stąd też woda wymieniana była raz na kilka tygodni, a bakterie zabijał chlor, wylany do basenu z wielkich wiader. Szczęśliwy ten, który trafił na świeżo wymienioną wodę. Kilka dni później przypominała ona swoim kolorem żur, w którym pływała trawa, śmieci i inne zanieczyszczenia. Chyba nikomu specjalnie to nie przeszkadzało, bo w ciepłe dni basen był pełen mieszkańców spragnionych ochłody. Nawet w wodzie, której do krystalicznie czystej postaci było zwykle daleko. Na terenie basenu znajdował się plac zabaw z dużą zjeżdżalnią. W upalne dni korzystanie z niej było raczej utrudnione, więc decydowali się na zjazdy tylko najwytrwalsi. Dlaczego? Zjeżdżalnia była wykonana z metalu, który w upalne dni bardzo się nagrzewał, więc część ciała, na jakiej z reguły się zjeżdża, mocno przy tej zabawie cierpiała. Zaplecze sanitarne i gastronomiczne też pozostawiało wiele do życzenia, przynajmniej z dzisiejszej perspektywy, ale jeśli ktoś zapomniał prowiantu, mógł posilić się i napić w legendarnej „Leśniczance”. Kilka lat temu basen został całkowicie zmodernizowany, czego efekty większość z nas miała szansę zobaczyć na własne oczy.

Pod koniec lat 60-tych został otwarty basen kąpielowy na terenie Olkuskiej Fabryki Naczyń Emaliowanych, który funkcjonował zaledwie kilka lat. Oprócz sporego całkiem basenu znajdował się brodzik dla mniejszych mieszkańców, a także murowane zaplecze sanitarno-medyczne, w tym szatnia. Ogrodzony siatką basen sąsiadował z zabudowaniami fabryki oraz ulicą Kolejową. Nieoficjalnym kąpieliskiem bywał czasami wybudowany przez Niemców w czasie II wojny światowej zbiornik przeciwpożarowy na Czarnej Górze. Dużą popularnością cieszyły się także kąpiele w dwóch olkuskich rzekach – Babie i Witeradówce. Po wojnie mieszkańcy przez lata chodzili całymi rodzinami nad rzekę Babę, kąpiąc się w rzece, która w tamtych czasach miała dosyć szerokie koryto. Tak samo odpoczywano nad wypływającą ze źródeł witeradowskich Witeradówką. Ta rzeczka wiła się malowniczo piaszczystym korytem wśród sosnowego lasu. Tutaj najczęściej kąpieli zażywali okoliczni mieszkańcy, w tym ci z Placów Fabrycznych. Mieszkańcy opowiadają, że utarł się wówczas pewien zwyczaj polegający na tym, że idący rano do fabryki pracownicy budowali tamę na Witeradówce, aby przez cały dzień mogły korzystać z kąpieli ich dzieci, a wieczorem tamę burzono, udrażniając tym samym przepływ wody.

Zapraszamy do oglądania i komentowania zdjęć! Przypominamy, że do naszego projektu może się przyłączyć każdy, kto chce podzielić się swoimi fotografiami. Można je wysłać na adres redakcja@przeglad.olkuski.pl albo przynieść do naszej redakcji (Żuradzka 15, Olkusz). Zdjęcia skanujemy i oddajemy właścicielowi.


 

Basen na Czarnej Górze w latach 60-tych. Fot. Pocztówka ze  zbiorów Piotra Nogiecia.Basen na Czarnej Górze w latach 60-tych. Fot. Pocztówka ze zbiorów Piotra Nogiecia.

Basen przy OFNE w latach 60-tych. Fot. Jan Nosowicz. Basen przy OFNE w latach 60-tych. Fot. Jan Nosowicz.

Basen na Czarnej Górze w latach 90-tych. Fot. Jan Nosowicz.Basen na Czarnej Górze w latach 90-tych. Fot. Jan Nosowicz.

