Zasłużeni na 100-lecie. Antoni Minkiewicz – człowiek czynu

3Antoni Minkiewicz (w źródłach występuje też jako Mińkiewicz, a jego pseudonimem konspiracyjnym był „Sław”) jest fascynującą postacią! Myślę, że facet musiał cierpieć na ADHD, bo nie potrafił usiedzieć na miejscu; nieustannie coś robił, działał, tworzył struktury, organizował i knuł przeciwko zaborcom. Jestem przekonany, że gdyby nie przedwczesna śmierć podczas wojny 1920 roku byłby ważną personą w dwudziestoleciu międzywojennym.

Kto wie, może nawet zostałby premierem? Zresztą i tak pozostaje jednym z nielicznych olkuszan, którzy piastowali urząd ministra rządu RP – i to – jako jedyny – aż w trzech gabinetach. W tym roku hucznie obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę i trwa akcja przypominania postaci zasłużonych w dziele odzyskania bytu państwowego w 1918 r. Wśród tych postaci na poczesnym miejscu znajduje się właśnie Antoni Minkiewicz. Na olkuskich autobusach – w ramach akcji „Przystanek Niepodległość” – umieszczono duże naklejki z wizerunkami tych, które zasłużyły się w tym zbożnym dziele. Wśród nich nie mogło więc zabraknąć człowieka, któremu postanowiłem poświęcić pierwszy odcinek z cyklu „Zasłużeni na 100-lecie”.

1

Antoni Minkiewicz urodził się w 1881 r. w Łyczówce w powiecie starokonstantynowskim na Wołyniu (inne źródła mówią, że w Kupielach), jako syn właścicieli ziemskich Feliksa i Antoniny z Iwanowskich. Miał troje rodzeństwa, w tym młodszego brata Wacława (1885–1938), który był adwokatem w Petersburgu i Warszawie, radcą prawnym m. in. w Zarządzie Miejskim w Warszawie, czy przedsiębiorstwa Gdynia–Ameryka Linie Żeglugowe. Ponoć przez matkę, Antoninę z Iwanowskich, Minkiewicz był spokrewniony z Juliuszem Słowackim. Stąd zapewne jego wkład w budowę pomnika wieszcza w krzemienieckim kościele z okazji 60-lecia śmierci poety, czyli w 1906 r. Tylko sprytowi Minkiewicza zawdzięczać można było fakt, że na pomniku znalazły się słowa Słowackiego, które nie mogły podobać się władzom carskim, a mimo to zostały wyryte - „Lecz zaklinam niech żywi nie tracą nadziei...” (fragment wiersza „Testament mój”). Skądinąd historia postawienia tego pomnika, bardzo podobna jest do tej z potajemnym ustawieniem obelisku na grobie płk. Francesca Nulla w Olkuszu, który przewieziono w ukryciu, zamontowano na Starym Cmentarzu nocą stawiając władze carskie przed faktem dokonanym. Po ukończeniu I Gimnazjum w Żytomierzu podjął Minkiewicz studia na wydziale przyrodniczym na Uniwersytecie Kijowskim.

5

Pomnik płk. Nullo na olkuskim cmentarzu

W 1900 r. za przemówienie na wiecu i spoliczkowanie żandarma został zesłany na trzy lata do batalionu karnego w Sarykamyszu na Kaukazie. Po amnestii w 1903 r. skończył studia w Akademii Górniczej w Loeben (Austria). Działał podówczas w organizacji „Promień, Stowarzyszenie Polskiej Młodzieży Postępowej”. Już jako inżynier trafił w 1907 r. na ziemię olkuską. Pracował w kopalni Saturn, następnie był dyrektorem kopalni galmanu w Sławkowie. W okolicach Olkusza (rejon kopalni Józef na Pomorzanach), a także Bolesławia i Sławkowa prowadził badania poszukiwawcze metodą otworów świdrowych, wcześniej u nas nie stosowaną. W tym czasie dał się też poznać z szerokiej działalności społecznej, oświatowej i gospodarczej.

