Olkusz

Setne urodziny to niezwykle wyczekiwana data, celebrowana przez solenizanta w gronie rodziny i znajomych, a często honorowana również przez władze i lokalne organizacje. Od lipca 2026 r. kolejnym stulatkiem może pochwalić się Srebrne Miasto. Ten wyjątkowy jubileusz obchodził bowiem Stefan Kosiór – Olkuszanin o wyróżniającym się życiorysie.

Stefan Kosiór urodził się w 1926 r. w Strzegowej. Jego ojciec brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i wyprawie na Kijów w 1920 r. Młodość pana Stefana była naznaczona tragicznymi wydarzeniami. W 1939 r. wybuchła II wojna światowa, rok później zmarła jego matka. Nadeszła bieda, jedyną krowę w gospodarstwie zabrali okupanci. Młody Strzegowianin pracował u bogatszych rolników, a następnie niemiecki Arbeitsamt (urząd pracy) skierował go do fabryki gumy w Wolbromiu. Pracując tam Stefan Kosiór został zwerbowany do podziemnych Batalionów Chłopskich. Ukrywającemu się w sąsiedztwie partyzantowi ps. „Albin” przekazywał dane o niemieckich siłach w Wolbromiu oraz o działającej w okolicy bandzie rabunkowej. Nadto, jak wspomina pan Stefan, w zabudowaniach Kosiórów ukrywano broń. Groziło to śmiercią całej rodziny.

Po wojnie Stefan Kosiór został powołany do Wojska Polskiego. W 1947 r. uczestniczył w walkach z Ukraińską Powstańczą Armią w Bieszczadach. Wspomnienia z tego okresu głęboko wryły się w pamięć stulatka:

Zadaniem kompanii, w której byłem, było ściganie i walka z ukraińskimi sotniami UPA. Zadanie to było bardzo trudne i niebezpieczne, bo przeciwnik był w terenie górzystym i gęsto zalesionym, a drogi i ścieżki były zaminowane. Wróg był wszędzie, na drzewie, pod drzewem, zamaskowany w gęstym poszyciu leśnym, w bunkrach i ziemiankach, okrutny i niebezpieczny. Rannych żołnierzy dobijał, żywych maltretował… – zanotował po latach.

Po zakończeniu służby wojskowej pracował w spółdzielczości handlowej, a następnie w administracji lokalnej na stanowiskach kierowniczych związanych z gospodarką komunalną i mieszkaniową. Z tego okresu najlepiej wspomina swoje zaangażowanie w budowę szkół i studni na wsiach, organizację sprzętu dla straży pożarnej oraz elektryfikację rodzinnej miejscowości. Ukończył szkołę spółdzielczą, technikum ekonomiczne i liczne kursy. W okresie PRL tegoroczny Jubilat był członkiem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Po transformacji ustrojowej zaangażowanie w ruchu kombatanckim kontynuował w Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. W tej organizacji od 2012 r. pełnił funkcję prezesa oddziału w Olkuszu.

Został odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, medalem Za Wybitne Zasługi dla Związku Kombatantów, medalem „Wierni Akowskiej Przysiędze” oraz Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Posiada stopień porucznika i uprawnienia kombatanckie z tytułu walk z UPA.

Daje mi to zadowolenie, bo ojciec mój jako Legionista walczył pod wodzą marszałka Piłsudskiego z bolszewikami i był w zdobytym Kijowie, a ja również będąc żołnierzem Wojska Polskiego walczyłem z ukraińskimi przestępcami, którzy chcieli tereny wschodnie Polski przyłączyć do Ukrainy. – Podsumowuje weteran.

Dostojnego Solenizanta odwiedzili z życzeniami m.in. Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik oraz kierownictwo Urzędu Stanu Cywilnego i ZUS w Olkuszu. List z życzeniami skierował Prezes Rady Ministrów Donald Tusk. Nie zabrakło również delegacji olkuskich struktur Światowego Związku Żołnierzy AK i Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. Okolicznościowym upominkom towarzyszyły serdeczne życzenia i gromkie „Dwieście lat!”.

Konrad Kulig

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany