To miała być zakończona sukcesem inwestycja powiatowa. Jednak nad pierwszym w Polsce, publicznym Ośrodkiem Leczenia Uzależnień Dzieci i Młodzieży czarne chmury zbierały się od początku. Apogeum konfliktu między mieszkańcami Jeżówki, gdzie wybudowano okazały ośrodek, a pilotującym projekt powiatem, nastąpiło podczas konferencji promującej tą inicjatywę. Spotkanie w wyremontowanym obiekcie, w którym za kilka miesięcy pojawią się pierwsi pensjonariusze zakończyło się niemalże awanturą, bowiem gospodarze nie zaprosili na imprezę najbardziej zainteresowanych, czyli mieszkańców wioski.
Na początku wszystko przebiegało zgodnie z planem. Najpierw przemówienia notabli, potem prezentacje specjalistów. „Schody” zaczęły się, gdy sekretarz powiatu Ewa Klich zapytała, czy są pytania z sali i oczywiście takowe się pojawiły.

W imieniu mieszkańców głos zabrał Jacek Soska. Przez dłuższą chwilę sala wysłuchiwała długiej listy pytań w milczeniu. Jednak gdy zaczęły one coraz mniej dotyczyć rzeczonej inwestycji, a coraz bardziej wszystkich bolączek nękających gminę Wolbrom, sekretarz Klich postanowiła zakończyć wywody Soski sugerując, że to nie czas i miejsce na kampanię wyborczą. Gorąca wymiana zdań trwała kilkanaście minut. Do dyskusji włączyli się też inni mieszkańcy wioski, zadając konkretne pytania, na które nie doczekali się jednak odpowiedzi. Skończyło się na tym, że niemal wszyscy opuścili salę.

– Mieszkańcy wsi są narażeni na niewiadomą, a praktycznie wyprasza się ich z sali i nie chce rozwiać ich obaw. To były bardzo konkretne pytania, na które należało odpowiedzieć – denerwował się Jacek Soska.
Oburzenia nie krył też przewodniczący Rady Sołeckiej Józef Łysek. – Po tym, co usłyszeliśmy, okazuje się, że część informacji, jakie władze powiatu przekazały nam na spotkaniu kilka miesięcy temu, są nieaktualne. Teraz wiemy, że te dzieci są starsze niż nam wcześniej mówiono. Było ustalane, że tu będą leczone różne rodzaje uzależnień, a teraz okazuje się, że trafią tu sami narkomani. A 500 metrów od ośrodka jest szkoła. Jesteśmy otwarci, ale czemu oddanie tej inwestycji robi się po kryjomu. Nikt nie zaprosił ludzi z wioski – podnosi Łysek.

Było więcej pytań, na które mieszkańcy nie doczekali się odpowiedzi. Spora część, tak jak Małgorzata Osuch, była zainteresowana, czy wraz z otwarciem ośrodka powstaną tu nowe miejsca pracy. – Sporo ludzi od nas nie ma zatrudnienia, dlatego chcieli wiedzieć, czy będą stworzone jakieś nowe stanowiska – mówi kobieta.

Skąd ta niechęć władz powiatu do merytorycznej debaty z mieszkańcami? Powodem, i nie ukrywa tego starosta Leszek Konarski, jest postawa Jacka Soski. Starosta Konarski nie kryje, że sposób, w jaki został potraktowany podczas konferencji Soska, jest związany bezpośrednio z jego zachowaniem podczas otwarcia „Bydlinki”.
Soska odpiera zarzuty jakoby robił sobie kampanię wyborczą. – Są po prostu sprawy, które wymagają wyjaśnienia i nagłośnienia – tłumaczy.
W samym środku awantury pozostali mieszkańcy Jeżówki, którzy nadal nie mają odpowiedzi na pytania dotyczące funkcjonowania ośrodka, którego działalność ruszy już na początku roku. Ośrodek otoczy opieką 17 uzależnionych w wieku od 16 do 18 lat. – Nie tylko w powiecie, ale w całej Małopolsce nie ma placówki, która w pełni profesjonalnie świadczyłaby pomoc dzieciom i młodzieży, którzy borykają się z uzależnieniami – podkreśla Ewa Barzycka, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej olkuskiego Starostwa.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o