Olkusz

– Dlaczego kierowcy notorycznie ignorują nakaz jazdy w prawo? – Z takim pytaniem zwrócił się do nas niedawno mieszkaniec ul. Sosnowej. Dotyczyło ono zjazdu z tej ulicy na Drogę Wojewódzką nr 791. Co na to zarządca traktu i służby porządkowe?

Otrzymaliśmy niedawno telefon od jednego z Czytelników, który prosił nas, abyśmy poruszyli temat zjazdów z ul. Sosnowej na DW791. Zjeżdżając z tej ulicy na drogę wojewódzką, kierowcy zobligowani są do skrętu w prawo, gdyż tak nakazują im znaki drogowe. Często zdarza się jednak, iż kierowcy ignorują nakaz i skręcają w lewo, co stwarza niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu i stanowi złamanie przepisów o ruchu drogowym. – Po co stawiać znaki, skoro wiele osób ma je w głębokim poważaniu? – Pyta osoba dzwoniąca do naszej redakcji. – Czy nie można w jakiś sposób wyegzekwować przestrzegania Przepisów w tym miejscu? – dodaje nasz rozmówca.

Poprosiliśmy o komentarz do zaistniałej sprawy zarządcę drogi oraz olkuską Policję. Jako pierwsi do sprawy ustosunkowali się przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie. – Od otwarcia tego odcinka obwodnicy nie wpłynęły do nas żadne wnioski dotyczące tej kwestii. Oznakowanie pionowe i poziome (linia podwójna ciągła) oraz geometria zjazdu (wysepka kanalizująca) jednoznacznie wskazują kierowcom dopuszczalne kierunki jazdy na połączeniu DW 791 z ul. Sosnową. Egzekwowanie przestrzegania przez kierowców przepisów ruchu drogowego i oznakowania leży po stronie Policji. Zastosowanie urządzeń bezpieczeństwa ruchu fizycznie uniemożliwiających wyjazd z ul. Sosnowej w lewo wymagałoby wcześniejszej przebudowy (poszerzenia) drogi. Obecnie nie ma w planach przebudowy tego odcinka obwodnicy – informuje Agnieszka Ćwiertniewicz.

Do sprawy odnieśli się również funkcjonariusze Policji. – Kierujących wyjeżdżających z ul. Sosnowej na  drogę DW791 obowiązuje znak  „nakaz jazdy w prawo „ (C-1) . Za naruszanie tego przepisu taryfikator  przewiduje mandat w wysokości 250 zł i 5 punktów karnych. W bieżącym roku Komenda Powiatowa Policji w Olkuszu nie odnotowała zgłoszeń dotyczących niestosowania się do znaku „nakaz jazdy w prawo” w rejonie tego skrzyżowania. Wskazany przez czytelnika rejon, w którym ma  dochodzić do łamania przepisów ruchu drogowego, w miarę posiadanych sił i środków będą dyslokowane patrole KPP Olkusz – mówi mł. asp. Justyna Sękala z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Robert
Robert
20 dni temu

Oczywiście! „Leczmy” skutek, a nie przyczynę, czyli ścigajmy i tak już bezlitośnie gnębionych kierowców, ale broń Boże nie zastanawiajmy się jaka jest przyczyna, bo jeszcze możemy dojść do jakiś przerażających wniosków – np. nakaz jazdy w prawo w tym miejscu jest nieuzasadniony. Oczywiście, jak zwykle, uzasadnieniem jest „bezpieczeństwo”. Po zmianach przepisów drogowych od czerwca zeszłego roku, polskie drogi powinny być najbezpieczniejszym miejscem na Ziemi.

Przyczyną skrętu w lewo w tym miejscu wielu kierowców, jest remont ul. Gajewskiego. Prace zaczęto tam na początku maja, a ich postęp jest przerażający! Kto wydał zgodę na takie terminy prac?

Kiedy Droga Redakcjo poruszycie na swoich łamach temat biegłej znajomości historii przez Nasze Drogie Władze, przejawiające się utrzymywaniem nazwy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej, sugerującej, że była ona z pochodzenia Francuzką, a nie Polką? Wstyd na całą Polskę, dostępny dla każdego, chociażby przez mapy Google.

konkret
konkret
22 dni temu

Należy zadać pytanie: kto i po co umieścił tam ten znak?
Skoro kierowcy go masowo ignorują tzn. że znak ten umieszczono tam błędnie.
Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia z 2012 roku:
https://www.google.com/maps/@50.2612064,19.5737127,3a,49.1y,146.67h,89.19t/data=!3m6!1e1!3m4!1sStKLhLYSfX-ncJntY6J6cg!2e0!7i13312!8i6656
Jak widać nakazu skrętu w prawo nie ma. A skoro nie było wtedy to i dzisiaj jest zbędny bo w tym miejscu pod względem zasad ruchu pojazdów nic się nie zmieniło.

Kuba C
Kuba C
19 dni temu
Odpowiedz do  konkret

Skoro kierowcy masowo ignorują ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym to znaczy, że jest ono zbędne – tok rozumowania poraża!!!!
Co do zasadności pewnych znaków i pilnowania ich respektowania niestety trzeba się z tym zgodzić – ul. Krasińskiego – zakaz zatrzymywania przy warzywniaku – czasem po obu stronach stoją, najchętniej by do niego wjechali gdyby nie te schody a policja i straż miejska ma to w d**ie. To samo na ul. ks. Gajewskiego – postawili zakaz ruchu – wszyscy go ignorują. Policja raz kogoś złapała i musieli się w prasie pochwalić. Do czego to doszło, że znów chcą z nas zrobić donosicieli – to nie naszym obowiązkiem jest zgłaszanie policji i straży miejskiej łamania przepisów!!!