Rzeka Baba. Fot. Ze zbiorów Tomasza Strojnego. Rzeka Baba. Fot. Ze zbiorów Tomasza Strojnego.

Pusty zbiornik przeciwpożarowy na Czarnej Górze. Fot. Ze zbiorów  Piotra Nogiecia.Pusty zbiornik przeciwpożarowy na Czarnej Górze. Fot. Ze zbiorów Piotra Nogiecia.

Zbiornik przeciwpożarowy na Czarnej Górze służący mieszkańcom  jako basen. Lata 60-te. Fot. Ze zbiorów Włodzimierza Barana.Zbiornik przeciwpożarowy na Czarnej Górze służący mieszkańcom jako basen. Lata 60-te. Fot. Ze zbiorów Włodzimierza Barana.

Olkuszanie wypoczywający nad Witeradówką. Rok 1962. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego.Olkuszanie wypoczywający nad Witeradówką. Rok 1962. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego.

Piknik nad Babą. Rok 1959. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego.Piknik nad Babą. Rok 1959. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego.

 Piknik nad Babą. Rok 1959. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego. Piknik nad Babą. Rok 1959. Fot. Ze zbiorów Ryszarda Maliszewskiego.

Więcej zdjęć z cyklu
staryolkuszbaner

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
30 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

Ryśku, piękne fotografie z nad Baby i Witeradówki, wielkie dzięki 🙂

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

[quote name=”coś się nie zgadza”]
Panie Piotrze pamięta Pan kąpiących się jak Pan miał 5 lat a nie pamięta Pan zasypywania jak Pan miał 15 lat. Chyba Pan konfabuluje. Daj Pan już spokój z tymi wpisami.[/quote]
Nic z tego, chciałbyś pan :).
Odpowiedź prostą jest. Od roku 1964 uczęszczałem do przedszkola fabrycznego, a wtedy, aż do roku 1967 bardzo często chodziliśmy na spacery właśnie na skwerek, kąpiących się w zbiorniku bardzo dobrze pamiętam. Co więcej, w latach 1966-1968 mieszkałem na Czarnej Górze w pobliżu skwerku, chodziłem do szkoły podstawowej nr 3, stąd tamte okolice w tamtych latach były mi bardzo dobrze znane. Po przeprowadzce na Stację zmieniłem też szkołę, a Czarną Górę odwiedzałem bardzo rzadko. Nie mam powodów aby konfabulować, mam powody aby tutaj pisać ponieważ cały czas zbieramy materiały do kolejnych artykułów i książek. Nie znięchęci mnie pan, przykro mi 😉 .

Leon
Leon
8 lat temu

W każdym razie już Westen miał z Witeradówką jakieś problemy i kierował ludzi do prac przy jej korycie.

Leon
Leon
8 lat temu

[„Leonie”, dziękuję za potwierdzenie i uzupełnienie naszej wiedzy. Pamiętam tamy budowane na Witeradówce na wysokości „Polany”, jednak spiętrzona woda była w nich tak brudna od mułu, że bałem się kąpać. Co odważniejsi koledzy pluskali się w wodzie zanurzeni po szyję, to musiały być lata 1964-68. ( „Polana” celowo napisałem z dużej litery, ponieważ na niej, także w pobliskim sosnowym lesie, spędzałem całe dzieciństwo – z rówieśnikami z przedszkola bawiliśmy się w ulubione „wojsko” 🙂 🙂 .[/quote]
Właśnie o to mi chodziło. Mój dziadek opowiadał mi, że pracował przy regulacji Witeradówki jeszcze przed wojną i miała ona inne koryto niż za moich czasów. Umiejscawiał je w okolicach, o których pan Panie Piotrze pisze, albo nawet bliżej obecnej Biedronki.

