pilkanozna

Piłkarze KS-u Olkusz po siedmiu kolejkach nadal mają na swoim koncie tylko jeden punkt. Tego skromnego dorobku nie poprawili w ostatnich dniach, przegrywając przed własną widownią zarówno z Jutrzenką Giebułtów jak i Dalinem Myślenice, a więc z drużynami ze ścisłej czołówki tabeli IV ligi. W obu meczach podopieczni Romana Madeja mocno postraszyli faworyzowanych przeciwników.

 

 

IV liga:

KS Olkusz – DALIN Myślenice 2:5 (2:2)
Po pierwszej połowie zanosiło się na miłą niespodziankę, bowiem olkuszanie dwukrotnie potrafili wyjść na prowadzenie w starciu z liderem. Już na samym wstępie Konrad Spurna wykorzystał rzut karny, a później na listę strzelców po stronie miejscowych wpisał się też Mateusz Mrożek. Szkoda tylko, że gospodarzom nie udało się utrzymać skromnej zaliczki do pauzy. Chwilę po golu Mrożka skutecznie odpowiedział Górecki i po zmianie stron gra o komplet punktów rozpoczęła się od nowa. W drugiej części spotkania na murawie dominowała już tylko jedna ekipa. Byli to gracze Dalinu, wśród których dwa trafienia zaliczył Kałat, a wynik na 2:5 ustalił Kościelniak. Końcowy rezultat dla olkuszan był dużo gorszy niż ich postawa. Nie przestraszyli się zespołu, który jak dotychczas nie przegrał choćby jednego meczu i na całą IV-ligową stawkę patrzy z góry. W futbolu jednak punktów za styl się nie przyznaje. Kolejnym na to dowodem może być wczesniejsza, zaległa potyczka KS-u na Czarnej Górze z Jutrzenką. Giebułtowianie wygrali skromnie 1:0 po zdaniem olkuszan kontrowersyjnym rzucie karnym.

Klasa Okręgowa:

PRZEMSZA Klucze – BOLESŁAW Bukowno 2:0 (2:0)
Siłą Przemszy są stałe fragmenty gry. Podopieczni Grzegorza Jurczyka potwierdzili to przed tygodniem z Grębałowianką i zrobili to także w miniony weekend, kiedy na własnym obiekcie pokonali bukowian. Oba gole padły po rzutach wolnych. Za pierwszym razem niefortunnie interweniował Duch, który głową trafił do własnej siatki, a na kwadrans przed przerwą Mosiej po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki, po tym jak z dobitką po uderzeniu Kasprzyka pospieszył Filip Wołkiewicz. W drugiej połowie gospodarze pilnowali wyniku, natomiast Bolesław nie znalazł recepty na dobrze ustawioną formację obronną kluczan.

STRAŻAK Przybysławice – SPÓJNIA Osiek 0:2 (0:0)
Po pierwszej bezbramkowej odsłonie, zaraz po przerwie goście wyszli na prowadzenie po strzale Mateusza Matrasa. Nie minęło kolejnych dziesięć minut, a już stało się jasne, że zawodnicy Spójni wywiozą z Wielkanocy, gdzie mecze w roli gospodarza rozgrywa Strażak komplet punktów. Po ładnej akcji Krzysztof Cudejko w sytuacji jeden na jeden pewnie pokonał Paczyńskiego.

PRZEBÓJ Wolbrom – SOKÓŁ Kocmyrzów 1:2 (0:0)
Nieskuteczność kocmyrzowian mogła sprawić, że z Wolbromia wyjechaliby z pustymi rękami. Goście pudłowali na potęgę, co innego Przebój, który po akcji Krystiana Pałki z Tomaszem Knapem objął prowadzenie. Dopiero po stracie bramki przyjezdni zaczęli grać dokładniej. Do remisu doprowadził Piszczewskij, ten sam zawodnik również zapewnił swoim kolegom trzy oczka strzałem z kilku metrów już w doliczonym czasie gry. Gdyby wcześniej rzut karny wykorzystał Jagła, goście nie musieliby drżeć o wynik do ostatnich sekund.