6

Budynek dawnej resursy obywatelskiej w Olkuszu, siedziby oddziału Towarzystwa Krajoznawczego

W 1910 r. inż. Antoni Minkiewicz wraz z m. in. Janiną i Jerzym Osmołowskimi oraz Janem Jarno założyli przy istniejącej od 1905 r. resursie obywatelskiej olkuski oddział Towarzystwa Krajoznawczego, obok którego wkrótce powstało Muzeum Regionalne i biblioteka; na swoje cele Towarzystwo uzyskało w Resursie dwa pokoje. Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Olkuszu i Muzeum obchodziły w 2010 r. 100-lecie istnienia. Działające do dziś olkuskie Muzeum Regionalne jest jednym z najstarszych w Polsce. Minkiewicz nie tylko współtworzył olkuski oddział Towarzystwa Krajoznawczego, ale także mu prezesował w latach 1912-13. Był również wśród współzałożycieli Komitetu Ratunkowego Powiatu Olkuskiego (prócz Minkiewicza do najważniejszych postaci komitetu należeli ziemianin z Udorza August Moes i małżeństwo olkuskich społeczników Zofia i Jan Okrajni), którego zadania były ogromne: walka z głodem (odpowiednie rozdzielenie żywności czyli aprowizacja), ubóstwem, analfabetyzmem, zapewnienie mieszkańcom ziemi olkuskiej podstawowej opieki medycznej itd. Minkiewicz stał również za powołaniem gimnazjum męskiego im. Króla Kazimierza Wielkiego (w latach 1914-16 działało jako gimnazjum rosyjskie); ta zasłużona szkoła, w ciągu z górą ponad 100 lat istnienia wykształciła wielu wybitnych ludzi kultury, nauki i polityki, by wspomnieć choćby poetę Lecha Piwowara (zginął zamordowany przez NKWD w Charkowie), jednego z największych polskich malarzy XX wieku Jana Tarasina, czy lekarza i ministra zdrowia w rządzie Tadeusza Mazowieckiego – Andrzeja Kosiniaka-Kamysza.

4

Józef Piłsudski i Antoni Minkiewicz, fot. ze zbiorów PTTK Olkusz

Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że Minkiewicz na początku drugiej dekady XX wieku był już członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej Frakcji Rewolucyjnej. Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa zbliżył się do obozu Józefa Piłsudskiego, czego dowodem wstąpienie do utworzonej 5 września 1914 Polskiej Organizacji Narodowej, którą 22 listopada 1914 włączono do Naczelnego Komitetu Narodowego. I to jako członek NKN pracował nad wprowadzaniem polskiej administracji na terenach, które zajęły w toku krwawych walk wojska austriackie, a w ich składzie także legioniści Piłsudskiego; o jego zasługach na niwie krajoznawczej i w dziele spolszczenia olkuskiego gimnazjum już wspominałem, a przecież miał on też niebagatelne zasługi również dla spółdzielczości. Dodajmy do tego, że to właśnie Minkiewicz zainicjował wydawanie dwutygodnika „Kronika Powiatu Olkuskiego” (pierwszy numer w cenie 40 halerzy wyszedł 15 stycznia 1917 r.; gazeta z przerwami ukazywała się do 1920 r.), w którym opublikował kilka artykułów, m.in. „W górę serca”, „Powstanie i rozwój Komitetów Obywatelskich w Olkuszu”.

7

Cmentarz w Bydlinie, Krzyż Legionistów na grobie poległych w listopadzie 1914 r. Fot. ze zbiorów prof. Jacka Trznadla

