memorial kazibut

V Memoriał im. Juliana Kazibuta już za nami. Przez cztery dni w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olkuszu rywalizowały szkolne drużyny, właściwie ze wszystkich szczebli i placówek w naszym powiecie, bo ten turniej to coś więcej aniżeli sportowa rywalizacja. Memoriał jest swoistym świętem piłki ręcznej w naszym mieście, w którym udział chce wziąć każdy. Zmagania na parkiecie oprócz walką o zaszczyty i puchary są też wspomnieniem człowieka legendy, postaci niezwykle zasłużonej dla olkuskiego szczypiorniaka – śp. Juliana Kazibuta, niegdyś zawodnika, a później oddanego sponsora.

 

Jako pierwsze do rywalizacji przystąpiły szkoły podstawowe. Murowanym faworytem do zwycięstwa w grupie dziewcząt wydawały się być uczennice SP 9, jednak końcowe rozstrzygnięcia zaskoczyły wszystkich. Przez eliminacje i fazę finałową bez porażki przeszła drużyna ze szkoły w Zedermanie, po drodze ogrywając rówieśniczki z Żurady, SP 5 Olkusz, Braciejówki i SP 2 Olkusz. Dzięki wybornej dyspozycji żeński zespół z niewielkiej przecież miejscowości sięgnął po największe trofeum w swojej sportowej historii. Drugie miejsce dla SP 2 Olkusz, trzecie dla SP Braciejówka, a dopiero czwarta pozycja przypadła w udziale faworyzowanej SP 9 w Olkuszu. W tej kategorii do zmagań przystąpiła rekordowa liczba zespołów – aż jedenaście!

W środę 22 maja na boisko wyszli uczniowie szkół podstawowych. Tutaj na trzy grupy podzielono dziesięć zespołów. Podobnie jak u dziewczynek, także i u chłopców zwycięzca V edycji Memoriału, w drodze po złote medale zdobył komplet punktów. Tym razem to nie szkoła z Zedermana rozdawała karty. Sprawę tegorocznego zwycięstwa między sobą rozstrzygnęły trzy olkuskie ekipy, a zdecydowanie najlepsza z nich okazała się reprezentacja SP 3. Już w grupie eliminacyjnej nie było wątpliwości kto tego dnia prezentuje się najlepiej. Pewne wygrane 8:1 i 7:3 kolejno nad SP Osiek i SP 5. zapewniły „Trójce” awans do pierwszej trójki. W decydujących meczach drużyna z ul. Kapitana Hardego, wzięła przykład ze swojego patrona i dzięki ofiarnej oraz skutecznej grze sięgnęła po prestiżowy tytuł.

W dalszej kolejności rywalizowali uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Jak nietrudno się domyślić, emocji i walki często wręcz nie brakowało, bo w końcu licealiści już nie raz dali dowód, że w piłkę ręczną grać potrafią, czego potwierdzeniem są coroczne sukcesy w szkolnych zawodach na szczeblu wojewódzkim. Faworyci nie zawiedli, a więc i pamiątkowe puchary powędrowały do IV LO, zarówno wśród dziewcząt jak i chłopców. W obu przypadkach zespoły prowadzone przez Katarzynę Polak i Marcina Bujasa wygrały wszystkie cztery spotkania, daleko w tyle zostawiając konkurencję. Rywalom uczniów z olkuskiej „Czwórki” należy jednak oddać, że mocno się starali i były takie momenty – w szczególności u chłopców, kiedy to kwestia zwycięstwa była otwarta niemal do końcowej syreny. Nie mniej triumf podopiecznych ludzi mocno na co dzień związanych ze Stowarzyszeniem Piłki Ręcznej Olkusz był niepodważalny.

Uczniowie z olkuskiej „Czwórki” zdobyli dublet także i w kategorii szkół gimnazjalnych. W piątek, 24 maja, na zakończenie Memoriału pojawiło się osiem drużyn – po cztery w grupie męskiej i żeńskiej. Były to reprezentacje wszystkich czterech olkuskich gimnazjów. Po raz kolejny okazało się, że doskonalenie umiejętności w zakresie piłki ręcznej najlepiej wychodzi na osiedlu Słowiki, bowiem to właśnie tam zazwyczaj trafiają główne nagrody z imprezy poświęconej śp. Julianowi Kazibutowi. O ile w tym roku sporo musiały namęczyć się dziewczyny, o tyle chłopcy przez turniej przeszli niczym błyskawica, właściwie gromiąc kolejnych rywali.

– Cieszymy się, że pamięć o naszym Przyjacielu nie ginie. Takie turnieje jak ten są świetną okazją do wspomnień i zarazem są przeglądem kadr – czym dysponuje Olkusz jeśli chodzi o piłkę ręczną. Ilość szkół biorących udział w Memoriale stale rośnie, a i poziom sportowy jest budujący – przekonuje Katarzyna Polak, główny organizator turnieju z ramienia olkuskiego SPR-u.

Na zakończenie kilka zdań-wspomnień, o śp. Julianie Kazibucie. 

Na tytuł legendy trzeba sobie zasłużyć, a jeśli już o zasługach mowa, to Julian Kazibut był postacią, która o piłkę ręczą w Olkuszu walczyła do końca swoich dni. Najpierw jako czynny zawodnik męskiego Orła godnie reprezentował nasze miasto, a gdy ze sportowej mapy zginął Orzeł, prężnie włączył się w rozwój żeńskiej drużyny, która na przestrzeni kilku lat stała się marką samą w sobie. Jako przedsiębiorca chętnie wspierał różnego rodzaju inicjatywy, był otwarty i wyczulony na ludzkie problemy. Kochał handball – był dla niego wielką miłością, której nigdy nie zdradził. Zawsze ochoczo i prężnie wspierał finansowo swój ukochany klub, gdzie każdy działacz, trener czy zawodnik był dla niego przyjacielem. Patron turnieju również starał się być wiernym przyjacielem i jeśli wierzyć opiniom ludzi znającym niegdyś śp. Juliana Kazibuta, przyjacielem był prawdziwym.

Zobacz naszą fotogalerię:

{joomplu:39613}{joomplu:39559}{joomplu:39534}{joomplu:39627}

 

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o