Irena Włodarczyk, dla przyjaciół Renia, to olkuska poetka, która w sposób prosty, ale niezwykle trafny, opisuje swoje przeżycia i otaczającą rzeczywistość, często tę olkuską. Jej twórczość ma spore grono wielbicieli, chętnie uczestniczące w jej spotkaniach autorskich. Nie inaczej było podczas prezentacji nowego projektu „Letnie wgryzy Reni Włodarczyk”, która odbyła się w Osiedlowym Klubie „Przyjaźń”.

Artystka widzi to, co innym umyka. Mało tego, nadaje wszystkiemu szczególne, momentami magiczne znaczenie. Zaprezentowany przez nią autorski projekt był połączeniem poezji i obrazu, co w jej przypadku jest pewnym eksperymentem twórczym, bo na słowie z reguły poprzestaje. Projektem tym była prezentacja zdjęć dokumentujących jeden dzień z życia olkuszanki – od wczesnego świtu do zmierzchu. Irena Włodarczyk skupiła się przede wszystkim na utrwalaniu umykających zjawisk atmosferycznych i natury, jakie mogła zaobserwować podczas wakacyjnego dnia w malowniczym Szczyrzycu. Dopełnieniem prezentacji zdjęć były wiersze, które w liryczny sposób oddawały umykające przemyślenia w tamtych chwilach, które jak przyznaje pani Irena, na długo pozostaną w jej pamięci. – Podczas utrwalania pięknej przyrody nie myślałam o warsztacie fotograficznym, ale o tym, co zostanie na zdjęciach utrwalone. Momentami był to „Pstryk na oślep”, jak określiłam to w jednym z wierszy. Prezentując obrazy chciałam pokazać, ile wrażeń dał mi tamten dzień oraz zachęcić do takiej formy utrwalania ważnych chwil – podkreśla autorka projektu.

Efekt został osiągnięty i nie ma co do tego wątpliwości Olga Śladowska, plastyczka i znawczyni kultury. – Pomysł dzisiejszego wieczoru to pomysł Reni. Są artyści, którzy pracują według ściśle określonego planu, i są tacy, którzy opracowują wszystko emocjonalnie i spontanicznie. Renia wybrała tę drugą opcję – zauważa Olga Śladowska. – Chciała zatrzymać przy pomocy aparatu ulotność chwili i własnych doznań, które potem oprawia i zaklina w słowa. W ten sposób przedstawiła historię jednego dnia. Wydaje nam się, że nie możemy zatrzymać czasu, a dzisiejszy wieczór jest dowodem, że zatrzymać się da – dodaje.

W powrocie do letnich wspomnień w środku zimy pomogła również Maria Kordaszewska, która jako preludium do prezentacji swojej poprzedniczki, zaśpiewała utwory o wakacyjnych wspomnieniach.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o