Z tego okresu zachowało się także przemówienie Minkiewicza wygłoszone z okazji postawienia okazałego granitowego krzyża na cmentarzu w Bydlinie, na grobie 46 legionistów poległych w bitwie pod Krzywopłotami (zwanej przez Piłsudskiego „Polskimi legionowymi Termopilami”), w listopadzie 1914 r. Przemówienie Minkiewicza świadczy, że był mówcą odważnym, twardym i zdecydowanym, który – jak to mówią – nie owijał słów w bawełnę, wiedział, co powiedzieć, jakich obrazowych metafor użyć, by porwać słuchających: „Wśród wojennej zawieruchy, nie mędrkując i nie politykując poszli walczyć o najświętsze prawa. Szli z wiarą, że z ich wysiłków wyrośnie wolna Polska i że znów będziemy młotem dziejowym, nie kowadłem. Stanęli w szeregu, chociaż w narodzie nie zawsze znaleźli uznanie, nie tylko wśród mas ludowych, dla których Polska jest jeno wspomnieniem pańszczyźnianej niedoli, ale nawet wśród warstw przewodnich” (tu Minkiewicz pił do tych, którzy jak obywatele Kielc, zamykali okna, gdy wkraczała Kadrowa, a niewielu pamięta, że podobnie zachowywali się mieszkańcy Skały, Olkusza, czy Bolesławia). I dalej: „Wśród głazów, chwastów i ruin, jakie mogiłę tę otaczają, skryło się echo bojowych okrzyków i jęków konania tych, co w niej spoczywają i silnym głosem budzi sumienie narodowe, nie pozwalając na to, aby została opuszczona i zapomniana. Przykryliśmy ją przeto potężnym głazem i wznieśliśmy krzyż kamienny; ma on dla obecnego pokolenia stać się nie tylko symbolem ofiary, ale i znakiem siły, która Naród musi w sobie obudzić, aby rozerwać kajdany niewoli i po krzyżowych mękach dojść do zmartwychwstania.” Tak na marginesie: pewnie tylko przez nieuwagę, a może i pośpiech przy wznoszeniu obelisku, w napisie na pomniku znalazł się błąd ortograficzny: „Chwała bochaterom”!

W 1917 r. Minkiewicz został prezesem Zarządu Okręgu Olkusz P.O.W (wcześniej tworzył podstawy tej organizacji, organizując w powiecie oddziały tzw. Piechura). Krótko i zwięźle o jego konspiracyjnej działalności w tym okresie pisze Polski Słownik Biograficzny: „Po utworzeniu Olkuskiego Okręgu POW (1917) objął funkcję prezesa Zarządu Okręgu, w związku z czym wszedł też w skład Okręgowego Konwentu A. Jako prezes Okręgu POW brał udział w wytyczaniu jego zadań, a m. in. uczestniczył przy podejmowaniu decyzji o zorganizowaniu politycznych manifestacji przeciwko traktatowi brzeskiemu, rozpoczęciu dywersyjnych akcji bojowych przeciw okupantom austriackim. Wszedł do rady utworzonego w lutym 1918 aktywistycznego Związku Budowy Państwa Polskiego.” Po uzyskaniu mandatu z V okręgu wyborczego (miechowskiego) okupacji austriackiej dostał się do Rady Stanu. Będąc jej członkiem składał liczne interpelacje i wnioski, m. in. przeciw aresztowaniom za protesty przeciw traktatowi brzeskiemu, przeciwko spekulacji czy rekwizycjom wojskowym.

9

Premier Józef Świeżyński

Z kolei jako członek organizacji społecznej, zwanej Krajowa Radą Gospodarczą, zajmował się rozdziałem płodów rolnych. Jako minister aprowizacji, członek wspomnianej Rady Stanu czy Komisarz Ziem Wschodnich, zasiadał następnie w gabinetach: Świerzyńskiego, Moraczewskiego i Paderewskiego. Ministrem aprowizacji powołanego jeszcze przez Radę Regencyjną rządu Józefa Świeżyńskiego został 26 października 1918 r i był nim …tylko tydzień (do 3 listopada). Zdążył w tak krótkim czasie urzędowania wystąpić do władz austriackich o zaprzestanie wywozu artykułów żywnościowych i przekazanie przez Austriaków jego ministerstwu spraw aprowizacyjnych. W obu kwestiach jego starania okazały się jednak bezskuteczne.

10

Premier Jędrzej Moraczewski

Na stanowisku ministra aprowizacji zasiadał również w gabinetach Jędrzeja. Moraczewskiego (od 18 listopada 1918 r. do 16 stycznia 1919 r.) oraz Ignacego Paderewskiego. Za jego kadencji do ministerstwa trafiło wielu działaczy PPS, choć sam Minkiewicz formalnie wtedy już z tą partią nie był związany (wszędzie widniał jako bezpartyjny). Dzierżąc tekę ministra starał się ograniczać zakres reglamentacji państwowej. Na sercu leżało mu przede wszystkim zwiększenie zaopatrzenia w żywność ludności miejskiej, zwłaszcza robotników. Utrzymał więc obowiązkowy kontyngent, który nałożony był na chłopów. Minkiewicz walczył również o ujednolicenie cen. Organizował zakupy państwowe oraz akcję rozdziału żywności. Ponadto czynił starania o zwiększenie dostaw żywności od państw alianckich; o kłopotach z aprowizacją w kraju mówił na posiedzeniach Komisji Międzysojuszniczej, która obradowała w Polsce. Komisja wraz z Antonim Minkiewiczem jeździła po Polsce, by naocznie przekonać się o kłopotach młodego państwa. To minister Minkiewicz podpisał 30 kwietnia 1919 r. układ z Amerykańską Administracją Pomocy w sprawie pomocy żywnościowej dla Polski.

