Niedawno informowaliśmy o starym, zrujnowanym, drewnianym słupie, stojącym na ul. Dworskiej w Olkuszu. Jego zły stan techniczny wskazywał na to, że lada moment może on upaść na drogę. Inspirowani listem naszego Czytelnika, zwróciliśmy się o wyjaśnienia w tej sprawie do jednego z operatorów telekomunikacyjnych. Co prawdy nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej odpowiedzi, ale słup został wymieniony.

Mieszkańcy co pewien czas przypominają nam o problemie degradacji starych linii telekomunikacyjnych, ktorych zły stan techniczny w każdej chwili może doprowadzić do tragedii. – Tych słupów nie impregnowano chyba od chwili ich postawienia. Efekt? – Albo próchnieją, albo są przeżarte przez korniki. Przy byle wietrze mogą runąć na ziemię – alarmuje jeden z kierowców dzwoniący do naszej redakcji. Wskazuje on przy tym, że niektóre z nich stoją tak blisko drogi, że kiedy upadną, mogą spaść na przejeżdżający samochód.

Wtórują mu także inni mieszkańcy. Niedawno wpłynął do nas list od Czytelniczki, która wskazywała na zagrożenie, jakie stwarzał słup znajdujący się na rozjeździe ulicy Dworskiej i M.C. Skłodowskiej w stronę Skwerku. – Przechodząc ostatnio w pobliżu nowo budowanego bloku przy ulicy Dworskiej zauważyłam mocno odchylony od pionu drewniany słup, do którego jest przymocowany jakiś kabel. Tuż obok słupa rośnie drzewo więc prawdopodobnie upadający na nie słup złamie je i wszystko zwali się na ulicę. Oby wtedy nie przejeżdżał tędy żaden samochód lub nie przechodził żaden pieszy bo może dojść do nieszczęścia – pisała nasza Czytelniczka.

Drewniane słupy stawiane były niegdyś przez nieistniejącą już Telekomunikację Polską. Jej „spadkobiercą” jest obecnie firma Orange, do której zwróciliśmy się o wyjaśnienia. Co prawda nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej odpowiedzi w tej sprawie, ale w środę wieczorem otrzymaliśmy informacje od jednego z mieszkańców, że słup został wymieniony. Po udaniu się na miejsce okazało się, że po spróchniałej konstrukcji nie postało już śladu. Oby inne tego typu konstrukcje w naszej okolicy również podzieliły jego los.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o