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

[quote name=”Odpowiedź”]
Ze starych map (z 1931 r.) wynika że przed wojną Witeradówka płynęła mniej więcej z lasu na wprost równolegle do chodnika przy Burso-Schronisku (dawny internat) i Szkole Podstawowej nr. 3, do rzeki Baby…[/quote]
Mniej więcej tak, z tym, że bardziej na wschód. Na wysokości później powstałych bloków 6 i 7 przy Alei Tysiąclecia rzeka tworzyła szerokie rozlewisko z powodu intensywnej eksploatacji piasku na potrzeby olkuskich budów, jej szerokie koryto przebiegało pod skosem obok dzisiejszej siedziby ZUS (dawngo przedszkola fabrycznego), a następnie wzdłuż południowo-zachodniego ogrodzenia fabryki (za dzisiejszą Biedronką). Tamtędy rzeka płynęła przed wojną, ale kilka lat po, jej bieg zmieniono przekopując kanał z kierunku Witeradowa na wprost wzdłuż Nowego Placu Fabrycznego, Za Placem rzeka wpadała do Baby.

coś się nie zgadza
coś się nie zgadza
8 lat temu

[quote name=”PIOTR NOGIEĆ”][quote name=”kopernik”]A pamięta ktoś,jak na skwerek szły całe rodziny gdzie w pierszej wersji był tam basen,-basen kąpielowy[/quote]
Pamiętam kąpiących się w basenie, ale przeważnie młodych, prawdopodobnie mieszkańców okolicy Czarnej Góry. To mogły być lata 1965-1967, więc raczej u schyłku jego wykorzystania, potem przez jakiś czas woda była w nim bardzo brudna, aż basen całkowicie opróżniono i wyczyszczono co widać na fotografii. Niestety nie pamiętam kiedy basen został zasypany, w połowie lat 70-tych basenu już nie było.[/quote]
Panie Piotrze pamięta Pan kąpiących się jak Pan miał 5 lat a nie pamięta Pan zasypywania jak Pan miał 15 lat. Chyba Pan konfabuluje. Daj Pan już spokój z tymi wpisami.

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

[quote name=”kopernik”]A pamięta ktoś,jak na skwerek szły całe rodziny gdzie w pierszej wersji był tam basen,-basen kąpielowy[/quote]
Pamiętam kąpiących się w basenie, ale przeważnie młodych, prawdopodobnie mieszkańców okolicy Czarnej Góry. To mogły być lata 1965-1967, więc raczej u schyłku jego wykorzystania, potem przez jakiś czas woda była w nim bardzo brudna, aż basen całkowicie opróżniono i wyczyszczono co widać na fotografii. Niestety nie pamiętam kiedy basen został zasypany, w połowie lat 70-tych basenu już nie było.

Odpowiedź
Odpowiedź
8 lat temu

[quote name=”PIOTR NOGIEĆ”]Moje „Pewne źródło” też pochodzi z Witeradowa, istnieje prawdopodobieństwo, że Witeradówkę rozpoczęto regulować od Olkusza i z pracami posuwano się przez kilka lat w stronę Witeradowa. Skoro zachowały się daty z 1977 roku, to powinny także być na tych wcześniejszych z okolicy „Polany” i osiedla. Dla nas, pamiętających dziką rzeczkę jest to o tyle istotnie, że wtedy miała swój niezwykły i niepowtarzalny urok. Jej koryto z zakolami mieniło się w słońcu złotym piaskiem, na brzegu w trawie rosły żółte kwiatki, taki widok Witeradówki zapamiętałem na całe życie. W pierwszej połowie lat …[/quote]

Ze starych map (z 1931 r.) wynika że przed wojną Witeradówka płynęła mniej więcej z lasu na wprost równolegle do chodnika przy Burso-Schronisku (dawny internat) i Szkole Podstawowej nr. 3, do rzeki Baby. Baba ginęła w piaskach pustyni Starczynowskiej w okolicach ogródków działkowych ok. 200 m za ul. Żuradzką…

