Podczas Grand Prix Olkusza Turnieju Tenisa Ziemnego w ramach Amatorskiego Tenisa Polskiego trzeba było trzymać kciuki za pogodę. Ta spłatała figla dopiero w sobotnie późne popołudnie, wtedy tenisiści musieli przerwać pojedynki i czekać, co przyniesie niedzielny poranek. Aura okazała się łaskawa dla zawodników i tylko z niewielkim opóźnieniem rozpoczęto ostatnie mecze w niedzielę. Tenisiści, którzy do Olkusza zjechali m.in. z Krakowa, Warszawy i Zakopanego, zmagali się w dwóch kategoriach: +40 lat i open. Zwycięskie laury przypadły dwóm olkuszanom.

W kategorii +40 lat najwyżej notowanym w rankingu ATP graczem był Robert Baran z Bytomia (10. miejsce), który po pierwszym wygranym meczu z olkuszaninem Januszem Cieślikiem (6/1, 6/20), drugi pojedynek przegrał z Rafałem Krawczykiem z Olkusza (6/3, 6/0). Olkuszanin  w drodze do finału gładko ograł również Marka Molendę z Krakowa (6/0, 6/2). W finałowym starciu spotkał się z Tomaszem Kałwą ze Skawiny (25. miejsce w rankingu), który wcześniej pokonał Marka Kapkowskiego z Rogoźnika (6/1, 6/2), Tomasza Musiorskiego z Chechła (6/1, 3/6, 6/3) oraz Rafała Drzewieckiego z Olkusza (6/0, 6/3). W meczu o pierwsze miejsce zwyciężył Rafał Krawczyk. Jego rywal, Tomasz Kałwa, po wygranej w pierwszym secie 5/7, skreczował.

W kategorii open najlepszy okazał się olkuszanin Paweł Pomierny. W finale, po zaciętym pojedynku, wygrał z Pawłem Stopą z Krakowa (5/7, 6,2, 6/4). Krakowianin, wspinając się po finałowej drabince, uporał się kolejno z Tomaszem Wojtasikiem z Olkusza (6/1, 6/0), Grzegorzem Matrasem z Limanowej (6/3, 6/2) oraz Pawłem Pieczyrakiem z Krakowa (6/0, 6/2). Paweł Pomierny (18. miejsce w rankingu ATP) odesłał trzech rywali z Olkusza: Arkadiusza Rudawskiego (6/2, 6/0), Pawła Czarnotę (6/0, 6/2) i Tomasza Bocianowskiego (6/2, 6/0). Ten ostatni zawodnik zajął trzecie miejsce, wygrawszy z Pawłem Pieczyrakiem 6/7, 7/5, 10/6.
Turniej nie obył się bez niespodzianek. Sędzia naczelny zawodów Rafał Krawczyk wyliczył trzy: – Tomasz Musiorski nawiązał wyrównaną walkę i wygrał jednego seta z mocnym graczem w rankingu ATP, Tomaszem Kałwą. Bardzo dobrze zaprezentował się też Dariusz Krawczyk, w drugiej rundzie był w stanie wygrać jednego seta z jedną z lepszych „rakiet” w Polsce, Markiem Kapkowskim. Poza tym w całym turnieju bardzo dobrze dysponowany był Paweł Pomierny.

Najlepsi zawodnicy otrzymali pamiątkowe statuetki, dyplomy i piłki do tenisa. Fundatorem nagród był organizator turnieju, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Olkuszu.

Turnieje w Olkuszu są tak organizowane, aby każdy mógł jak najwięcej pograć. Doceniają to uczestnicy tenisowych zmagań. – Przez to tworzy się tu fajny klimat. Zawodnicy, którzy odpadną w pierwszej rundzie, grają jeszcze przynajmniej dwa mecze w turnieju pocieszenia. Dużo ludzi zniechęca się poziomem zawodów, widząc nazwiska mocnych tenisistów, nie chcą grać, aby szybko nie odpaść. Dlatego „pocieszenie” jest tak popularne i często turniej ten budzi prawie tak wielkie emocje, jak główne rozgrywki – ocenia Paweł Pomierny.
Turniej pocieszenia cieszył się więc sporym zainteresowaniem. Panowie najpierw walczyli w czterech grupach. Spośród zwycięzców grup wyłonili się finaliści: Rafał Sobczuk, wygrywając walkowerem z Dariuszem Pieczyrakiem, oraz Rafał Drzewiecki, który wygrał z Przemysławem Micorkiem 6/4, 6/3. Finałowa walka toczyła się długo, aż nastał zmrok. Mecz ma być dokończony w ciągu najbliższego tygodnia.

Zobacz naszą fotogalerię:

{joomplu:11088}{joomplu:11092}{joomplu:11100}{joomplu:11112}

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments