Jak nie marnować żywności, produkować mniej odpadów i żyć bardziej ekologicznie? Niedawno do olkuskiego burmistrza trafiła propozycja jednego z miejskich radnych dotycząca organizacji jadłodzielni i pchlego targu.

– Statystyczny Polak wytwarza rocznie 312 kg odpadów, marnując przy tym 247 kg żywności. Biorąc pod uwagę, że w Polsce niedożywieniem dotkniętych jest około 2 milionów osób, nie należy pozostawiać tego problemu bez odzewu – pisze do burmistrza radny miejski Wojciech Ozdoba przypominając, że Olkusz – jak wiele gmin w Polsce – boryka się ze wzrostem cen odbioru odpadów. Samorządowiec uważa, że należy szukać każdej możliwości, aby zachęcić mieszkańców do stosowania choć części zasad zero- waste (w dosłownym tłumaczeniu – „brak śmieci” lub „brak marnowania”) i proponuje wprowadzenie dwóch inicjatyw.

Jedną z nich jest zorganizowanie jadłodzielni wzorem wielu miast w Polsce. – Zasady działania jadłodzielni są dość proste: do lodówki wkładamy zdatne do spożycia produkty, szczelnie zapakowane i opisane datą produkcji (jeśli daną potrawę sami przygotowaliśmy). Ze względów oczywistych nie wolno umieszczać produktów przeterminowanych oraz m. in. surowego mięsa, produktów na bazie surowych jajek czy otwartych konserw i słoików. Włączając się do tego typu inicjatywy, z jednej strony pomagamy potrzebującym osobom, a z drugiej zmniejszamy liczbę śmieci trafiających z naszej gminy na coraz to droższe składowisko odpadów – argumentuje Wojciech Ozdoba.

Drugi pomysł pod hasłem „nie wyrzucaj – wymień” miałby polegać na powstaniu pchlego targu. W ten sposób niepotrzebne rzeczy, które są w dobrym stanie i nadają się do użytku, zamiast na śmietnik mogłyby trafić do innych osób. – Każdy z nas ma w domu dziesiątki, jeśli nie setki niepotrzebnych rzeczy. W internecie jest wiele stron pozwalających sprzedać używane zabawki, książki, płyty, gry komputerowe, filmy, antyki, galanteria domowa, wyroby dekoracyjne, biżuteria, aparaty fotograficzne, drobne rękodzieło, czy przedmioty kolekcjonerskie.
Wiele osób, jednak preferuje najpierw zobaczyć, dotknąć daną rzecz. Warto zatem wrócić do zorganizowania nieco zapomnianych „pchlich targów” – uważa Wojciech Ozdoba.

Radny proponuje, aby takie wydarzenia organizować na rynku i w Dolince na osiedlu Młodych w trzech terminach: na przełomie marca i kwietnia (przy okazji wiosennych porządków), pod koniec sierpnia (kiermasz książek i szkolnych artykułów) oraz jesienią (w okresie porządków przed zimą).

Jak podoba Wam się pomysł organizacji jadłodzielni i pchlego tagu? Czy takie inicjatywy sprawdzą się w Olkuszu? Czekamy na Wasze opinie!

Fot.pixabay.com

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o