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

[quote name=”Leon”]Witeradówkę zaczęto regulować od strony Olkusza, tak więc w już w roku 1972-73 olkuski odcinek rzeki przebiegał w kanale, potem kolejno regulowano rzeczkę w stronę jej źródeł tj. Witeradowa. Regulacja miała związek z budową i późniejszą rozbudową osiedla 1000-lecia. W samym Witeradowie regulacja miała miejsce w ostatnim etapie przepadającym już po 1975-76 roku…[/quote] „Leonie”, dziękuję za potwierdzenie i uzupełnienie naszej wiedzy. Pamiętam tamy budowane na Witeradówce na wysokości „Polany”, jednak spiętrzona woda była w nich tak brudna od mułu, że bałem się kąpać. Co odważniejsi koledzy pluskali się w wodzie zanurzeni po szyję, to musiały być lata 1964-68. ( „Polana” celowo napisałem z dużej litery, ponieważ na niej, także w pobliskim sosnowym lesie, spędzałem całe dzieciństwo – z rówieśnikami z przedszkola bawiliśmy się w ulubione „wojsko” 🙂 🙂 .

kopernik
kopernik
8 lat temu

A pamięta ktoś,jak na skwerek szły całe rodziny gdzie w pierszej wersji był tam basen,-basen kąpielowy

kopernik
kopernik
8 lat temu

[quote name=”Odpowiedź”][quote name=”Jan Orkisz radn

podzielam te troski…[/quote]
To zrób Pan coś co spowoduje że Witaradówka znowu będzie zaopatrywać mieszkańców w wodę zdatną do picia ,jak to było w latach do 60-tych,Pamiętasz Pan wierze ciśnień i smak jaj zawartość przekazywany do kranów.Odblokujcie zabetonowane źródła,a gmina będzie miała najtańszą ,najzdrowszą wodę w Polsce, — NIE PRYWATYZOWAĆ!!!!!!!! a nie najdroższą i wcale nie zdrową.

Leon
Leon
8 lat temu

Witeradówkę zaczęto regulować od strony Olkusza, tak więc w już w roku 1972-73 olkuski odcinek rzeki przebiegał w Kanale, potem kolejno regulowano rzeczkę w stronę jej źródeł tj. Witeradowa. Regulacja miała związek z budową i późniejszą rozbudową osiedla 1000-lecia. W samym Witeradowie regulacja miała miejsce w ostatnim etapie przepadającym już po 1975-76 roku. Warto by się też zająć wcześniejszym przebiegiem Witeradówki w okolicach fabryki i jej regulacją tego odcinka jeszcze przez P. Westena. natomiast w babie można było się kąpać w jej początkowym przebiegu, tj. przed Fabryką Naczyń Emaliowanych. Za nią kąpanie było niebezpieczne ze względu na chemikalia wylewane do niej z zakładu ( związki fenolu i inne) Znany jest przypadek kobiety, która wpadła do Baby i mimo tylko lekkich zadrapań zmarła w wyniku zakażenia spowodowanego kontaktem z tymi chemikaliami i jątrzeniem ran mimo pomocy lekarskiej. Były to lata 50-te. Zresztą i później widziano w babie czerwoną wodę.

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

Moje „Pewne źródło” też pochodzi z Witeradowa, istnieje prawdopodobieństwo, że Witeradówkę rozpoczęto regulować od Olkusza i z pracami posuwano się przez kilka lat w stronę Witeradowa. Skoro zachowały się daty z 1977 roku, to powinny także być na tych wcześniejszych z okolicy „Polany” i osiedla. Dla nas, pamiętających dziką rzeczkę jest to o tyle istotnie, że wtedy miała swój niezwykły i niepowtarzalny urok. Jej koryto z zakolami mieniło się w słońcu złotym piaskiem, na brzegu w trawie rosły żółte kwiatki, taki widok Witeradówki zapamiętałem na całe życie. W pierwszej połowie lat sześdziesiątych, uczniowie szkoły podstawowej nr 3 (ze mną na przyczepkę) wyruszyli spod szkoły na powitanie lata właśnie pod Witeradów, z wesołą piosenką na ustach, pamiętam jakby to było wczoraj: „Wędrowali szewcy przez zielony las, nie mieli pieniędzy, ale mmieli czas, wędrowali rypcium pymcium i śpiewali rypcium pypcium… kto pamięta? Ja w tej grupie byłem najmłodszy! 😉

