sm herb fotm

W minionym tygodniu odbyły się Dni Otwarte w Straży Miejskiej. Mundurowych odwiedziła młodzież z olkuskich podstawówek. Był czas na prelekcje, pokaz wyposażenia strażników oraz ich radiowozów. Z zaproszenia łącznie skorzystało prawie 400 osób.

Tym razem akcja została skierowana do uczniów czwartych klas szkół podstawowych. Od 3 do 5 kwietnia młodzież miała sposobność poznać charakter pracy miejskich strażników, którzy oprócz wystawiania mandatów za śmiecenie i złe parkowanie mają sporo innych obowiązków.

Ideą, która przyświecała organizacji Dni Otwartych była chęć przekazania młodym ludziom prawdziwego oblicza Straży Miejskiej. Funkcjonariusze chcą być bliżej lokalnej społeczności i liczą na obywatelską współpracę. – Takie wydarzenia mają pokazać, że działamy na różnych płaszczyznach, a nie tylko nakładamy mandaty za złe parkowanie – zaznacza Marek Lasek, komendant olkuskiej SM.

Oczywiście kontrola przestrzegania przepisów ruchu drogowego to istotny element pracy strażników, ale ich zadania sięgają również ochrony środowiska, kontroli czystości i porządku, zabezpieczenia niebezpiecznych miejsc, zapobiegania łamania prawa handlowego, czy zapobiegania bezdomności zwierząt.

O tych wszystkich czynnościach strażnicy informowali zainteresowaną młodzież. – Wysłaliśmy zaproszenia do wszystkich szkół z terenu gminy Olkusz. Nasza propozycja okazała się interesująca dla uczniów i ich opiekunów. Tylko przez trzy dni odwiedziło nas prawie 400 osób – dodaje komendant Lasek.

Każde spotkanie zaczynała prezentacja opatrzona zdjęciami, która była poświęcona obowiązkom strażników. Po niej mundurowi urządzali pokaz sprzętu oraz radiowozów. Każdy z uczniów otrzymał także użytkowy gadżet na którym widnieje numer telefonu Straży Miejskiej. – Mamy w planach kolejne, podobne akcje. Chcemy edukować, aby w przyszłości karać jak najmniej. Wierzę, że to dobra droga do poprawy wizerunku naszej pracy oraz do zwiększenia świadomości mieszkańców na to jak powinni się zachowywać, aby później nie tłumaczyć się, że zaparkowałem tylko na chwilę, albo to nie moje śmieci… – kończy Marek Lasek.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o