NOWA Proszowianka Proszowice – PILICZANKA Pilica 3:0 (0:0)
Gospodarze przez całe spotkanie byli stroną dominującą, jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili dopiero w ostatnim kwadransie. Piliczan napoczął Bartosik, błyskawicznie drugie trafienie dołożył Mach, a wynik w końcówce ustalił Dębski. Dla zespołu Jarosława Raka są też dobre wieści. MZPN zweryfikował bowiem wynik meczu z ostatniej kolejki pomiędzy Piliczanką a Orłem Iwanowice (na boisku 1:1) na walkower 3:0 na rzecz piliczan.

W innych spotkaniach 6. kolejki:
ZIELEŃCZANKA Zielonki – SŁOMNICZANKA Słomniki 0:5
PRĄDNICZANKA Kraków – GRĘBAŁOWIANKA Kraków 0:1
BIBICZANKA Bibice – ORZEŁ Iwanowice 0:1

Czołówka tabeli:

1. Grębałowianka Kraków   6   13    12:5 
2. Orzeł Iwanowice  6  13    8:3
3. Słomniczanka Słomniki   6  12   14:5
4. Sokół Kocmyrzów  6  12  14:10 
5. Spójnia Osiek  6  12   12:8

 

A-klasa:

Bramka Grzegorza Jarosa zapewniła liderowi z Żarnowca skromną wygraną 1:0 nad rezerwą Piliczanki. Bohaterem drugiej w tabeli Pogoni Miechów został natomiast Hubert Maniak, autor wszystkich trzech goli zdobytych przez jego zespół w starciu przeciwko Spartakowi Charsznica (3:1). Legion Bydlin ograł w Wielmoży ekipę prowadzoną przez Damiana Glanowskiego 3:1. Co ciekawe to gospodarze na początku drugiej połowy jako pierwsi trafili do siatki, a mimo to zeszli z boiska pokonani i jednocześnie stracili trzecie miejsce na rzecz swojego ostatniego rywala. Strzeleckie fajerwerki w Bukowskiej Woli, gdzie Northstar przegrał 4:8 z Promieniem Przeginia, a „królem polowania” został Przemysław Izdebski, który aż cztery razy pokonał Massalskiego. Pewny wyjazdowy triumf odniosła również Unia Jaroszowiec – wygrała 4:0 z dołującą Centurią Chechło. Świadkami wyrównanych spotkań byli za to kibice w Łobzowie, gdzie tamtejsza Olimpia zwyciężyła 3:2 Ospel Wierbkę oraz w Sułoszowej, gdzie po dłuższej przerwie związanej z budową nowego boiska Prądnik zremisował 3:3 z beniaminkiem z Dłużca.

Czołówka tabeli:

1. Trzy Korony Żarnowiec   5   15    25:4 
2. Pogoń Miechów  6  15  16:11
3. Legion Bydlin  6  13  19:10 
4. Wielmożanka Wielmoża   6  12  20:12
5. Prądnik Sułoszowa  6   11   13:9

 

B-klasa gr I:

W miniony weekend w tej grupie odbyły się tylko dwa spotkania, bowiem Przemsza II Klucze zrezygnowała z przyjazdu do Bukowna Starego. Po pełną pulę sięgali tylko gospodarze i robili to w efektownym stylu. Przebój II Wolbrom pokonał u siebie 9:0 Hetmana II Dłużec (wszystkie bramki padły po przerwie), natomiast Błysk Zederman nie dał szans rezerwom Spójni 8:1. Najlepszym strzelcem spadkowicza i zarazem obecnego lidera tabeli został Bartłomiej Glanowski, autor czterech bramek. Mecz Laskowianki z Ospelem II Wierbka został przełożony na późniejszy termin.

B-klasa gr. II:

Prowadząca w tabeli Dłubnia rozgromiła u siebie 9:1 Błyskawicę Kolbark i odskoczyła drugiej w zestawieniu Czapli na trzy punkty. Ekipa z Czapel Małych bezbramkowo zremisowała w Wierzchowisku z miejscowymi Trzema Bukami. Był to jedyny remis w ten weekend. Orzeł Kwaśniów pewnie 5:0 ograł Zryw Przesławice, a w pozostałych spotkaniach pełne pule zgarniali już goście. Victoria Smroków wygrała 2:0 w Wężerowie z Cobrą, Sokół Gołaczewy pokonał 4:3 Nidzicę Słaboszów, natomiast w Falniowie Błękitni zostali rozbici 1:11 przez Strumyka Zarzecze.

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o