Odpowiedź
Odpowiedź
8 lat temu

[quote name=”PIOTR NOGIEĆ”]Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, niezależne „pewne źródło” potwierdziło rok 1977 jako rok budowy kanału. I mamy problem, ponieważ Witeradówka przepływająca…[/quote]

Płyty z datą 1977 są pomiędzy tzw. polanką za blokami (teraz to już bardziej laskiem), a tzw. boiskiem witeradowskim – czyli w lesie…może ta część była regulowana później…Znałem kiedyś mieszkańca Witeradowa, który opowiadał mi ze szczegółami, jak jeszcze w 1975 roku łowił duże pstrągi do koszy i rękami z pod korzeni na Witeradówce w okolicach spółdzielni „Laski” w górę rzeczki od boiska witeradowskiego, była tam też wyspa na rzece i bardzo dobre miejsca do kąpieli. Jeśli chodzi o rzekę Babę to również słyszałem od nauczycielki z podstawówki (urodzonej w Olkuszu) że w latach 50′ i 60′ gdy była młoda bardzo dużo olkuszan kąpało się w Babie, jednak nie znam miejsc..

ciężko ranny
ciężko ranny
8 lat temu

Mając 7, może 8 lat, poszedłem bez wiedzy rozdziców wykąpać się na fabrycznym basenie. Tyle co wskoczyłem do widocznego na fotografii brodzika (na wysokości ostrego kąta po lewej stronie) a rozwaliłem nogę na szkle 😮 . Głęboką ranę usiłowali opanować kilkoma bandażami dyżurujący w widocznym budynku młodzi ratownicy. Pamiętam, że darłem się niemiłosiernie. Kiedy wróciłem do domu skłamałem, że nogę rozwaliłem na ulicy, ale mama zaraz przeprowadziła śledztwo. To, że mogłem zranić nogę będąc w sandałach było prawdopodobne, tylko dlaczego nie było dziury w skarpetce? Nie znalazłem wytłumaczenia, musiałem się przyznać. Od gniewu mamy uratowała mnie ilość bandaży 😆 . Pamiątkę mam do dzisiaj. Była to moja ostatnia kąpiel w tamtym basenie, wynikająca tylko i wyłącznie z braku zaufania do jego zawartości, fakirem nie jestem. Dzielnie ratującym mnie ratownikom dziękuję, nadal jestem dla nich pełen podziwu :-* :-*

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, niezależne „pewne źródło” potwierdziło rok 1977 jako rok budowy kanału. I mamy problem, ponieważ Witeradówka przepływająca przez las na wysokości znanej wtedy powszechnie polany pod Witeradowem, na której odbywały się wszystkie szkolne i fabryczne festyny, w roku 1973 już płynęła w kanale, wiem na pewno stąd, że chodząc jeszcze do szkoły podstawowej miałem właśnie w kanale niecodzienną przygodę, a podstawówkę ukończyłem w roku 1975. Cudów nie ma. Być może rzeczka była regulowana etapami, czy ktoś coś więcej pamięta?

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

[quote name=”Odpowiedź”]
Na niektórych betonowych płytach regulujących Witeradówkę są napisy zdaje się, że pisane na świeżym jeszcze betonie z datami 1977 i lata sąsiadujące…[/quote]
Betonowy kanał przepływającej przez osiedle Witeradówki widoczny jest na fotografii z początku lat 70-tych, jeszcze za istnienia Nowego Placu Fabrycznego (zburzonego w 1972 roku). Napewno pamiętam rzeczkę w lesie, płynącą już w kanale w roku 1973. Przypuszczam, że jej regulację rozpoczęto przed budową osiedla Pakuska, więc z końcem lat 60-tych. Być może w roku 1977 przeprowadzono remont kanału lub tylko jego przebudowę, i wtedy opisano niektóre fragmenty. Ale postaram się potwierdzić tę informację u pewnego źródła 🙂 .

