sport

Za nami dziesiąty tydzień piłkarskich zmagań w sezonie 2015/2016. Jaki był ten ostatni weekend dla drużyn z Podokręgu Piłki Nożnej Olkusz? Taki jak zwykle – różny. W końcu punkt zdobyła IV-ligowa Spójnia, a KS Olkusz wygrał na Czarnej Górze po raz pierwszy tej jesieni. W „okręgówce” dołuje Przemsza i Piliczanka. Dużo lepsze nastroje panują w Bukownie, gdzie MGHKS ma już coraz większą przewagę na resztą stawki Klasy A.

IV liga

Spójnia Osiek – Górnik Wieliczka 2:2 (0:0)
W Osieku kibice byli świadkami dwóch zupełnie różnych połów. W pierwszej bowiem piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki, w drugiej natomiast bramkarze kapitulowali aż czterokrotnie. Tuż przed upływem 60. minuty prowadzenie przyjezdnym zapewnił Jeleń, ale radość wieliczan nie trwała długo, bowiem wkrótce celnym uderzeniem odpowiedział Żmudka. Górnik co prawda za sprawą Burkata w końcówce po raz drugi wypracował sobie skromną zaliczkę, ale i tym razem miejscowi doszli rywali. Gol Wiśniewskiego zapewnił Spójni punkt, który zespołowi Piotra Kasprzyka pozwolił się przesunąć w tabeli o dwa miejsca do góry. Obecnie osieczanie są na 12. miejscu. Rozgrywkom lideruje MKS Trzebinia-Siersza.

Klasa Okręgowa

IKS Olkusz – Prądniczanka Kraków 5:0 (2:0)
Do pięciu razy sztuka. Podopieczni Romana Madeja w końcu wygrali tej jesieni na własnym boisku, czyniąc to w niezwykle efektowny sposób. Olkuszanie mieli nico ułatwione zadanie, bowiem reprezentacja Prądnika Czerwonego na Czarną Górę przyjechała w osłabionym składzie. To jednak wcale nie pomniejsza zasług piłkarzy KS-u, którzy w końcu zagrali z polotem, prezentując futbol nastawiony na ofensywę. Dla gospodarzy zaczęło się idealnie, bo od szybkiego gola Szczypciaka, który dobił uderzenie Warata. Przed przerwą wynik po strzale głową podwyższył Banyś. Drugie trzy kwadranse przyniosły kolejne trzy bramki. Najpierw trafił Jarosz, później Czechowski, a wynik ustalił aktywny Warat.

Przebój Wolbrom – TS Węgrzce 0:2 (0:0)
W meczu na szczycie lepsza okazała się bardziej doświadczona ekipa z Węgrzc, która po raz kolejny udowodniła, że mocno myśli o ewentualnym awansie do IV ligi. Wolbromianie w sobotę nie tylko stracili trzy punkty, ale także trzech zawodników. Jeszcze przed przerwą boisko z racji urazów zmuszeni byli opuścić D. Misztal i Hetmańczyk, a na drugą połowę nie wyszedł także K. Kulawik. Co gorsze zaraz po przerwie goście objęli prowadzenie za sprawę Tyrki, któremu dogrywał Śniaz. Gdyby niedługo potem Kubik zamiast w słupek trafił do siatki, z pewnością Przebój nie miałby już czego szukać w tym meczu. Niewykorzystana szansa przez gości, mogła się dla nich źle skończyć, ale zarówno Knap jak i Słowiński nie popisali się pod bramką Kusaka, który ostatecznie zachował czyste konto. Wynik na 0:2 po składnej akcji całego zespołu ustalił Kubiak.

Trzy Korony Żarnowiec – Antrans Leśnik Gorenice 2:2 (1:1)
Więcej szans na zwycięstwo dawano Leśnikowi, ale zespół z Żarnowca na swoim boisku jest naprawdę groźny. W efekcie skończyło się na polubownym remisie, który tak prawdę powiedziawszy nie zadowolił żadnej ze stron. Mimo wszystko o większej satysfakcji mówią w Żarnowcu, bo mimo iż gospodarze objęli prowadzenie, to później oddali inicjatywę gościom, którzy ambitnie walczyli o zwycięskiego gola. I gdy do siatki Ł. Paczyńskiego w końcu trafił Kalinowski wydawało się, że goreniczanie zgarną pełną pulę. Gra się jednak do końca, czego przykład dał Karoń. Jego bramka sprawiła, że Trzy Korony mimo iż ciągle zamykają tabelę, to jednak zrównały się punktami z Piliczanką.

