kocjan 8

W roku 115. urodzin Antoniego Kocjana Olkusz szczególnie pamięta o swoim krajanie, który w zgodniej opinii historyków i wojennych ekspertów jest postrzegany jako jeden z głównych bohaterów II wojny światowej. To właśnie pochodzący ze Skalskiego A. Kocjan został okrzyknięty„olkuszaninem, który wygrał wojnę”. Na pamiątkę tamtych wydarzeń w budynku Centrum Kultury przy ul. Szpitalnej otwarta została specjalna wystawa przypominająca o zasługach wybitnego konstruktora.

Historia godna przypomnienia

Historia Antoniego Kocjana dzięki jego niebanalnym zdolnościom i osiągnięciom wciąż jest żywa, a prowadzone działania mają za zadanie zachować pamięć o człowieku, który urodził się i wychował w Olkuszu. To właśnie w Srebrnym Mieście Kocjan ukończył szkołę powszechną, a po powrocie z frontu wołyńskiego rozpoczął naukę w szkole średniej. W tym czasie należał także do harcerskiej drużyny pożarniczej. W 1923 roku zdał maturę i wyjechał na studia do Warszawy. W stolicy zmieniał uczelnie, z naukę był nieco na bakier, ale mimo to poznano się na jego wielkim talencie konstruktorskim. W następnych latach ukończył kurs pilotażu, ale jego marzenia bardziej niż latania dotyczyły budowania podniebnych maszyn, ze szczególnym naciskiem na szybowce. Spod jego rąk jako pierwsza wyszła „Czajka I”a potem „Czajka II”. W 1932 roku Kocjan poświęcił się całkowicie konstrukcjom szybowcowym. Powstała „Wrona”, która szybko stała się najpopularniejszym szybowcem szkolnym w Polsce. Kolejne konstrukcje nosiły nazwy „Komar”, „Sokół”, „Orlik” i Bąk”. Ponad połowa szybowców jakie powstały w naszym kraju w latach 30. XX wieku była autorstwa Kocjana. To właśnie na jego sprzęcie ustanowiono 40 krajowych rekordów szybowcowych oraz 3 międzynarodowe.

kocjan 10

W momencie wybuchu II wojny światowej Antoni Kocjan razem z żoną przenieśli się do Lublina. Tam konstruktor wstąpił do tajnej organizacji wywiadowczej „Muszkieterzy”, gdzie zajął się wywiadem lotniskowym. Jego pracę przerwała łapanka, został przewieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, skąd jednak został wyciągnięty przez swoich przyjaciół. Zatrudnienie znalazł w warszawskiej firmie Techno-Service na stanowisku zaopatrzeniowca. To pozwalało mu podróżować bez obawy przed kolejnymi łapankami. Kocjan wrócił też do działalności konspiracyjnej. Jego talent sprawił, że w niedługim czasie opracował i uruchomił produkcję urządzeń do wykonywania skorup obronnych granatów i zapalników. Zaprojektowane innowatorskie elementy były produkowane m.in. w jednym ze stołecznych zakładów, gdzie pracował także inny olkuszanin Tadeusz Gurbiel ps. Góra, kolega Kocjana ze szkolnej ławy.

Produkcja broni to tylko jeden z punktów działalności konspiracyjnej wybitnego konstruktora. Następnym z nich było uruchomienie tajnej drukarni w schronie na obecnym Polu Mokotowskim, gdzie regularnie drukowano czasopisma o łącznym miesięcznym nakładzie 227 tysięcy egzemplarzy. Najważniejszym zadaniem Kocjana była jednak praca w wywiadzie lotniczym. Swoje obowiązki wykonywał perfekcyjnie, odkrył wiele skrywanych przez niemieckiego okupanta miejsc ze składem broni i lotnisk wykorzystywanych do bombardowań. To właśnie wtedy zaczął pracę nad rozszyfrowaniem tajemnicy rakiet V1 i V2. Wywiad Armii Krajowej odnalazł na wyspie Uznam poligon doświadczalny i tamtejszą fabrykę rakiet, a Kocjan razem ze swoimi ludźmi zaczęli poznawać tajniki produkcji siejącego w całej Europie postrach sprzętu artyleryjskiego. Wkrótce rząd Wielkiej Brytanii otrzymał pełną dokumentację i mógł przystąpić do ofensywy.

kocjan 7

Niestety, główny autor sukcesu, jakim bez wątpienia był Antoni Kocjan nie doczekał dnia, w którym Anglicy rozpoczęli skuteczną walkę z Niemcami. Olkuszanin został bowiem aresztowany na początku czerwca 1944 roku po tym, jak hitlerowcy wykryli prowadzoną przez niego drukarnię. Okupanci nie zdawali sobie sprawy z roli, jaką odgrywał Kocjan do czasu, gdy nie został zdekonspirowany przez jedną z torturowanych łączniczek. Kilka dni przed tym jak miał opuścić Pawiak (jego żona Elżbieta zdążyła odzyskać wolność) został poddany brutalnym przesłuchaniom. Gestapowcy zmasakrowali Kocjana, który ostatecznie został rozstrzelany w stolicy 13 sierpnia 1944 r.

