„Świat, który wyznaczył horyzont, pozostał dla mnie wielką, inspirującą tajemnicą. Pejzaż ten zachowuję w pamięci… Powracam do uniwersalnego obrazu świata z dziecięcych wspomnień… Pamiętam pejzaż, za którym kończył się świat, równe rzędy żuławskich wierzb i pól”. Tak pisze o sobie Krzysztof Grajczak, malarz, grafik, rysownik i scenograf, w którego wernisażu uczestniczyliśmy 25 lipca.
40-letni artysta urodził się w Elblągu, studia malarskie odbył na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. Mieszka w Lublinie, związany jest jednak ze środowiskiem artystycznym Elbląga. Olkuskie BWA postanowiło – jak widać – pokazywać nam w kolejnych wystawach artystów „zza Wisły”.
Przestrzeń tego malarza zamyka się głównie w Lublinie i okolicach, Elblągu i…Olkuszu, gdzie pokazywał swoje prace już trzykrotnie. Jako ciekawostkę dodajmy, że malarz (a właściwie rzeźbiarz) uczestniczył także dwukrotnie w Ogólnopolskim Festiwalu Rzeźby w Śniegu, który odbywa się w jego rodzinnym mieście.
Motywem malarstwa Krzysztofa Grajczaka jest pejzaż, np. „Ocean”, „Pejzaż uniwersalny”, „Rżyska” i inne. Można o nim powiedzieć: malarz plenerowy. Artysta uczestniczył w 11. plenerach malarskich oraz w kilkunastu wystawach zbiorowych i indywidualnych. W obrazach tych dostrzeżemy ów „pejzaż żuławski” przetransponowany przez wyobraźnię i emocje malarza. To nie jest malarstwo realistyczne, łatwe – oscyluje na  granicy abstrakcji. Odwołuje się do wyobraźni widza, dla którego płaski, rozległy krajobraz Żuław jest jednak po prostu nudny i mało atrakcyjny. Pejzaż jakby widziany przez otwarte okno: woda, topole, brzozy. Dwie przestrzenie: ta zamknięta i ta otwarta, dopełnione jasną, na ogół zieloną  kolorystyką. Zieleń to wszak element pejzażu. Obie do indywidualnego odczytania.
Tematem do refleksji jest również, często niedoceniany, element obrazu, jakim jest oprawa. Małe obrazy są pięknie oprawione, a ramy dopełniają ogólnego, pozytywnego wrażenia. Duże obrazy nie mają opraw. Może autor nie miał na nie odpowiednich środków, a może, co wydaje się bardziej prawdopodobne, jest to zabieg celowy. Przestrzeń obrazu jest otwarta, można powiedzieć – panoramiczna.
W wernisażu uczestniczyli, oprócz stałych olkuskich bywalców, uczestnicy aktualnie trwającego w Olkuszu V Międzynarodowego Pleneru Malarskiego. Muzycznie spotkanie „oprawił” Michał Błachut z Katowic.
Franciszek Lisowski

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o