Odpowiedź
Odpowiedź
8 lat temu

[quote name=”PIOTR NOGIEĆ”]Poszukujemy fotografii wykonanych nad rzeczką Witeradówką lub nad Babą. Chodząc do przedszkola fabrycznego i potem przez dwa lata do szkoły podstawowej nr 3, miałem okazję spędzać na dziką Witeradówką sporo czasu. Nie pamiętam w którym roku jej koryto zostało wyregulowane, przypuszczam, że pod koniec lat 60-tych. Wtedy sosnowy las sięgał prawie do obecnej Alei Tysiąclecia.[/quote]

Na niektórych betonowych płytach regulujących Witeradówkę są napisy zdaje się, że pisane na świeżym jeszcze betonie z datami 1977 i lata sąsiadujące…

Odpowiedź
Odpowiedź
8 lat temu

[quote name=”PIOTR NOGIEĆ”]Poszukujemy fotografii wykonanych nad rzeczką Witeradówką lub nad Babą. Chodząc do przedszkola fabrycznego i potem przez dwa lata do szkoły podstawowej nr 3, miałem okazję spędzać na dziką Witeradówką sporo czasu. Nie pamiętam w którym roku jej koryto zostało wyregulowane, przypuszczam, że pod koniec lat 60-tych. Wtedy sosnowy las sięgał prawie do obecnej Alei Tysiąclecia.[/quote]

Na betonowych niektórych płytach regulujących Witeradówkę są napisy zdaje się, że na świeżym jeszcze betonie z datami 1977 i lata sąsiadujące…

Odpowiedź
Odpowiedź
8 lat temu

[quote name=”Jan Orkisz radny”]Dużą popularnością cieszyły się także kąpiele w dwóch olkuskich rzekach – Babie i Witeradówce. Po wojnie mieszkańcy przez lata chodzili całymi rodzinami nad rzekę Babę, kąpiąc się w rzece, która w tamtych czasach miała dosyć szerokie koryto. Tak samo odpoczywano nad wypływającą ze źródeł witeradowskich Witeradówką. Ta rzeczka wiła się malowniczo piaszczystym korytem wśród sosnowego lasu. Tutaj najczęściej kąpieli zażywali okoliczni mieszkańcy, w tym ci z Placów Fabrycznych.

Jeżeli kopalnie zostaną zlikwidowane przez zatopienie to może za kilkanaście lat znowu będziemy mogli się kąpać w Babie lub Witeradówce. Tylko co będzie z tymi budynkami mieszkalnymi wybudowanymi w bezpośrednim sąsiedztwie.[/quote]

podzielam te troski…

PIOTR NOGIEĆ
PIOTR NOGIEĆ
8 lat temu

Poszukujemy fotografii wykonanych nad rzeczką Witeradówką lub nad Babą. Chodząc do przedszkola fabrycznego i potem przez dwa lata do szkoły podstawowej nr 3, miałem okazję spędzać na dziką Witeradówką sporo czasu. Nie pamiętam w którym roku jej koryto zostało wyregulowane, przypuszczam, że pod koniec lat 60-tych. Wtedy sosnowy las sięgał prawie do obecnej Alei Tysiąclecia.