Ocalić od zapomnienia

Olkusz ma niewielu bohaterów, którzy w tak wydatnym stopniu zapisali się w historii świata, dlatego niejako obowiązkiem lokalnej społeczności jest zachowanie pamięci o człowieku, który swoje pasje i niemal całe życie poświęcił na rzecz rozwoju i wolności Ojczyzny. Namacalną pamiątką po Antonim Kocjanie jest jego stary drewniany dom z 1862 r., w którym się urodził. W 2002 r. na zlecenie władz Olkusza chata znajdująca się w złym stanie technicznym na ul. Jasnej została rozebrana, a jej elementy skrupulatnie opisane i zabezpieczone. W 2014 r. dom został zrekonstruowany z użyciem oryginalnych elementów na terenie wzgórza zamkowego w Rabsztynie. Od tego czasu w „Chacie Kocjana” administrowanej przez Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu znajduje się niewielka wystawa poświęcona Kocjanowi oraz ekspozycja etnograficzna. Rocznie obiekt odwiedzają tysiące turystów, których stale pod zamkiem przybywa.

Nie tylko stara chata ma przypominać o olkuskim konstruktorze i jego osiągnięciach. Taką samą funkcję ma mieć wystawa, która w miniony poniedziałek została otwarta w siedzibie Centrum Kultury przy ul. Szpitalnej. Wspomnienia o Kocjanie i archiwalne zdjęcia będzie można oglądać do 11 marca. Wystawie towarzyszą makiety szybowców i rakiet autorstwa olkuskich modelarzy z sekcji modelarskiej działającej przy klubie LKS Kłos.

kocjan 3

Oficjalnemu otwarciu wystawy towarzyszył wykład Jarosława Dobrzyńskiego z krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego. Historyk przybliżył losy Antoniego Kocjana, jego wyczyny oraz ich wagę w „rozbrojenie” hitlerowców. Na spotkaniu padło także zapewnienie o produkcji filmu o Kocjanie, którego autorami są młodzi historyczni zapaleńcy – Konrad Kulig i Mateusz Radomski, mający na swoim koncie już kilka podobnych projektów, w których zawierają wspomnienia świadków tamtych wydarzeń i jednocześnie dają następnym pokoleniom kawałek historii opartej na ludzkich przeżyciach, a nie tylko suchych faktach zapisywanych przez kronikarzy. Premiera filmu ma nastąpić jeszcze w tym roku.

– Cudze chwalicie, swego nie znacie. Chcemy, aby świadomość o tym kim był Antoni Kocjan towarzyszyła każdemu pokoleniu olkuszan. Stąd w roku 115. urodzin tego wybitnego konstruktora chcemy jeszcze mocniej pamiętać o człowieku „który wygrał wojnę”. Jesteśmy mu to winni, chociażby przez wzgląd na jego wielką skromność – mówi Grażyna Praszelik-Kocjan, kierownik Działu Muzealno Regionalnego MOK.

Inicjatywę uczczenia wystawą 115. rocznicy urodzin konstruktora, podjął się Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu wraz z Sekcją Modelarską LKS Kłos i Zespołem Szkól Nr 3 im. Antoniego Kocjana w Olkuszu.

kocjan 1

kocjan 2

kocjan 4

kocjan 5

kocjan 9

3
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
3 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
0 Autorzy komentarzy
hejtowanieyyyxxx Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hejtowanie
hejtowanie

[quote name=”yyy”][quote name=”xxx”]Londyńczycy powinni wybudować pomnik Antoniemu Kocjanowi, bo w dużej mierze ocalił stolicę Wielkiej Brytanii od niemieckiej zagłady pociskami V-1 i rakietami V-2. Aby tak się stało, należy ciągle promować życiorys tego Bohatera i jego niezwykłe osiągnięcia podczas drugiej wojny światowej.[/quote]He,he…. Jasne, że londyńczycy powinni. Tylko jakoś tak się składa, że w jego rodzinnym mieście wymienienia Antoniego Kocjana zabrakło nawet na pomniku poświęconym specjalnie ofiarom hitlerowskich obozów i więzień z ziemi olkuskiej, na którym znalazło się ponad 300 innych nazwisk.[/quote]Powyzszy hejt nie ma uzasadnienia i „he .. he” na początku wpisu również , wyrycie dodatkowo tego nazwiska przez kamieniarza… Czytaj więcej »

yyy
yyy

[quote name=”xxx”]Londyńczycy powinni wybudować pomnik Antoniemu Kocjanowi, bo w dużej mierze ocalił stolicę Wielkiej Brytanii od niemieckiej zagłady pociskami V-1 i rakietami V-2. Aby tak się stało, należy ciągle promować życiorys tego Bohatera i jego niezwykłe osiągnięcia podczas drugiej wojny światowej.[/quote]
He,he…. Jasne, że londyńczycy powinni. Tylko jakoś tak się składa, że w jego rodzinnym mieście wymienienia Antoniego Kocjana zabrakło nawet na pomniku poświęconym specjalnie ofiarom hitlerowskich obozów i więzień z ziemi olkuskiej, na którym znalazło się ponad 300 innych nazwisk.

xxx
xxx

Londyńczycy powinni wybudować pomnik Antoniemu Kocjanowi, bo w dużej mierze ocalił stolicę Wielkiej Brytanii od niemieckiej zagłady pociskami V-1 i rakietami V-2. Aby tak się stało, należy ciągle promować życiorys tego Bohatera i jego niezwykłe osiągnięcia podczas drugiej wojny światowej.