11

Rząd Jędrzeja Moraczewskiego (siedzi drugi od lewej), Antoni Minkiewicz stoi za Józefem Piłsudskim, 1918 r.

W czasie wojny polsko-rosyjskiej nie dekował się na tyłach, bo 30 września 1919 r. zrezygnował z funkcji ministra i udał się na front; odchodzącego ministra pożegnano listem dziękczynnym, w którym znalazły się słowa m.in. „najgorętszego uznania za gorliwą działalność na trudnym stanowisku”. Na pewno w podjęciu decyzji o rezygnacji ze stanowiska znaczenie miał też fakt wzrostu wpływów prawicy w rządzie Paderewskiego, która kwestionowała politykę ministra Minkiewicza, w tym system reglamentacji. 17 stycznia 1920 r. Antoni Minkiewicz stanął na czele Zarządu Cywilnego Wołynia i Frontu Podolskiego. Minkiewicz, który pochodził z Ukrainy i znał te tereny, będąc jednocześnie zaufanym człowiekiem obozu legionowego, objął stanowisko naczelnego komisarza Zarządu. Z zapałem podjął się organizacji gospodarczej podległych mu terenów, kierował również stworzoną przez siebie miejscową administracją. Jako zwolennik koncepcji federacyjnej polsko-ukraińskiej, której twórcą był Józef Piłsudski, prowadził wówczas w Płoskierowie rozmowy z atamanem Semenem Petlurą, jak można mniemać na temat wspólnej wojny z bolszewicką Rosją.

12

Premier Ignacy Paderewski

13

Rząd RP Ignacego Paderewskiego (1919 r.)

W początkach lipca 1920 r. pod Ostrowiem na Podolu, pociąg, którym naczelny komisarz Minkiewicz wracał z rozmów z Petlurą, zaatakowali Rosjanie z oddziałów Siemiona Budionnego. Ta armia znana była z okrutnych czynów; jak masowe mordy, gwałty zabijanie jeńców, co opisał m.in. w „Armii Konnej” genialny rosyjski pisarz Izaak Babel, który nie krył hańbiących ją czynów; tu cytat z jego „Dziennika 1920”: „Grzmiące „hurra”, Polacy rozbici, jedziemy na pole bitwy, drobniutki Polaczek przebiera polerowanymi paznokciami wśród rzadkich włosów na różowej głowie; odpowiada wymijająco, wykręca się, mamrocze, no, owszem. Szeko natchniony i blady: mów, jaką masz rangę – ja, zmieszał się, jestem czymś w rodzaju chorążego; oddalamy się, tamtego odprowadzają, za jego plecami chłopak o przyjemnej twarzy repetuje broń, ja krzyczę – towarzyszu Szeko! Szeko udaje, że nie słyszy, jedzie dalej, wystrzał, Polaczek w kalesonach pada w drgawkach na ziemię. Żyć się odechciewa, mordercy, niesłychana podłość, przestępstwo.”

