Kolejny piękny dzień dla olkuskiego szczypiorniaka! W ślad za Juniorkami Młodszymi, które zapewniły sobie awans do najlepszej ósemki w kraju, w czwartek 06.08.2020 r. poszły ich starsze koleżanki, a więc zespół prowadzony przez trenera Kamila Zawadę. Młode Lwice w Świętochłowicach stoczyły dwa pasjonujące pojedynki zakończone shoot outami. Skończyło się happy endem!

Turniej zapowiadał się bardzo interesująco, bo i stawka drużyn biorących udział w świętochłowickim półfinale gwarantowała wielkie emocje. Pierwotnie do rywalizacji miało dojść już we wtorek, jednak wtedy kiepska pogoda pokrzyżowała plany organizatorom. Zmagania zostały przeniesione na czwartek i już na samym wstępie doszło do niespodzianki. Z gry o finał zrezygnował zespół z Piotrkowa Trybunalskiego, którego ostatecznie zabrakło na obiekcie „Skałki”. Tak więc o dwa miejsca w turnieju finałowym zagrały trzy drużyny – obok SPR-u gospodynie – KPR Ruch Chorzów oraz UKS Pawonków

W pierwszym meczu dnia Młode Lwice tylko przypatrywały się walce dwóch najlepszych śląskich ekip w tej kategorii wiekowej. Pawonków wygrał pierwszego seta po golden goalu, w drugim lepsze okazały się chorzowianki, więc przy remisie 1:1 sędziowie zarządzili shoot outy. Próbę nerwów, czy jak kto woli trochę loteryjną serię beach hanballowych rzutów karnych na swoją korzyść rozstrzygnęły zawodniczki z Pawonkowa i to one mogły radować się z premierowego zwycięstwa. Mecz numer 2, to starcie pokrzepionego zwycięstwem UKS-u z SPR-em. Uskrzydlone rywalki zaczęły wybornie, trafiały niemal z każdej pozycji, natomiast Młode Lwice długo nie potrafiły znaleźć sposobu na przeciwniczki. Sytuacja na boisku poprawiła się po czasie, jaki wziął trener Zawada. Z wyniku 8:15 olkuszanki potrafiły nawet wyjść na prowadzenie 16:15, jednak w końcówce znowu górą były Ślązaczki i to one równo z syreną zainkasowały punkt za wygranie seta. Po zmianie stron podrażnione Młode Lwice zagrały zupełnie inaczej. Skuteczniej, przede wszystkim w obronie, co zapewniło im zasłużony triumf 19:14. Ten rezultat zwiastował dodatkowe emocje. Ponownie shoot outy i ponownie więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Pawonkowa, które były pewne swego już przed ostatnią swoją próbą. Celny rzut za jeden punkt zakończył zabawę przy stanie 7:5 na korzyść UKS-u, który z dwoma wygranymi na koncie wywalczył upragniony awans z pierwszego miejsca. 

Tym sposobem trzeci i zarazem ostatni w czwartek mecz pomiędzy Chorzowem, a Olkuszem miał wyłonić drugiego finalistę Mistrzostw Polski. Po pierwszej połowie bliżej celu był Ruch. „Niebieskie” do bólu wykorzystały chwilową niemoc Młodych Lwic, tracąc zaledwie osiem punktów. Przy tak skromnej zdobyczy w ofensywie trudno było zakładać, aby wygrać premierowego seta. I rzeczywiście, miejscowe szczypiornistki nie wypuściły szansy z rąk, wygrywając partię 15:8. W przerwie w olkuskim zespole nie było widać paniki, mimo że sytuacja w  kwestii ewentualnego awansu stawała się coraz bardziej skomplikowana. Może to było tylko złudzenie, a może i pewność, że tutaj jeszcze wiele się może wydarzyć. Sport już nie raz pokazywał, że jest nieprzewidywalny. Pokazał to samo także i tym razem. Drugi set to zupełnie inne oblicze Młodych Lwic – dziewczyny grały z pomysłem i co ważne, zaczęły trafiać z różnych pozycji. „Kręciły” za dwa, szukały zakończeń akcji przez „wlotka”, a gdy wypracowały sobie bezpieczną przewagę, to umiejętnie jej broniły. Taktycznie Lwice zagrały po profesorsku. Wynik 18:13 tylko potwierdził, że w tym turnieju emocji nie może zabraknąć do ostatnich chwil. W setach 1:1, a więc i shoot outy do meczowego kompletu. Po pierwszej serii 1:0 dla olkuszanek. Trafiła Weronika Gęgotek, natomiast rzut rywalki w efektownym stylu obroniła Emilia Januszek. Druga kolejna bez punktu po obu stronach. W trzeciej drogę do siatki znalazła Kinga Kasprowicz, a że chorzowianki popełniły błąd, to SPR prowadził 2:0. Czwarta seria z pierwszym punktem dla Ruchu, a piątą niezwykle ważnym oczkiem rozpoczęła Oliwia Sołościuk. Przy wyniku 3:1 gospodynie aby przedłużyć swoje nadzieje musiały trafić za dwa punkty. Ryzyko podjęte, obrót w powietrzu wykonany, jednak piłkę zmierzającą do bramki zatrzymała Emilia Januszek, która zaraz potem utonęła w objęciach szczęśliwych koleżanek z drużyny. Radość Młodych Lwic ogromna, bo i rzecz jaką udało się osiągnąć wielka! Pierwszy rok na piasku i od razu finał Mistrzostw Polski! 

– Cieszę się bardzo. Dziewczyny pokazały charakter. Potrafiły wyjść z dużych opresji, zarówno w pierwszym jak i drugim meczu wracając do gry o zwycięstwo po przegranych pierwszych setach. Tak buduje się atmosferę i przekonanie, że wiarą w sukces można góry przenosić – komentuje trener Zawada, dla którego awans do najlepszej ósemki w kraju podobnie jak dla jego podopiecznych to największy sukces w rozgrywkach młodzieżowych na piasku.

– Cała drużyna zasłużyła na pochwały. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny turniej, że przyjdzie nam zagrać ze znacznie bardziej doświadczonymi w plażówce zespołami. I tak faktycznie było. Dziewczyny wyszarpały ten awans, na który jak pokazują wyniki zasłużyły sobie – dodaje szkoleniowiec SPR-u.

Patrząc na czwartkowe wydarzenia z boku trudno się nie zgodzić ze słowami trenera Zawady. Juniorki wykonały kawał solidnej pracy, za co otrzymały nagrodę. I tym razem okazało się, że od marzeń do ich realizacji droga wcale nie jest taka długa jakby się wydawało. Wystarczy chcieć i przede wszystkim wierzyć w to, że przy pełnym zaangażowaniu się uda. Los to co zabrał z Pawonkowem oddał z zaliczką w spotkaniu z Ruchem. To drugie miejsce smakuje jak pierwsze, a ten czwartek niby pochmurny i szary urósł do miana świątecznej niedzieli. Brawo Dziewczyny! Zapisałyście kolejną nową, piękną kartę w historii SPR-u!

Nasze półfinałowe bohaterki: Emilia Januszek, Natalia Stach – Magdalena Barczyk, Oliwia Bartusik, Weronika Gęgotek, Karolina Herian, Adriana Kasprowicz, Kinga Kasprowicz, Kamila Pietruszka, Oliwia Sołościuk, Zuzanna Żur.

SPR Olkusz

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o