Wjeżdżając motocyklem do lasu i na szlaki turystyczne, ich kierowcy nie tylko łamią przepisy, ale także powodują zagrożenie dla ludzi i płoszą zwierzynę. Niestety, takich przypadków jest coraz więcej. Niedawno do naszej redakcji zwróciła się jedna z Czytelniczek, która nagrała taką sytuację telefonem komórkowym.

Stare powiedzenie głosi, że są ludzie i „ludziska”. Na przestrzeni minionych lat wielu okolicznych motocyklistówpoprzez organizowanie różnych akcji charytatywnychstarało się propagować „jednośladowców” jako pasjonatów i hobbystów. Prędzej czy później muszą jednak trafić się czarne owce, które zepsują opinię całemu środowisku. W tymm przypadku są to użytkownicy pojazdów terenowych, coraz częściej ścigający się po okolicznych lasach.

Niedawno dostaliśmy wiadomość od jednaj z naszych Czytelniczek, która podczas weekendowego spaceru spotkała na swojej drodze takich kierowców. – Chciałam zwrócić uwagę na pogłębiający się problem, jakim są pojazdy motocyklowe i quadowe w naszych olkuskich lasach. Wczoraj prawie zostałam z mamą rozjechana przez takich delikwentów. Zeszłyśmy ze ścieżki, żeby uniknąć zagrożenia lecz motocykliści zaczęli jeździć po wysuszonej ściółce między drzewami, by nas straszyć – relacjonuje kobieta.

Osoby urządzające nielegalne przejazdy motocyklami płoszą zwierzęta stanowiąc dla nich duże zagrożenie. Okres wiosenny to czas, gdy zwierzęta potrzebują więcej spokoju,  gdyż przystępują do rozrodu. Motocykliści stanowią zagrożenie również dla turystów korzystających ze szlaków turystycznych.

– W innych krajach czy parkach narodowych w takim czasie obowiązuje zakaz hałasowania a szlaki są zamknięte, by zwierzęta miały ciszę i spokój. Pojazdy silnikowe mają całkowity zakaz wstępu do lasu, bowiem dla takiej zabawy są konkretne tory jazdy. Nie rozumiem dlaczego u nas nadal jest przyzwolenie na takie zachowanie i nie jest to karane – pyta nasza Czytelniczka.

Jak udało nam się ustalić, za podobne praktyki grożą kary. Rajd uwieczniony na nagraniu stanowi bowiem ewidentne złamanie obowiązujących przepisów. Wszelkie tego typu sytuacje powinny być zgłaszane do Straży Leśnej i na Policję.

Ze swojej strony poprosiliśmy te instytucje o komentarz do zaistniałej sytuacji. O tym, co mają do powiedzenia na ten temat poinformujemy, jak tylko otrzymamy od nich oficjalną odpowiedź. Tym czasem zapraszamy do dyskusji na: www.przeglad.olkuski.pl

1
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
1 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
1 Autorzy komentarzy
zEN Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zEN
Udzielający się czytelnik
zEN

Nie popieram absolutnie szaleństwa po lasach, ale z drugiej strony musimy sobie zadać pytanie: gdzie ci młodzi którzy mają motocykle terenowe mogą się wyszaleć? Sam jako nastolatek jeździłem na motocyklu, bez uprawnień, częściowo po drogach publicznych, bo przecież do lasu jakoś trzeba się było dostać. Nie darło się ściółki leśnej, tu chodziło o to by dojechać na Rabsztyn, piaskownię i w inne ciekawe miejsca. Dzisiaj młodzież ma podobne potrzeby. A wystarczy część pustyni poświęcić na tor…