14

Dowódca Armii Konnej Siemion Biudonny

15

Armia Konna

I to wtedy skończyła się kariera, a zapewne i życie Antoniego Minkiewicza, bo po tej cezurze nie ma już o nim żadnej informacji. Tak to, co się wówczas stało, opisano w dokumentacji p.t. „Śmierć hrabiego Tadeusza Grocholskiego (Wołyń 5-6 lipca 1920 roku)” zebranej przez hrabiego Henryka Grocholskiego. „Kozacy zaatakowali linię kolejową Płoskirów – Wołoczyska w nocy z 5 na 6 lipca. Prawie jednocześnie pułk bolszewicki, podzielony na trzy oddziały zaatakował Czarny Ostrów, Płoskirów i oddział uchodzący z wykolejonego pociągu. (…) W tym samym pociągu znajdowała się kasa sztabowa polska broniona przez nieliczną straż. Jechał również sztab jeneralny Ukraiński z konwojem 30 Kozaków wywożąc również swoją kasę. Wykolejenie pociągu nastąpiło pomiędzy 2-3 w nocy na 3-4 kilometrze przed Czarnym Ostrowem. Ponieważ przypuszczano, że w okolicy znajdują się większe siły bolszewickie część osób została w pociągu, a tylko szczupła gromada zdecydowała się iść do Czarnego Ostrowiu pod komendą pułkownika Myszkowskiego. Pan Minkiewicz szedł razem z tą grupą. (…) W Czarnym Ostrowiu uchodźcy połączyli się z ułanami, którzy dotychczas odbijali się od oddziałów Budiennego a teraz wspólnie już ustępowali polem i torem, w tyralierce prowadząc środkiem ludność cywilną. Odwrót był bardzo ciężki, najwięcej rannych znaleziono pomiędzy Ostrowem a Narkiewiczami. Liczba znalezionych zabitych wynosiła 46 (…) Komisarz naczelny Antoni Minkiewicz wraz z kilkunastoma innymi został uprowadzony do niewoli. Oddział bolszewicki chwalił się po drodze, że ma wśród jeńców i ministra polskiego. Bardziej ścisłych informacji o Komisarzu nie udało się uzyskać”. Nie poległ więc Minkiewicz w czasie ataku, tylko został wzięty do niewoli. Nigdy więcej nikt już o nim nie słyszał, ale czy zginął od razu – jak „Polaczek”, o którym pisał Babel? To wydaje się wątpliwe; tego typu jeńców, którzy pełnili ważne funkcje raczej się nie rozstrzeliwuje na miejscu, ale odsyła do dowództwa, bo przecież można z nich wyciągnąć wiele istotnych informacji. Chyba że Minkiewicz zginął przypadkowo… Wszelako z relacji H. Grocholskiego wynika, że bolszewicy zdawali sobie sprawę kogo pojmali… Wszystko to dywagacje; w zawierusze wojenne, gdzie obie strony się nie patyczkowały, mogło się tak zdarzyć, że Minkiewicza i innych jeńców bez zbędnych ceregieli rozstrzelano (jeśli mieli „szczęście” zarobić kulę, a nie zostać na przykład zarąbanymi szablami, czy zginąć w jeszcze bardziej upiorny sposób). I choć już wtedy na temat losów Minkiewicza krążyły sprzeczne informację przyjęto założenie, że jednak zginął. Miał zaledwie 38 lat. Pośmiertnie odznaczony został Orderem Polonia Restituta III klasy. Z poślubioną w 1909 r. Emilią z domu Gruja miał Minkiewicz czworo dzieci: Feliksa, późniejszego kapitana marynarki handlowej, inżyniera leśnika Stanisława, dziennikarza i tłumacza literatury włoskiej Władysława i córkę Krystynę, z męża Kutznerową, zatrudnioną na posadzie starszego radcy w Ministerstwie Oświaty i Wychowania.
Antoni Minkiewicz w krótkim czasie zrobił dla Olkusza tak wiele, że aż nie chce się wierzyć, że jeden człowiek mógł tyle zdziałać. Na pewno musiało to budzić zazdrość i zawiść, bo olkuszanie już tak mają, że nie lubią obcych, a już zwłaszcza obcych, którzy się „panoszą” w ich mieście. A przecież Minkiewicz nie urodził się w Olkuszu, więc był tak zwanym ptokiem”, w odróżnieniu od „pnioków”, to jest starych, zasiedziałych mieszkańców Srebrnego Miasta. O tym, że mógł i pewnikiem był tak traktowany wiemy choćby z dzienników Jana Jarnego, komendanta miejscowej Straży Pożarnej, który na Minkiewiczu z lubością wiesza psy. To jeszcze jeden dowód na skuteczność działań Minkiewicza – ci, którym nic się nie udaje, nie budzą zawiści.. Inna sprawa, że na podstawie tego, co pisze Jarno, niezbyt chwalebnie wygląda patriotyzm ówczesnych olkuskich decydentów, którzy – poza Minkiewiczem – raczej woleli chować głowę w piasek.

