liga

IKS Olkusz – Halniak Maków Podhalański 0:2 (0:1)

We wtorek, w siedzibie olkuskiego Integracyjnego Klubu Sportowego odbyło się zebranie sprawozdawczo – wyborcze, na którym sportowi działacze przedstawiali wyniki swojej rocznej pracy. Wtedy jeszcze jako trener drużyny piłkarskiej głos zabrał Grzegorz Jurczyk, prezentując osiągnięcia swoich piłkarzy. Okazuje się, że były to jednak ostanie godziny pracy z zespołem grającego szkoleniowca, bowiem do sobotniego pojedynku z Halniakiem Maków Podhalański, zawodnicy z Czarnej Góry przystąpili pod wodzą nowego trenera Bogdana Przygodzkiego. Słowo „nowego” jest chyba zbyt duże, bo doświadczony Przygodzki już po raz trzeci przejął opiekę nad seniorskim zespołem IKS-u. Cel postawiony przez Zarząd jest jasny – utrzymanie dla Olkusza IV ligi.

Niestety pierwszy egzamin Przygodzkiego wypadł blado. Nie zadziałała zasada „nowej miotły”, więc zamiast niespodzianki, było planowe zwycięstwo górali. To właśnie Halniak do spotkania przystępował w roli faworyta. Makowianie wiosną radzą sobie bardzo dobrze, a w tabeli ciągle gonią wielką trójcę Hutnik – Balin – Borek.

Do podstawowego składu olkuszan wrócił Konrad Tomsia, który wstępnie zrezygnował z gry, ale wobec trudnej sytuacji swojego macierzystego klubu, postanowił pomóc drużynie. Na podobny krok zdecydował się Maks Przybyła, a że po kontuzji do gry wrócił Krzysztof Wdowik, to nadzieje były spore. Niestety, na nadziejach się  skończyło. W 39. min po błędzie środkowych obrońców, nie do obrony uderzył Pęczek. Chwilę później miejscowi domagali się uznania bramki, bowiem ich zdaniem piłka, mimo iż znajdowała się w rękach bramkarza Krawczyka, to jednak już całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Sędziowie nie zareagowali. Sprawę kompletu punktów, makowianie rozstrzygnęli w ostatniej fazie spotkania, a konkretnie uczynił to Chrapkiewicz. Również i tym razem Tomak nie miał wiele do powiedzenia.

Porażka oczywiście nie poprawiła sytuacji olkuszan. Jedenastka z Czarnej Góry ciągle znajduje się w strefie spadkowej, wyprzedzając jedynie Zieleńczankę i wycofane z rozgrywek Mogilany. W sobotę IKS pojedzie do Nowej Wsi. Tam też nie będzie faworytem, ale jeśli ma się utrzymać w IV lidze, punktów nasi piłkarze muszą szukać właściwie na każdym terenie.

IKS Olkusz – Halniak Maków Podhalański 0:2 (0:1)
0:1 Pęczek 39′ , 0:2 Chrapkiwicz 79′

Sędziował: Rafał Ziach (Kraków)
Żółte kartki: Jurczyk, Juszczyk – Chrapkiewicz
Widzów: 100.

Olkusz: Tomak – Chabinka, Jurczyk, Tomsia, Kańczuga – Kaczmarczyk, Banyś (83′ Tumiłowicz), Juszczyk, Wdowik (62′ M. Przybyła) – D. Przybyła, Lizończyk.

Halniak: Krawczyk – Żurek, Szmalcel, Dyduch, Balonek – Pacyga, Żabicki, Pęczek (83′ Piecha), Kaczmarczyk (64′ Gruca) – Gałuszka, Chrapkiewicz.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o