Fan kąpieli wodnych
Fan kąpieli wodnych
8 lat temu

[quote name=”ferdek”]Czepiacie się Orkisza, ale jak kopalnia stanie to pół Olkusza albo się zatopi albo zapadnie. Wtedy nie będzie wam do śmiechu, zwłaszcza tym na Piaskach…[/quote]
Nie czepiamy się Orkisza tylko tego czego on się czepia. Panie radny ferdek, pan jeszcze nie pomyślisz, a ja już wiem o czym pan będziesz. Nie przypadkiem wymieniłeś na pierwszym miejscu Piaski jako zagrożone, liczysz sprytnie na to, że wystraszony Przegląd w spódnicy zajmie się olkuskimi kataklizmami reklamując przy okazji za darmochę jedynego naszego zbawcę.
Na Piaskach wody nigdy nie było, to i nie będzie, nawet jeżeli kopalnia zostanie zatopiona, wszystkie Anioły mogą spać spokojnie. A jeżeli coś będzie się miało zapaść tu, tam czy gdzie indziej, już po filipku, i tak się zapadnie, i ani gadanie Orkisza, ani nawet sam Pan Bóg nie pomoże. Jak pan Orkisz tak bardzo chce to ja oddam na niego swój głos, przecież z czegoś żyć musi, rozumiem to, byle tylko nie biadolił.

ferdek
ferdek
8 lat temu

czepiacie sie Orkisza, ale jak kopalnia stanie to pół Olkusza albo zatopi albo sie zapadnie. Wtedy nie bedzie wam do smiechu zwlaszcza tym na Piaskach,Sikorce, Parczach Mazancu czy Pomorzanach. Ciekawe czy nasze wladze myslą juz jak przeciwdzialać tym kataklizmom.

Lekko zdziwiony
Lekko zdziwiony
8 lat temu

[quote name=”Młody”]
Władze się zmieniają, ale Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ciągle ten sam, może więc jego zapytać dlaczego wydaje pozwolenia na budowę na terenach zagrożonych …[/quote]
Problem wykupu działek na terenach zagrożonych i budowy na nich domów jest powszechnie znany od kilkudziesięciu lat, i był wielokrotnie wałkowany we wszystkich możliwych olkuskich mediach. I pan radny Orkisz zna te problemy, no więc pytam się, dlaczego dopiero teraz staje na głowie i robi wokół tego tematu i wokół siebie przy okazji tyle szumu? Sam sobie odpowiem, pan radny poseł staje na głowie ponieważ zbliżają się wybory, i w ten sposób usiłuje sprytnie nazbierać głosów poparcia, tyle tylko, że od niego tak naprawdę nic nie zależało i zależeć nie będzie, ale fucha radnego i posła jest niezła, jak się postara będzie mógł sobie jeszcze pohasać. Nadzór Budowlany jest zupełnie inną sprawą.

zdruzgotani
zdruzgotani
8 lat temu

[quote name=”Jan Orkisz radny”]
Jeżeli kopalnie zostaną zlikwidowane przez zatopienie to może za kilkanaście lat znowu będziemy mogli się kąpać w Babie lub Witeradówce. Tylko co będzie z tymi budynkami mieszkalnymi wybudowanymi w bezpośrednim sąsiedztwie.[/quote]
Dziękujemy Panu Radnemu Janowi Orkiszowi że jako jedyny z radnych zainteresował się naszym poważnym problemem. Nas zagrożonych nie jest dużo, ale wspólnie z rodzinami wszyscy oddamy głosy na Pana Radnego podczas kolejnych wyborów. Nasze głosy z pewnością wystarczą Panu Radnemu, aby nadal mógł troszczyć się o nas biednych i zagubionych. My dorośli wiedzieliśmy, że te działki są zagrożone, tylko co poczną nasze biedne dzieci i wnuki? Dziękujemy.

Młody
Młody
8 lat temu

ezh[quote name=”Lekko zdziwiony”][quote name=”Jan Orkisz radny”]
…Tylko co będzie z tymi budynkami mieszkalnymi wybudowanymi w bezpośrednim sąsiedztwie.[/quote]
Wszyscy budujący domy na terenach na których przed budową kopalń występowała woda wiedzieli co robią, ponieważ te działki od początku na wszystkich mapach i planach są oznaczone. Te działki były i są bardzo tanie, a odkupujący je i budujący się czynili i czynią to z pełną świadomością, i na własne ryzyko. Jak znam życie teraz będą rżnąć głupa, a pan radny będzie się o nich bardzo troszczył na łamach Przeglądu.
Panie radny, gdzie pan był przez ostatnich kilkadziesiąt lat kiedy zezwalano na budowy na zagrożonych terenach?