8

Olkusz około I wojny światowej, pocztówka

Zresztą, drogi Czytelniku, sam oceń sprawę: oto, jak Jan Jarno skomentował wybory Rady Miasta w sierpniu 1914 r.: „Na przewodniczącego w radzie wybrano A. Minkiewicza, człowieka chciwego władzy słowem dyktatora. Jest to człowiek bardzo zdolny ale też prostak, nikomu do słowa dojść nie pozwala, rządzi sam i robi co mu się podoba. Dlaczego jego (mając tylu innych taktownych ludzi) wybrali nie wiem. Minkiewicz stał się w Olkuszu modnym ale popularnym nie jest najwidoczniej boją się go z wyjątkiem mnie któren go bardzo mało cenię jako człowieka bezwzględnie porządnego słowem fałszywców i pysłaków (pyskaczy dop. OD) nie lubię a daję im to na każdym kroku poznać” (cyt. za Jacek Sypień, „Olkusz i ziemia olkuska podczas I wojny światowej. W pamiętnikach Jana Jarno”). Oj, zazdrosny był olkuski komendant olkuskiej straży o Minkiewicza. W tym starciu dwóch wybitnych postaci, stoję po stronie głównego bohatera tego tekstu, widząc, co dzieliło obu panów, a co w wyżej wymienionym dzienniku, pod datą 3 września opisał sam Jarno: „Gorący wczoraj wieczorem miała nasza Rada Miejska tok rozpraw. Oto na forum zebrania Rady p. Minkiewicz wniósł projekt podpisany przez większość członków z dnia 29 sierpnia opiewający o wzięciu pod opiekę rady miejskiej komisariatu legionów polskich mający się w Olkuszu utworzyć, czyli innymi słowy: zbierać składki na skarb narodowy, opodatkowywać przymusowo obywateli m. Olkusza starać się o mieszkania, żywność i ubrania dla legionistów. Zebranie wysłuchawszy projektu gorąco zaprzeczyli w większości głosów przeciwko wniesieniu do spraw czysto lokalnych polityki ze względu na niepewność sytuacyi i mogące w przyszłości wyniknąć z tego konsekwencje. Przewodniczący rzucił się jak ukropem oblany zarzucając obecnym brak patriotyzmu i.t.p. Chłodnem a rzeczowem przemówieniem członków odparto zarzut p. Minkiewicza przyczem jeden z obecnych Dr. Opalski prawie ze łzami w oczach zadokumentował swe uczucia, wobec jednak pod presyą obecnych na pierwszym zebraniu przywódców strzelców t. jest powziętych pod presyą tak ich jako i p. naczelnika powiatu, czyli starosty uchwały z d. 29 sierpnia postanowiono: Radę miejską pozostawić bezpolityczna, nakazów Komitetu Narodowego w Krakowie nie słuchać i jego presyom się nie poddawać, tudzież zabronić urzędowo udziału członków Rady Miejskiej w pracach organizacyjnych legionów. Nie będzie to wpływało na ogólne usposobienie i wolę ludu ale położy kres uzurpacyi i wciąganiu w niepewne sprawy wielu ojców rodzin i narażania ich nawet na szubienicę…” (pisownia zgodna z oryginałem). Historia przyznała, kto miał rację w tym sporze: czy odważny, acz być może zapalczywy Minkiewicz, czy – nie oszukujmy się – nieco tchórzliwi olkuscy mieszczanie z Rady Miejskiej.

2

Antoni Minkiewicz (z prawej) i generał Stefan Buchowiecki (z lewej)

Antoni Minkiewicz był wielce zasłużoną postacią, choć – jak wynika z tego artykułu – nie wszystkim współczesnym mu olkuszanom to było w smak; znacząco wyrastał ponad lokalny poziom, co zapewne dodatkowo irytowało ludzi mu nie sprzyjających. Niemniej Olkusz o Antonim Minkiewiczu nie zapomniał, czego dowodem uwzględnienie jego osoby w akcji „Przystanek Niepodległość” związanej ze 100-leciem odzyskania przez Polskę samodzielnego bytu państwowego oraz nadanie jego imienia jednej z olkuskich ulic, może nie najdłuższej i najważniejszej, ale jednak swoja ulicę Minkiewicz w Olkuszu ma.

 

 


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.