Kolejny włoski wieczór w olkuskiej Batorówce zgromadził miłośników muzyki klasycznej. Tym razem była to głównie muzyka włoskich mistrzów, okraszona pikantnymi historyjkami z ich życia. Artyści Filharmonii Świętokrzyskiej, którzy gościli u nas na zaproszenie olkuskiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Włoskiej, wzbogacili repertuar także o utwory polskich mistrzów, a swoją muzyczną podróż zakończyli na współczesnej muzyce filmowej. Program przypadł do gustu nie tylko olkuskiej publiczności, ale także Włoskiemu Instytutowi Kultury, który będzie go promował w całej Polsce.


– Na zaproszeniu widzicie państwo fotografie z Wenecji. Nie ukrywam, że wybrałem to miasto, bo tam urodził się mój ulubiony włoski kompozytor: Vivaldi – mówił Wiktor Burakowski, prezes Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Włoskiej, snując swoją opowieść o uliczkach, ciekawych zabytkach i zakątkach tego miasta. Było więc pewne, że Vivaldiego tego wieczoru nie zabraknie.  „Wiosna”, zaaranżowana na skrzypce, altówkę i fortepian, brzmiała równie imponująco jak inne utwory zagrane tego dnia przez zespół, np. „Ave Maria” Cacciniego, „Cantabile” Paganiniego czy „Menuet” Boccheriniego. Muzykę instrumentalną – w wykonaniu Heleny Ponomarenko, Lidii Chmielewskiej i Edyty Piwowarczyk, wzbogacał także baryton – Krzysztof Błaszkiewicz. Każdy utwór artyści poprzedzali pikantnymi historyjkami z życia twórców, które najczęściej dotyczyły zagadkowych lub tragicznych zdarzeń z ich życia. – Może to brzmi jak jakieś opowieści z krypty, ale zazwyczaj kompozytorzy znani są z krótkich notek biograficznych w encyklopediach. My chcemy, żeby stali się państwu nieco bliżsi, bo wtedy inaczej można spojrzeć na to, co tworzyli. Przecież to podobni do nas ludzie, którymi kierowały podobne emocje. To nie posągi, które zapisały się w historii – podkreślała Lidia Chmielewska.
Chwilę później zespół przygotował małą niespodziankę. – Ponieważ tworzycie państwo zręby przyjaźni polsko-włoskiej, dziś nie zabrzmi tylko włoska muzyka, ale również polska – powiedziała artystka. Na scenę wkroczył Krzysztof Błaszkiewicz, w stroju wprost z opery Moniuszki i odśpiewał arię Miecznika. Jego występ zakończył się owacjami. Równie entuzjastycznie publiczność przyjęła muzykę współczesną – ale tak jak wcześniejsze, klasyczne utwory, skomponowaną przez włoskiego kompozytora Ennio Morricone. Były to melodie z filmu Misja.
– Włoski Instytut Kultury realizuje obecnie program promocyjny w Polsce południowej. Program, który usłyszeliśmy dzisiejszego wieczoru, doskonale wpisuje się w ten projekt. Dzięki porozumieniu, jakie zawarliśmy z dyrektorem Instytutu, program ten będzie  promowany w całej Polsce, m.in. za pośrednictwem internetu – podkreślił Wiktor Burakowski, dziękując artystom za występ. Nie zabrakło przy tym zaproszenia do kolejnych odwiedzin.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o