Władze się zmieniają ale Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ciągle ten sam, może więc jego zapytać dlaczego wydaje pozwolenia na budowę na terenach zagrożonych ..

Lekko zdziwiony
Lekko zdziwiony
8 lat temu

[quote name=”Jan Orkisz radny”]
…Tylko co będzie z tymi budynkami mieszkalnymi wybudowanymi w bezpośrednim sąsiedztwie.[/quote]
Wszyscy budujący domy na terenach na których przed budową kopalń występowała woda wiedzieli co robią, ponieważ te działki od początku na wszystkich mapach i planach są oznaczone. Te działki były i są bardzo tanie, a odkupujący je i budujący się czynili i czynią to z pełną świadomością, i na własne ryzyko. Jak znam życie teraz będą rżnąć głupa, a pan radny będzie się o nich bardzo troszczył na łamach Przeglądu.
Panie radny, gdzie pan był przez ostatnich kilkadziesiąt lat kiedy zezwalano na budowy na zagrożonych terenach? Przecież pan nie spadł z Księżyca, przecież jest pan bardzo aktywny w olkuskiej polityce conajmniej od czasu, kiedy wody zaczęły zanikać?! A według mnie niech ich zalewa, dlaczego za głupotę nielicznych ma bulić cały Olkusz? Na tym polu pan raczej kariery nie zrobi, proszę szukać innych pretekstów 😉

Jan Orkisz radny
Jan Orkisz radny
8 lat temu

Dużą popularnością cieszyły się także kąpiele w dwóch olkuskich rzekach – Babie i Witeradówce. Po wojnie mieszkańcy przez lata chodzili całymi rodzinami nad rzekę Babę, kąpiąc się w rzece, która w tamtych czasach miała dosyć szerokie koryto. Tak samo odpoczywano nad wypływającą ze źródeł witeradowskich Witeradówką. Ta rzeczka wiła się malowniczo piaszczystym korytem wśród sosnowego lasu. Tutaj najczęściej kąpieli zażywali okoliczni mieszkańcy, w tym ci z Placów Fabrycznych.

Jeżeli kopalnie zostaną zlikwidowane przez zatopienie to może za kilkanaście lat znowu będziemy mogli się kąpać w Babie lub Witeradówce. Tylko co będzie z tymi budynkami mieszkalnymi wybudowanymi w bezpośrednim sąsiedztwie.

zielony
zielony
8 lat temu

W latach 60 tych przy OFNE był basen a dzisiaj jest tam składowisko rożnych odpadów w tym niebezpiecznych oraz oczyszczalnia ścieków zwożonych z całej Polski. Olku7sz to podobno ekologiczna gmina

enigma1952
enigma1952
8 lat temu

Na basenie przy OFNE odbył się pierwszy w Olkuszu kurs i egzamin ratowników wodnych. Dzięki temu Olkusz pozyskał pierwszych tak potrzebnych miastu ratowników. Opiekunem tej grupy był Pan Gądek i jego kolega. Niestety nazwiska nie pamiętam. Natomiast egzaminy odbierał instruktor ratownik z Krakowa (kawał chłopa) o mało nas cherubinków nie potopił przy zaliczaniu chwytów ratowniczych. To była dobra szkoła, ale i jeszcze większy przesiew. Z grona około trzydziestu chłopaków zaliczyło nas niewielu a między innymi: Andrzej Wardęga, Stachu Banasik (Kaka), Paweł Goc. Ci właśnie ratownicy w niedalekim czasie byli zatrudnieni na tym właśnie basenie a potem na innych akwenach. Dopiero parę lat później na Czarnej Górze odbywały się kursy pod nadzorem Pana Burakowskiego i Wojtka Podolskiego. Tam właśnie zaliczała kurs i egzamin „elyta” Olkusza, lecz już w tym okresie funkcjonował WOPR w Olkuszu.