Po raz czwarty 1. grudnia br. w Miejskiej Galerii Sztuki w Olkuszu zaprezentowali swoje prace artyści uczestniczący w IV Plenerze „Brandysówka.2010”. Od czterech lat Pan Zbigniew Brandys udostępniał swój dom (zob. na obrazie) w Dolinie Będkowskiej malarzom szukającym w tym zakątku artystycznych inspiracji, czy mówiąc po dawnemu-natchnienia. Obecnie artystów gościli Wanda i Andrzej Brandysowie. Plener przynosi zawsze piękne efekty.

W bieżącym roku sponsorami tej imprezy byli także: Starostwo Powiatowe w Olkuszu, Urząd Gminy w Wielkiej Wsi, Pałac Kultury Zagłębia oraz firma OLES system. Obserwując kolejne wernisaże dostrzeżemy ewolucję w kierunku coraz wyższego poziomu wystawianych prac. Przed czterema laty widzieliśmy na wernisażu w większości prace artystów-amatorów nie wychodzących poza próby realistycznego odwzorowania okolicy. Obecnie oglądamy 60 obrazów artystów zawodowych z różnych stron kraju, mających poważne osiągnięcia artystyczne.

Wymieńmy ich kolejno: Karol Chmurkowski, fotografik z Olkusza, studia fotograficzne w Cieszynie; Czesław Gałużny z Sosnowca, członek Związku Polskich Artystów Plastyków, autor 38 wystaw indywidualnych; Małgorzata Góra-Derezowska, absolwentka ASP, prowadzi w Chrzanowie własną galerię ANT; Marek Grabowski ukończył studia na ASP w Poznaniu, prowadzi Wirtualną Galerię SAR, pastelista; Stanisław Jakubas z z Olkusza, profesor ASP w Krakowie; Ryszard Miłek z Nowego Sącza, absolwent  historii sztuki  na KUL, wiceprezes Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, wybitny pastelista; Mirosław Michalski, były olkuszanin z Wrocławia, studia artystyczne we Wrocławiu; Damian Pacha z Bolesławia, studia wyższe na ASP, nauczyciel w Liceum Sztuk Plastycznych w Dąbrowie Górniczej; Mariusz Połeć, Liceum Sztuk Plastycznych i Studium Reklamy, animator wielu poczynań artystycznych, pastelista, olkuszanin; Edyta Sobieraj, absolwentka UŚ, dyplom animacji filmowej  w Film Factor w Bielsku-Białej, pracuje w Pałacu Kultury Zagłębia; Anna Schumacher, ukończyła studia historii sztuki na UJ oraz na Wydziale Malarstwa na ASP, autorka kilkudziesięciu wystaw indywidualnych; Halina Wojtowicz, ukończyła Liceum Sztuk Plastycznych i Wydział Wychowania Artystycznego na Akademii Jana Długosza w Częstochowie, członek PZAP; Magdalena Łucka-Stojek, pracuje w Liceum Sztuk Plastycznych w Dąbrowie Górniczej. Organizatorem Pleneru, obecnej wystawy i  jeszcze dwu kolejnych,  jest Mariusz Połeć. „Uczestnicy  naszego spotkania-mówi-to są artyści, których znam z wielu plenerów i wystaw. Do sukcesów, o których dziś mówimy, doszli dzięki swoim talentom a przede wszystkim dzięki ambicji i pracowitości. Żeby być artystą niekoniecznie musi się nosić w kieszeni dyplomy. Tytuł nadają osiągnięcia i dzieła malarskie”.

Artyści, nie zapominając o miejscu pleneru, o urodzie tego jurajskiego zakątka (któż tam nie był!) szukali różnych form wyrazu, aby to pokazać. Stąd widzimy i zabytkowe domostwa i ostańce i leśne drogi, i wodospady, pokazane jednak we wspaniałej kolorystyce, pełnej rozsłonecznionego lata-i obrazy zupełnie abstrakcyjne (jak u Edyty Sobieraj), formy zgeometryzowane (jak u Ryszarda Miłka), jak i grafikę ( St. Jakubas). Każdy z obrazów ma jednak osobisty wyraz i formę, co nie jest dziwne zważywszy na kompetencje i upodobania malarzy. Oglądamy obrazy olejne i akrylowe, coraz piękniejsze, liczne na tej wystawie pastele Mariusza Połecia i fotografię artystyczną, szczególnie piękne akty Karola Chmurkowskiego i wspomnianego Mariusza Połecia (fotografia, to jak widać nowe poszukiwania Pana Mariusza).

Zaskakuje nas Damian Pacha, artysta znany z wystaw w Olkuszu, kiedy oglądaliśmy obrazy w tonacji raczej czarno-brązowej, by nie powiedzieć szaro-burej. Dziś jego obrazy szaleją kolorami. Obrazy Mirosława Michalskiego niemal nie przypominają tych wcześniejszych z patyczkowatymi, dwuznacznymi postaciami, a szkoda.

Różnorodność technik i form plastycznych wykorzystanych przez artystów powodują, że cała wystawa jest barwna i świeża. Można powiedzieć, że ma w sobie urodę młodości, niecierpliwości, indywidualności bez oglądania się na akademickie wzorce, choć i malarze są wiekowo dosyć zróżnicowani i chętnie dokumentują destrukcję i rozpad.

Ciekawie prezentuje się ta wystawa w konfrontacji z wystawą w sąsiednim Centrum Kultury.