Bronowianka Kraków – Przemsza Klucze 4:0 (2:0)
Obu zespołom w ostatnich tygodniach idzie jak po grudzie, więc zarówno w Bronowiance, jak i w Przemszy mocno liczono na przełamanie złej passy. Udało się krakowianom i to bez większego wysiłku. Pietuchow, Kapusta, Kowalczyk i w samej końcówce Hetkorn pokazali, że na tę chwilę, mimo iż tabela mówi co innego, to ekipa z Bronowic znajduje się w lepszej dyspozycji.

Orzeł Iwanowice – Piliczanka Pilica 2:1 (0:1)
Dużo bardziej zacięte spotkanie obejrzeli kibice w Iwanowicach, ale co z tego że momentami piliczanie byli równorzędnym przeciwnikiem dla piłkarzy wicelidera, skoro i tak z murawy zeszli pokonani. Goście długo prowadzili, bowiem na gola Dudkiewicza dopiero po pauzie odpowiedział Kwiatkowski. Gracze beniaminka poszli za ciosem i po trafieniu Świerka zapewnili sobie komplet punktów.

Pogoń Miechów – Sokół Kocmyrzów 1:3 (0:2)
Dwie bramki Braka oraz jedno trafienie K. Sznajdera zapewniło drużynie Sokoła trzy punkty w Miechowie. Wszystkie gole dla kocmyrzowian wyglądały bardzo podobne – celne strzały po prostopadłych zagraniach ze środka pola. Honor Pogoni po rzucie rożnym i celnej główce uratował Byrski.

W ostatnim meczu 10. kolejki Grębałowianka Kraków pewnie wygrała u siebie 6:2 z Zieleńczanką Zielonki.

A-klasa

Nie ma mocnych na Bukowno. Lider po zwycięstwie 4:1 w Zarzeczu ma już siedem punktów przewagi nad drugą w tabeli Centurią Chechło. Wicelider wygrał w Przybysławicach 2:1 dzięki udanej końcówce. Wyjazdowy triumf odniosła także Unia Jaroszowiec – hokejowy wynik 9:4 w Gołaczewach. Tyle samo goli co Unia, strzeliła też Olimpia Łobzów, która właściwie znokautowała Legion Bydlin (9:0). W pozostałych trzech spotkaniach zanotowano trzy remisy: Promień Przeginia – Piliczanka II 2:2, Przebój II – Wielmożanka 2:2 i Czapla Czaple Małe – Ospel Wierbka 4:4. W sumie, w ośmiu meczach 10. kolejki padło aż 49 bramek!

B-klasa grupa I

W weekend przegrali dwaj faworyci ligi – Błysk Zederman w Gorenicach oraz Orzeł Kwaśniów przed własną widownią ze Starym Bukownem. Kłopoty miała też Błyskawica Kolbark, która ostatecznie 6:4 wygrała ze Strumykiem II Zarzecze. Pomimo potknięcia w derbowym pojedynku, liderem tabeli pozostał Błysk, który o trzy oczka wyprzedza Orła. W sobotę i w niedzielę zakończenie rundy jesiennej.

B-klasa grupa II

Lider z Wierzchowiska w minioną niedzielę pauzował i w spokoju mógł się przyjrzeć pozostałym rozstrzygnięciom w tej grupie. A te są dla Trzech Buków niezwykle korzystne, bowiem po dwa punkty solidarnie straciły Northstar Miechów i Hetman Dłużec po remisach 3:3 z Nidzicą Słaboszów i Victorią Smroków. Zryw Przesławice wygrał u siebie 2:1 z Dłubią, a Błękitni Falniów nie sprostali przed własną publicznością Cobrze Wężerów 3:7.

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o