111spr

SMS ZPRP Gliwice – SPR Olkusz 25:27 (10:14)

W Olkuszu po cichu marzą o powrocie do Superligi. Zadanie nie jest proste, ale zdecydowanie łatwiej dojść do obranego celu, dobrze rozpoczynając rozgrywki. „Lwice” mają świadomość, że w Gliwicach mogły wygrać wysoko, jednak moment nieuwagi kosztował je nerwową końcówkę. Na szczęście olkuszanki uwielbiają tworzyć spektakle, serwując kibicom dodatkowe emocje. Z siedmiobramkowej zaliczki na minutę przed końcową syreną nie zostało nic, ale SPR posiada indywidualności, takie jak chociażby Paula Przytuła, które w trudnych momentach potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik i cały zespół.

„Lwice” na parkiet wyszły tydzień później niż pozostałe rywalki. Ledwie siodmiozespołowa tabela wymusza bowiem każdego weekendu jedną pauzę. Nieco opóźniony start nie przełożył się jednak na dyspozycję zawodniczek trenera Dariusza Olszewskiego. SPR w Gliwicach prowadził od samego początku, do niemal samego końca, a gdy już dał się dogonić, to i tak wszystko skończyło się po myśli przyjezdnych. Pierwsze dwie akcje to dwie bramki Natalii Tarnowskiej. Gospodynie odpowiedziały celnym rzutem Tomczyk, ale z każdą kolejną minutą rosła przewaga olkuszanek. W 11. min obowiązywał wynik 1:6. W tym czasie do siatki miejscowych m.in. dwukrotnie trafiła Monika Pastwa. „Lwice” grały rozważnie w obronie i skutecznie w ataku. Gdy upływała 20. min, przewaga przyjezdnych była już znaczna (3:10). Jak to często bywa w takich momentach, u prowadzących pojawia się rozluźnienie, z czego skrzętnie korzysta przeciwnik. Młode szczypiornistki z Gliwic także skorzystały z nadarzającej się okazji i systematycznie niwelowały straty tak, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:14.

Po przerwie pierwsze trafiły miejscowe, a konkretnie Grobelska. Błyskawicznie odpowiedziała Agata Wcześniak z Aleksandrą Gierą i znowu zrobiło się jakby pewniej. Do 44. min grano na zasadzie bramka za bramkę. SMS trafiał za sprawą Staniczek, Mączki i ponownie Grobelskiej, natomiast wśród „Lwic” w tym czasie błyszczało trio Sudrawska – Giera – Przytuła. Po trafieniu Zych na 17:20, olkuszanki znowu odskoczyły. Między 45. a 48. min rzuciły trzy bramki nie tracąc żadnej. Ale później niespodziewanie zrobiło się nerwowo. Gliwiczanki wzorem SPR-u trzy razy z rzędu pokonały bramkarkę. Nie do zatrzymania była w szczególności Aleksandra Zych, która zyskała miano najlepszej zawodniczki gospodyń. Celne rzuty Giery oraz Leszczyńskiej nieco poprawiły humory w obozie „Lwic” i na pięć minut przed zakończeniem spotkania olkuszanki miały cztery bramki zaliczki (21:25). O tej przewadze 180 sekund później już nikt nie pamiętał, a publiczność w hali „Tur” ożywiła najbardziej Grobelska, bo to ona rzuciła dwie ostatnie bramki dla SMS-u, które dały remis 25:25. Finał jak u Hitchcocka, ale ze szczęśliwym zakończeniem. W nerwowej końcówce ciężar gdy na swoje barki wzięła Przytuła. Decydujące trafienie zadała z rzutu karnego. Popularna „Przytulanka” w tym elemencie była bezbłędna, wykorzystała wszystkie cztery próby. Jeśli już o karnych mowa, to pewne zasługi trzeba oddać też debiutującej w oficjalnym meczu w barwach SPR-u bramkarce – Marcie Wawrzynkowskiej, która obroniła trzy rzuty gospodyń z siódmego metra, a także odbiła wiele trudnych piłek z akcji. – To nie było łatwe spotkanie, mimo że prowadziliśmy właściwie od pierwszej, aż do ostatniej minuty. Szkoda tych naszych przestojów, gdy seryjnie tracimy bramki, ale właśnie takie są prawa młodości. Najważniejsze, że końcowy wynik jest dla nas satysfakcjonujący – komentuje klubowy dyrektor „Srebrnych Lwic”, Katarzyna Polak.

Już w najbliższą sobotę inauguracja I ligi w Olkuszu! Przeciwnikiem naszych dziewczyn będzie AZS AWF Warszawa. Zapowiada się równie ciekawe widowisko, jak to w Gliwicach. „Lwice” liczą na wsparcie publiczności. One ostatnio nie zawiodły, teraz publiczność zawieść nie może!


SMS ZPRP Gliwice – SPR Olkusz 25:27 (10:14)

SMS Gliwice: Sielicka, Chojnacka – Grobelska (5), Szary, Klonowska, Staniczek (3), Tomczyk (1), Zych (7), Michalak (1), Mączka (3/1), Mączka (5/3), Kozimur, Ważna.
Trenerzy: Michał Pastuszko, Adam Pecold.    Kary: 8 minut.

SPR Olkusz: Baryłka, Wawrzynkowska, Gil – Kantor, Giera (5), Tarnowska (3), Pastwa (2),  Przytuła (7/4), Kompała (1), Leszczyńska (1), Legutek, Fierka (1), Karwacka, Wcześniak (2), Basiak (4), Sudrawska (1).
Trener: Dariusz Olszewski.    Kary: 12 minut.

Sędziowali:
Kornel Habierski i Grzegorz Skrobak (Głogów)
Widzów: 200.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o