                          Brandysówka 2010
 Po raz czwarty 1.grud\nia br. w Miejskiej Galerii Sztuki w Olkuszu zaprezentowali swoje prace artyści uczestniczący w IV Plenerze „Brandysówka.2010”.
 Od czterech lat Pan Zbigniew Brandys udostępniał swój dom (zob. na obrazie) w Dolinie Będkowskiej malarzom szukającym w tym zakątku artystycznych inspiracji, czy mówiąc po dawnemu-natchnienia. Obecnie artystów gościli Wanda i Andrzej Brandysowie. Plener przynosi zawsze piękne efekty. W bieżącym roku sponsorami tej imprezy byli także: Starostwo Powiatowe w Olkuszu, Urząd Gminy w Wielkiej Wsi, Pałac Kultury Zagłębia oraz firma OLES system. Obserwując kolejne wernisaże dostrzeżemy ewolucję w kierunku coraz wyższego poziomu wystawianych prac. Przed czterema laty widzieliśmy na wernisażu w większości prace artystów-amatorów nie wychodzących poza próby realistycznego odwzorowania okolicy. Obecnie oglądamy 60 obrazów artystów zawodowych z różnych stron kraju, mających poważne osiągnięcia artystyczne.
Wymieńmy ich kolejno: Karol Chmurkowski, fotografik z Olkusza, studia fotograficzne w Cieszynie. Czesław Gałużny z Sosnowca, członek Związku Polskich Artystów Plastyków, autor 38 wystaw indywidualnych. Małgorzata Góra-Derezowska, absolwentka ASP, prowadzi w Chrzanowie własną galerię ANT. Marek Grabowski ukończył studia na ASP w Poznaniu, prowadzi Wirtualną Galerię SAR, pastelista. Stanisław Jakubas z z Olkusza, profesor ASP w Krakowie. Ryszard Miłek z Nowego Sącza, absolwent  historii sztuki  na KUL, wiceprezes Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, wybitny pastelista. Mirosław Michalski, były olkuszanin z Wrocławia, studia artystyczne we Wrocławiu. Damian Pacha z Bolesławia, studia wyższe na ASP, nauczyciel w Liceum Sztuk Plastycznych w Dąbrowie Górniczej. Mariusz Połeć, Liceum Sztuk Plastycznych i Studium Reklamy, animator wielu poczynań artystycznych, pastelista, Olkuszanin. Edyta Sobieraj, absolwentka UŚ, dyplom animacji filmowej  w Film Factor w Bielsku-Białej, pracuje w Pałacu Kultury Zagłębia. Anna Schumacher, ukończyła studia historii sztuki na UJ oraz na Wydziale Malarstwa na ASP, autorka kilkudziesięciu wystaw indywidualnych. Halina Wojtowicz, ukończyła Liceum Sztuk Plastycznych i Wydział Wychowania Artystycznego na Akademii Jana Długosza w Częstochowie, członek PZAP. Magdalena Łucka-Stojek, pracuje w Liceum Sztuk Plastycznych w Dąbrowie Górniczej. Organizatorem Pleneru, obecnej wystawy i  jeszcze dwu kolejnych,  jest Mariusz Połeć. „Uczestnicy  naszego spotkania-mówi-to są artyści, których znam z wielu plenerów i wystaw. Do sukcesów, o których dziś mówimy, doszli dzięki swoim talentom a przede wszystkim dzięki ambicji i pracowitości. Żeby być artystą niekoniecznie musi się nosić w kieszeni dyplomy. Tytuł nadają osiągnięcia i dzieła malarskie”. Artyści, nie zapominając o miejscu pleneru, o urodzie tego jurajskiego zakątka (któż tam nie był!) szukali różnych form wyrazu, aby to pokazać. Stąd widzimy i zabytkowe domostwa i ostańce i leśne drogi, i wodospady, pokazane jednak we wspaniałej kolorystyce, pełnej rozsłonecznionego lata-i obrazy zupełnie abstrakcyjne (jak u Edyty Sobieraj), formy zgeometryzowane (jak u Ryszarda Miłka), jak i grafikę ( St. Jakubas). Każdy z obrazów ma jednak osobisty wyraz i formę, co nie jest dziwne zważywszy na kompetencje i upodobania malarzy. Oglądamy obrazy olejne i akrylowe, coraz piękniejsze, liczne na tej wystawie pastele Mariusza Połcia i fotografię artystyczną, szczególnie piękne akty Karola Chmurkowskiego i wspomnianego Mariusza Połcia (fotografia, to jak widać nowe poszukiwania Pana Mariusza).
Zaskakuje nas Damian Pacha, artysta znany z wystaw w Olkuszu, kiedy oglądaliśmy obrazy w tonacji raczej czarno-brązowej, by nie powiedzieć szaro-burej. Dziś jego obrazy szaleją kolorami. Obrazy Mirosława Michalskiego niemal nie przypominają tych wcześniejszych z patyczkowatymi, dwuznacznymi postaciami, a szkoda.
Różnorodność technik i form plastycznych wykorzystanych przez artystów powodują, że cała wystawa jest barwna i świeża. Można powiedzieć, że ma w sobie urodę młodości: niecierpliwości, indywidualności bez oglądania się na akademickie wzorce, choć i malarze są wiekowo dosyć zróżnicowani i chętnie dokumentują destrukcję i rozpad.
Ciekawie prezentuje się ta wystawa w konfrontacji z wystawą w sąsiednim Centrum Kultury.
2.12.2010.                                            FiS
0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
SS
SS
11 lat temu

Wystawa poplenerowa malarstwa Brandysówka 2010 mieści się w pawilonie wystawienniczym MOK Olkusz przy ul Szpitalnej 32. Obiekt ten nazywany jest również mianem Centrum Kultury. Natomiast obok znajduje się Galeria Sztuki Współczesnej BWA – wypadałoby aby autor artykułu wiedział tak podstawowe sprawy i nie mylił nazw instytucji działających w naszym mieście…